agajjja
18.01.12, 11:19
Piszę bo już naprawdę nie wiem jak reagować i co robić. Moje dziecko notorycznie kłamie, obiecuje że więcej nie będzie, przeprasza i np na drugi dzień znowu to samo. Kłami co prawda w błachych sprawach typu: pytam się co jadłaś na śniadanie, odpowiedz: kanapkę z ogórkiem a ja wiem że ogórka w domu nie było, albo czy myła zęby, mówi że tak a okazuje się że nie myła. Albo w piątek pytam się co było w szkole na obiad, odpowiedź brzmi kotlet mielony. Aja wiem że w piątki zawsze postne jedzenie mają. Przeprowadziliśmy z nią już tysiące rozmów, za każdym razem mów że więcej nie będzie,nawet się do niej nie odzywaliśmy przez cały dzień, ostatnio dostała karę na komputer na miesiąc. Najpierw nie karaliśmy, były rozmowy o zaufaniu , o trudności w odbudowaniu go itp, nie skutkowało więc zaczęliśmy karać, ale to też bez skutku. W wakacje raz nam wyjęła 50 zł, wyszło przypadkiem. Od tamtego czasu jestem bardzo wyczulona na mijanie się z prawdą. Miałyście może doczynienia z czymś takim? Ja wiem,że dzieciaki kłamią, ja też kłamałam. Ale zasatanawia mnie czemu w takich pierdołach. Poradźcie coś