9 letnia cóka notorycznie kłamie

18.01.12, 11:19
Piszę bo już naprawdę nie wiem jak reagować i co robić. Moje dziecko notorycznie kłamie, obiecuje że więcej nie będzie, przeprasza i np na drugi dzień znowu to samo. Kłami co prawda w błachych sprawach typu: pytam się co jadłaś na śniadanie, odpowiedz: kanapkę z ogórkiem a ja wiem że ogórka w domu nie było, albo czy myła zęby, mówi że tak a okazuje się że nie myła. Albo w piątek pytam się co było w szkole na obiad, odpowiedź brzmi kotlet mielony. Aja wiem że w piątki zawsze postne jedzenie mają. Przeprowadziliśmy z nią już tysiące rozmów, za każdym razem mów że więcej nie będzie,nawet się do niej nie odzywaliśmy przez cały dzień, ostatnio dostała karę na komputer na miesiąc. Najpierw nie karaliśmy, były rozmowy o zaufaniu , o trudności w odbudowaniu go itp, nie skutkowało więc zaczęliśmy karać, ale to też bez skutku. W wakacje raz nam wyjęła 50 zł, wyszło przypadkiem. Od tamtego czasu jestem bardzo wyczulona na mijanie się z prawdą. Miałyście może doczynienia z czymś takim? Ja wiem,że dzieciaki kłamią, ja też kłamałam. Ale zasatanawia mnie czemu w takich pierdołach. Poradźcie coś
    • yenna_m Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:24
      może dobrze byłoby pójśc z dzieckiem do psychologa dziecięcego?

      może dziecko w ten sposób usiłuje zwrocić na siebie uwagę (bo z czymś sobie nie radzi i tak odreagowuje to nieradzenie sobie z problemem?)?
      wiesz, na pewno jest wiele czynników, którym warto się przyjrzeć

      rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać
      ale też przyjrzeć się temu, jak dziecko sobie radzi np w relacjach szkolnych, czy np nie domaga się wiekszej ilości czasu spędzanego z rodzicami, czy np nie odreagowuje w ten sposób pojawienia się rodzenstwa, czy nie jest to forma proszenia o pomoc i zwrócenia na siebie uwagi?

      dzieci są nieprzewidywalne i czasami powodem może byc naprawdę drobnostka...
      • imasumak Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:26
        No właśnie. Jeśli problem faktycznie istnieje, to bardziej zasadna byłaby wizyta u psychologa, a nie kary i szlabany. Zresztą co to za kara miesiąc bez komputera? Już po tygodniu dziecko pewnie nie pamięta, dlaczego ją nałożono.
      • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:54
        Rodzice z pewnością powinni pójść do psychologa. Dla dorosłych. Miesiąc kary, bo się powiedziało nie taką potrawę?!
    • imasumak Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:24
      Szczerze powiedziawszy, gdy ktoś by mnie wypytywał o takie szczegóły z czym jadłam kanapkę na śniadanie, to nie wiem, czy potrafiłabym zawsze dobrze odpowiedzieć. A już nakładanie kar za takie rzezy to dla mnie kosmos.
      Niepokojące jest jedynie to, że wzięła 50 zł. Wyjaśniła to jakoś?
      • yenna_m Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:28
        jakby mnie ktoś zapytał co (tak bardzo konkretnie i w szczególach) jadłam wczoraj na kolację to też nie powiem - nie pamiętam big_grin
    • d.o.s.i.a Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:28
      Glowna przyczyna klamania jest poczucie braku kontroli nad swoimi sprawami. Jest to jedyne pole, na ktorym dziecko moze manifestowac swoja niezaleznosc.
      Zastanow sie dlaczego dziecko czuje potrzeba oklamania Cie w sprawach tak blahych? Moze nie ma mozliwosci w inny sposob wyrazac swoich opinii? czy nie jestescie zbyt kontrolujacymi rodzicami? Czy pytanie o sniadanie nie jest forma kontroli, czy napewno jest to blahe pytanie o sniadanie? Gdyby bylo corka nie mialaby powodu do klamstwa.
      Mysle, ze niepotrzebnie rozdmuchujesz te blahe klamstwa. To naprawde nie jest straszny problem jak corka odpowie, ze zjadla ogorka (nawet jesli ogorka nie bylo).
      Przede wszystkim zastanow sie nad ta kontrola. Czy wasze dziecko nie jest wychowywane w atmosferze "nie rob", "nie ruszaj", "zostaw"? Czy jest pytane o zdanie i czy to zdanie jest szanowane? czy jest zachecana do podejmowania wlasnych decyzji?
      • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:40
        Jeśli chodzi o te 50 zł, to najpierw mówiła że znalazła na chodniku, ale po wnikaniu w sprawę przyznała się że wzięła z szuflady ale na pytanie dlaczego mówiła,że nie wie czemu wzięła.
        Nie jesteśmy rodzicami ciągle kontrolującymi, takie pytania o drobiazgi zaczęły się po tym jak zauważyłam że odpowiada mi nieprawdę. Właśnie,że pozwalamy jej na samodzielność, na własne decyzje. Od dwóch lat zostaje sama w domu po szkole, ale oczywiście sama powiedziała, że może zostawać, często sama przygotowuje nam posiłki, robi herbatę, kawę. Lubi nam robić takie przyjemności. Czas, który kiedyś jej poświęcaliśmy troszkę się ograniczył z racji młodszego brata. Teraz ma 3 lata ale jest bardzo szybkim, absobującym dzieckiem. Teraz przechodzi fazę buntu ,obrażania się i fakt że czasami ona mu ustępuje na moją prośbę. Nie ma co ukrywać trochę dostaje przez niego w kość. Być może tu leży problem?
        • kali_pso Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:43

          Może i tak, może już zaskoczyła temat, że kiedy skłamie- poświęcacie czas jej i tylko jej, chocby to było gadanie i gadanie?
        • imasumak Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:47
          A dlaczego każesz jej ustępować młodszemu bratu? Sama nie jesteś wobec dzieci uczciwa, a wymagasz tego od dziewięciolatki?
          • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:02
            Wiem, że nie powinnam jej o to prosić, ale czasami sytuacja wymaga, aby mu ustąpić. Staram się naprawdę tego unikać.
            • imasumak Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:07
              No ale ona w takich sytuacjach może czuć się pokrzywdzona. Zwłaszcza, jeśli racja jest po jej stronie.
              • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:16
                Takie ustępowanie jej zupełnie nie leży i jak już mu ustąpi to strzela focha. Ale to dotyczy takich syt. jak np. ona siedzi na piłce i ogląda film a młody chce się piłką bawić. Więc pytam: czy możesz usiąć na kanapie a dać mu piłkę? a ona na to,że nie bo ona teraz na niej siedzi. i wtedy mówię,żeby mu dała bo usiąść to może gdzie indziej a piłka jest do zabawy. To są tego typu sytuacje.
                • landora Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:29
                  Nie dziwię się, że strzela focha. Piłka jest zarówno do siedzenia, jak i do zabawy. Młody może się nią pobawić później, kiedy siostra skończy oglądać film.
                  • damajah Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 17:33
                    Serio?? Ja się bardzo dziwię...Co za problem ustąpić kiedy ktoś grzecznie prosi? Siedzieć można równie dobrze na kanapie. Korona z głowy królewnie nie spadnie jak się przesiądzie. Też mi powód do focha. Tym bardziej że to wygląda na zachowanie - nie dam o teraz JA I KONIEC. Nie znoszę takich zachowań i tępię u obu córek. Obie się muszą dzielić i ustępować, Z tym że jedna ma 11 lat więc więcej rozumie a druga 3 więc i wymagania mniejsze. Jakoś starsza potrafi zrozumieć i nie strzela fochów....
                    • czarnaalineczka Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 17:40
                      podzielisz sie mezem jak ladnie poprosze ?suspicious
                      w koncu mlodsza jestem big_grin
                      • madzioreck Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 22:46
                        big_grin
                      • damajah Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 19:59
                        ale znaczy się że ja?
                      • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 13:53
                        czarnaalineczka napisała:

                        > podzielisz sie mezem jak ladnie poprosze ?suspicious
                        > w koncu mlodsza jestem big_grin
                        Właśnie - a starsza z pań powinna to bez problemu zrozumieć i nie strzelać fochów. smile
                    • landora Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 22:48
                      Ale dziecko myśli inaczej. Nie dość, że jest pewnie zazdrosna o brata, to jeszcze musi mu ustępować. Nie sprzyja to chyba miłości siostrzanej?

                      Co za problem ustąpić kiedy ktoś grzecznie prosi
                      > ? Siedzieć można równie dobrze na kanapie.

                      A pobawić się chwilowo też można czymś innym, chyba dziecko ma inne zabawki? Z kolei zachowanie młodszego wygląda tak: "ja chcę się TERAZ tym bawić, więc musisz mi to dac i nie dbam o to, że właśnie tego używasz".
                      • nutka07 Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 23:11
                        Moze wlasnie z zazdrosci uparcie odmawia.

                        Moj trzylatek by uslyszal ze musi poczekac, jezeli siostra by odmowila. Zaproponowalabym mu inna zabawe.
                      • bezpocztyonline Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 12:58
                        landora napisała:

                        > zachowanie młodszego wygląda tak: "ja chcę się TERAZ tym bawić, więc musisz mi to dac i
                        > nie dbam o to, że właśnie tego używasz".

                        Owszem. "TERAZ chcę się TYM bawić właśnie dlatego, ponieważ ty TERAZ TEGO używasz."

                        Pewnie, gdy siostra akurat nie używa piłki, to mały ani na piłkę popatrzy.
                      • damajah Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 20:06
                        no tak, ale trzylatkowi ciężej wytłumaczyć niż 9 latce? Mam akurat trzylatkę w domu to wiem jak to wygląda. Oczywiście że nie stawia na swoim wiecznie ale bez przesady - starsza (11 lat) też nie może stawiać zawsze na swoim "Bo tak"
                        Starsza ogólnie może o wiele więcej z racji wieku (później chodzi spać, może więcej robić, mała musi jej słuchać kiedy jest pod jej opieką), ale też musi czasem ustąpić nieco. Za to potem ma frajdę bo np. szyjemy razem lub robimy wspólnie rzeczy niedostępne jeszcze dla młodszej. Starsza ma więc świadomość że z wiekiem przybywa i obowiązków i przywilejów. Wg mnie - jest bardzo ok, zresztą nasz rodzinny układ działa póki co bardzo sprawnie.
                        • damajah Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 20:11
                          co innego jeśli chodzi o zabawkę niewymienialną. Jeśli młodsza sobie życzy np ulubionego kucyka starszej którym starsza się właśnie bawi - to nie ma mowy - nie dostanie. Ale jeśli chodziłoby o ta przykładową piłkę nieużywaną do zabawy a jedynie do siedzenia przez starsze dziecko które nie chciałoby oddać do zabawy młodszemu tylko i wyłącznie dlatego że pierwsze wzięło i mimo że tak naprawdę może spokojnie zmienić miejsce siedzenia ale nie chce "BO TAK" to niestety starsze by zostało poproszone o ustąpienie młodszemu. Podobnie zresztą (jeśli chodzi o tą piłkę akurat) w takim przypadku odwrotnie - gdyby młodsza trzymała piłkę i nie bawiła się nią ale nie chciała dać starszej do zabawy to by zerwała ochrzan i piłkę musiała oddać.
                  • jakw Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 31.01.12, 19:44
                    landora napisała:

                    > Młody może się nią pobawić później, kiedy siostra skończy oglądać film.
                    Raczej wtedy gdy siostra przestanie na piłce siedzieć.
        • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:49
          Jeśli chodzi o te 50 zł, to najpierw mówiła że znalazła na chodniku, ale po wni
          > kaniu w sprawę przyznała się że wzięła z szuflady ale na pytanie dlaczego mówił
          > a,że nie wie czemu wzięła.

          A dostaje kieszonkowe? Wzięła, bo leżało czy na coś potrzebowała?
          • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:11
            Dostaje 10 zł na tydzień, czasami zapomnę jej dać a sama się nie upomni. Jakieś drobiazgi kupuję jej sama, kieszonkowe ma na swoje zachcianki w szkolnym sklepiku. A jak coś większego chce to uczę ją,że musi sobie uzbierać. To był taki jednorazowy incydent i nie wiem co ją do tego skłoniło. Wyszło to jak była z moją siostrą w ikei i nagle wyciągnęła z kieszeni 50 zł i mówi,że znalazła i chyba sobie coś kupi. Ale potem przyznała się,że nam wyciągnęła z szuflady.
            • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:20
              E tam, kłamała. Po prostu znalazła w szufladzie bezpańską 50-tkę. Zamiast skupiać się na tym, że dziecię kłamczuch należało ją pouczyć, że pieniędzy bez pytania się nie bierze, gdziekolwiek nie leżą. A pieniądze w tej szufladzie leżą na wszelki wypadek.
              Ostatecznie nie rąbnęła wam z portfela, a gdyby miała złe intencje i wiedziała, że nie wolno, nie wyciągnęłaby tej 50-tki przy dorosłych, tylko wydała po kryjomu.
              • chwila_prawdy Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:38
                No sorry morekac, ale czy Ty widzisz co piszesz?
                Najlepiej pozwalać dziecku na kradzieże i tłumaczyć to brakiem złych intencji.
                9-latka doskonale wie co znaczy kradzież, co jest dobre a co złe.
                Może jeszcze autorka wątku niech zostawia na wierzchu swój portfel z kasą, by młoda miała okazję wziąć bezpańską stówkę?
                Młoda na 100% wiedziała, co zrobiła skoro ściemniała, że tą 50tkę znalazła na chodniku. Nie pitol.
                • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:56
                  Dla wątkotwórczyni problemem nie jest kradzież, tylko kłamstwo. Do którego nota bene zmusza.
                  Nie zakładam złych intencji u dziecka. Zakładam niedoinformowanie. Wszak poleciłam poinformowanie dziecka, że kasy bez pytania brać nie należy i tyle.
                  Powtórzyło się? Nie, to po co drzeć szaty i roztrząsać problem w nieskończoność?
                  A autorka wątku za wszelką cenę usiłuje udowodnić dziecku kłamstwo - nie w sprawach ważnych, tylko wyłącznie pierdołach - ludzie naprawdę mogą nie pamiętać, co jedli dzisiaj na obiad czy śniadanie, mogą nie chcieć się do tego przyznawać, mogą powiedzieć coś na odczepnego i robienie z tego przedmiotu przesłuchania naprawdę prowadzi do absurdów. Typu miesiąc bez komputera za powiedzenie, że zjadło się ogórka albo kotleta.
                  Nie mam kłopotu z nastolatkami podkradającymi pieniądze - u mnie w domu pieniądze awaryjne leżą na wierzchu, nikt nikomu nie podbiera i kasa nikomu nie ginie (chyba że sam sobie włoży w sobie tylko wiadome miejsce wink ). A podobny przypadek się zdarzył. Jeden raz. I się nie powtórzył.
                  • chwila_prawdy Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 13:06
                    Taaa, jasne, zawsze zaczyna się na drobnych kłamstwach, a kończy na większego kalibru + kradzieże. Autorka wątku jest zaniepokojona, że córka NOTORYCZNIE kłamie mimo, że te kłamstwa niczemu nie służą. To bym mnie też martwiło. Czym skorupka za młodu...
                    • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 13:15
                      Hm, sama mówisz codziennie tyle samo takich samych kłamstw... Każdy mówi.
                      Co najwyżej kupiłabym dziecku lecytynę na poprawę pamięci, a wytrząsała się nad dzieckiem, że oznajmiło, że jadło nieistniejącego ogórka i nieistniejącego kotleta.
                      Wiesz co by mnie martwiło? Gdyby dziecko kłamało celem osiągnięcia jakiś korzyści. Albo dokopania komuś.
                      • aneta-skarpeta Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 16:58
                        przeciez ona kłamie dla korzysci- albo dzieki temu ma poczucie, ze cos kontroluje, albo dzieki temu uwaga rodzicow skierowana jest tylko na nią

                        tak samo robią dzieci niegrzeczne, zauwazają, że jak są grzeczne to są niewidzialne dla rodzicow, ajak są niegrzeczne to rodzice chocby krzyczą, ale się nimi interesują
                        • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 17:17
                          Ale myślisz, że robi to z pełną premedytacją? smile
                          Bo równie prawdopodobna jest wersja, że na pytanie:
                          - Co jadłaś na obiad?
                          dziecko - w panice, bo ostatnio za 'złą' odpowiedź był szlaban komputerowy na miesiąc - usiłuje sobie przypomnieć, co jadło, albo nie zjadło obiadu. Mama się dopytuje i nie uznaje braku odpowiedzi. Albo niezjedzenia obiadu w szkole. No to dziecię coś tam rzuca, w nadziei, że matka nie będzie się czepiać tak jak ostatnio. W panice rzuca cokolwiek...
              • damajah Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 20:20
                kurcze, nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko przywłaszczyło sobie pieniądze leżące w domu. Przecież to oczywiste że to nasze pieniądze. Zwłaszcza coś więcej niż złotówka czy dwa złote (nawet takiego pieniądza by nie wzięła bez zapytania) Wg mnie tłumaczenie że wzięła bezpańską kasę - słabe
                • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 20:54
                  Przecież to oczywiste że to nasze pieniądze.
                  Dla ciebie -oczywiste. Dla dziecka, również z pierwszych klas podstawówki, nie musi być to oczywista oczywistość. Czasem, zamiast sobie nie wyobrażać, może lepiej powiedzieć, że kasy się nie tyka.
        • d.o.s.i.a Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:57
          > Jeśli chodzi o te 50 zł, to najpierw mówiła że znalazła na chodniku, ale po wni
          > kaniu w sprawę przyznała się że wzięła z szuflady ale na pytanie dlaczego mówił
          > a,że nie wie czemu wzięła.

          A po co sie bierze kase z szuflady? Zeby sobie cos kupic! Glupie pytania zadajesz, to i glupie odpowiedzi uslyszysz. Jesli zauwazylas, ze wziela a nie powinna, to jej powiedz: kochanie, nie chce, zebys bez pytania brala pieniadze z szuflady. Jesli potrzeba ci pieniedzy to powiedz, a ja Ci dam. KONIEC tematu.

          > Nie jesteśmy rodzicami ciągle kontrolującymi, takie pytania o drobiazgi zaczęły
          > się po tym jak zauważyłam że odpowiada mi nieprawdę.

          I zamiast odpuscic, przesluchujesz wlasne dziecko z pie...i dajesz kary za ogorka, ktorego nie bylo. Dzizus...

          > , ale oczywiście sama powiedziała, że może zostawać, często sama przygotowuje n
          > am posiłki, robi herbatę, kawę. Lubi nam robić takie przyjemności.

          Czyli masz super dziecko, ktore czasem opowiada bajki. Dzieci zmyslaja. Nie wiedzialas? Ja mojemu ojcu udowadnialam kiedys, ze potrafie latac...

          > co ukrywać trochę dostaje przez niego w kość. Być może tu leży problem?

          Tak, zdecydowanie, to jedna z przyczyn.
          • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 13:02
            .i dajesz kary za ogor
            > ka, ktorego nie bylo. Dzizus...
            Właściwie to mamy wina, bo tego ogórka nie kupiła na czas... smile
        • black-cat Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 21:00
          A może ona nie chce samodzielności? Kto robi rano śniadania? Każdy sobie? Bratu śniadanie szykują rodzice, bo to trzylatek, a ona to "stara" dziewięciolatka, więc niech śniadanie zrobi sobie sama. Ale to wciąż jeszcze dziecko. Od dwóch lat musi być samodzielna, rodzice pytają tylko czy jadła i co jadła. Każą ustępować młodszemu bratu. Cudownie. Brat obserwuje i później wyje, że siostra ma mu ustapić, woła rodziców, a rodzice co robią? No oczywiście, proszą, zejdź córko z piłki i usiądź na kanapie. I tłumaczą, że mały wyjec przechodzi taki okres. Ależ oczywiście, że przechodzi. A wszyscy wokół tańczą jak on im zaśpiewa. A, że starsza siostra nie tańczy, to trzeba posłużyć się rodzicami. Oni ją zmuszą. To się nazywa manipulacja. Czy córka naprawdę lubi robić wam przyjemności, o których piszesz? Może dziecko zabiega o waszą uwagę. Ja widzę dziewczynkę, której rodzice poświęcają za mało uwagi. Zróbcie jej kilka razy w tygodniu śniadanie, niech na nią czeka, nich wie, że to z troski o nią. Zanim pójdzie na ten nieszczęsny obiad w szkole pogadaj z nią, czy obiady w szkole jej w ogóle smakują. Może wolałaby, żebyś ty jej gotowała? (prawdopodobnie odpowie, że nie, ale chociaż będzie widziała, że interesujesz się nią, a nie obiadem). Kłamstwa dziecka to krzyk: kochani rodzice, jestem. Samodzielność - fajna sprawa, ale córka aż do takiej samodzielności być może jeszcze nie dorosła. A pieniądze wzięte z szuflady? Dla mnie to naturalna kolej rzeczy. Rodzice traktują mnie jak dorosłą, opiekuję się nimi (przygotowuję im posiłki, robię kawę, herbatę), jako starsza muszę ustępować małemu terroryście, którego czasami mam szczerze dość, sama zostaję w domu już od dawna, więc mogę wziąć pieniądze z szuflady, które przeznaczone są dla dorosłych. Tylko okazało się, że rodzice zaczęli się o nie dopytywać, trochę bałam się powiedzieć prawdę, bo może ukaraliby mnie, więc dla świętego spokoju powiem, że znalazłam.
          Zaopiekuj się córką. Pozwól jej pobyć dzieckiem. A do psychologa powinniście iść z mężem oboje - na psychoedukację rodziców.
        • stypkaa Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 12:47
          Teraz
          > ma 3 lata ale jest bardzo szybkim, absobującym dzieckiem. Teraz przechodzi fazę
          > buntu ,obrażania się i fakt że czasami ona mu ustępuje na moją prośbę. Nie ma
          > co ukrywać trochę dostaje przez niego w kość.

          Nie wiem czy to jest powód jej kłamstw, ale takim postępowaniem jesteś na najlepszej drodze, aby zepsuć kontakty córki z własnym bratem.
          Nigdy, przenigdy nie proś jej aby ustępowała w czymś bratu. No chyba, że nie ma racji, to zupełnie inna sprawa. Ale nie może tak być, że ona jest poszkodowana, bo brat ma fazę buntu, a ona jest starsza.
    • chwila_prawdy Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:31
      A może po prostu rośnie Ci w domu patologiczny kłamca???
      Z tym niewiele się zrobi, bo to jest zaburzenie osobowości, ale próbować trzeba.
      www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/514_k%C5%82amstwo_patologiczne.html
    • bezpocztyonline Córka nie je? 18.01.12, 11:32
      agajjja napisała:

      > pytam się co jadłaś na śniadanie, odpowiedz: kanapkę z ogórkiem a ja wiem że ogórka w
      > domu nie było

      > Albo w piątek pytam się co było w szkole na obiad, odpowiedź brzmi kotlet mielony. Aja
      > wiem że w piątki zawsze postne jedzenie mają.

      Chodzi o to, że nie je? I chce to przed tobą ukryć?
      • wrednadziewucha Re: Córka nie je? 18.01.12, 11:43
        Też w tym wieku identycznie kłamałam rodzicom, właśnie po to, żeby ukryć że nie jadłam. Niejedzenie nie było spowodowane odchudzaniem, tylko tym ,że nie miałam wyrobionego nawyku regularnych posiłków (np. obiad w szkole był o 13, a w domu w weekend o 17, to mi wogóle nie pasowało, kończyło się głodem, migreną i wymiotami).

        Wyrób w córce dobre nawyki żywieniowe i ustal reguralny rytm posiłków, taki, któy się pokryje ze szkolnymi realiami.
        • nutka07 Re: Córka nie je? 18.01.12, 23:27
          Wrednadziewucho, a czy po wymiotowaniu bol glowy Ci przechodzil?
          Moja corka czasami wymiotuje a zaczyna sie wlasnie bolem glowy. Szukam jakiejs powtarzalnosci, bralam miedzy innymi pod uwage brak regularnosci posilkow.
          • quelquechose Re: Córka nie je? 06.02.12, 15:57
            Migrena? Warto sprawdzic.
    • imasumak Kotlet mielony 18.01.12, 11:37
      może być też z ryby, czyli jest to jedzenie jak bajbardziej postne.
    • chwila_prawdy Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:39
      Cyt:
      "Patologiczne kłamczuchy
      Dziecięce fantazjowanie przechodzi z wiekiem - około 6- 7- roku życia. Patologiczni kłamcy nie wyrastają z tej przypadłości nigdy.
      Czym innym są jednak codzienne, drobne kłamstwa, a czym innym jest notoryczne, nałogowe wręcz oszukiwanie. Polega ono na fałszowaniu rzeczywistości nawet wtedy, kiedy powiedzenie prawdy nie wiąże się z żadnymi negatywnymi konsekwencjami. Nałogowi kłamcy kiedy łżą czują dreszczyk emocji, adrenalinę, a wręcz euforię. Niesie bowiem ze sobą pewne ryzyko, jak w hazardzie - czy dana osoba uwierzy, czy nie. A kiedy już coś chcą kłamstwem osiągnąć, nie znają umiaru.

      Są w stanie wymyślić niestworzone historie o śmierci matki, wypadku samochodowym ojca, żeby tylko wzbudzić współczucie, albo dostać jeden wolny dzień w pracy. Kłamią nieadekwatnie do sytuacji. Życie z nałogowym kłamczuchem jest koszmarem, bo nigdy nie wiadomo, gdzie kończy się fikcja, a zaczyna prawda. Tym bardziej, że często fantasta przestaje już odróżniać jedno od drugiego. Badania pokazują, że charakterystyczny dla patologicznego kłamcy jest również egocentryzm.

      I często w swoich opowieściach roztacza wizję swoich cudownych osiągnięć. Nie są to jednak ludzie pozbawieni pozytywnych cech, wręcz przeciwnie, wielu z nich posiada duże zdolności językowe. Są świetnymi mówcami i mają duży zasób słów. Często to też indywidualiści o ciekawej osobowości.

      Patologiczni kłamcy to przede wszystkim jednak ludzie, którzy wymagają pomocy psychologicznej. Może to być nałóg, a nawet pewien rodzaj choroby umysłowej. Czasami idzie w parze z epilepsją, czy schizofrenią. Wtedy jest tylko jednym z objawów choroby. Mitomani są uzależnieni od emocji, jakie niesie fantazjowanie.


      Często też kłamczuchy mają niską samoocenę. Fantazjując na swój temat chcą wypaść lepiej w oczach innych. Tylko że kiedy prawda wychodzi na jaw, muszą ponieść konsekwencje łgarstwa. Stają się niewiarygodni.


      Często też mają problemy w pracy, z przyjaciółmi i rodziną. W tej sytuacji pomocna może okazać się psychoterapia."
      • bezpocztyonline Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:44
        chwila_prawdy napisała:

        > Cyt:
        > "Patologiczne kłamczuchy

        Dobrze, już, daj spokój, wszyscy przeczytali.

        Tyle, że to pytanie o kanapkę czy obiad jest rzeczywiście tego rodzaju, że większość ludzi może odpalnąć cokolwiek, bez zastanowienia. Może utrafią, a może zostaną zakwalifikowani jako "patologiczni kłamcy".

        Skoro jednak autorkę wątku to nyje, co córka konkretnie jadła, to znaczy, że ją pod tym kątem sprawdza, to znaczy, że podejrzewa, że córka nie je.
        Jeśli dziecko rzeczywiście nie je, to jest pytanie, dlaczego?
      • kali_pso Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:44

        gazeciarz zmieniasz nicki na potrzeby wątków? Daj se spokój z tymi "kontrowersjami"...przynudzasz jedyniewink
    • kali_pso Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:42

      Twoja córka kłamstwem albo pokrywa strach przed czymś/kimś albo chce Was zadowolić , więc kłamie albo też zupełnie nie przywiązuje wagi do problemów typu :" Co było w szkole na obiad" i wali co popadniewinkP
    • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:46
      nie będzie ci kłamała w pierdołach, jeśli nie będziesz jej robić przesłuchań typu 'co było na obiad'. Bo może nie pamiętać, co jadła i rzuca ci pierwszą lepszą odpowiedź na odczepnego albo może jej się wydawać, że jadła tego mielonego, tylko że to było wczoraj i dziecku się pomyliło. A może tego obiadu czy śniadania nie zjadła, tylko robisz taką aferę z powodu niezjedzenia, że woli powiedzieć cokolwiek, żebyś się odczepiła. A że nie jest jeszcze wytrawnym kłamcą, nie przyszło jej do głowy, żeby sprawdzić menu w stołówce i nauczyć się go na pamięć. Ale nie martw się - jeszcze trochę takich akcji i będziesz miała dziecko z tak dokładnie opracowanymi szczegółami każdego kłamstwa, że w życiu jej na tym nie złapiesz. Alibi będzie zawsze perfekcyjne i dopracowane w szczegółach. smile
      • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:00
        Moje pytania o obiad w szkole wynikają z tego,że jak np. w szkole był dobry obiad to wiem,że dla niej nie muszę w domu szykować obiadu. i Nie pytam jej się na drugi dzień czy później ale tak godzinę po zjedzonym obiedzie. A dzisiaj z tym śniadaniem się pytam bo sama była w domu i nawet nie mam pewności że zjadła to śniadanie. Ponoć w końcu zjadła almette. z Nigdy nie robiłam jej afery o to,że np. czegoś nie zjadła. Nigdy też nie zmuszaliśmy jej do jedzenia czegoś czego nie lubi. Z resztą w tej kwestii nigdy nie było z nią problemów. Ale tak jak sobie teraz analizuje to dużo tych kłamstw wiąże się z jedzeniem. Faktem jest, że ostatnio je znacznie mniej i coraz mnie różnorodnie. Np. pytam się co zjesz na kolacje, ona otwiera lodówkę, patrzy i mówi że nie jest głodna, a w lodówce i ser i wędlina i pomidory, kiełbaski, drzem. Kolacji generalnie nie je. Jak chce jej zrobić to słyszę: Skoro nie mam ochoty to dlaczego mam jeść. Może faktycznie problem tkwi w jedzeniu. Zabiorę ją może na zakupy i powiem żeby ładowała do koszyka to co chciałaby jeść i zobaczę co będzie dalej.
        • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:16
          To pytaj się, czy jadła obiad albo czy jest głodna, a nie urządzasz jej szczegółowe przesłuchania. Podejrzewam, że znaczna część ludzi wyszłaby przy takim trybie pytań na notorycznych kłamców.

          z Nigdy nie robiłam jej afery o to,że
          > np. czegoś nie zjadła.
          Chodzi o to, czy jadła.Zresztą nawet gdyby nie zjadła, to z braku jednego śniadania raczej nie zemrze. A ty jej robisz piekło z powodu kotleta mielonego albo ogórka. Litości...
        • kasiak37 Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 14:23
          "Moje pytania o obiad w szkole wynikają z tego,że jak np. w szkole był dobry obiad to wiem,że dla niej nie muszę w domu szykować obiadu. "
          A dlaczego nie?
    • poppy_pi Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 11:51
      Może córka nie zwraca uwagi na takie drobiazgi jak co było w szkole na obiad i mówi co popadnie byle tylko odpowiedzieć?
    • marika_2006 Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:10
      No właśnie, głównie kłamstwa dotyczą jedzenia. Mam syna, który do jedzenia nie przywiązuje absolutnie żadnej wagi, gdy pytam co jadł w przedszkolu najczęściej nie pamięta nawet co było. Kary w tym przypadku nie wydają mi się wogóle sensownesmile
    • 1borgia Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:35
      nie. dzieci w zasadzie mowia prawde i to jest w nich m.in. najpiekniejsze.
      natomiast tu, na forum, spotkalem sie z notorycznymi klamstwami jakby wpisy mialy jakiekolwiek znaczenie w realnym zyciu. moze problem lezy w tym, ze klamiacy oklamujac , chca sie przypodobac odbiorcy? moze boja sie powiedziec prawdy, bo za nia beda ukarani? klamia, gyz zostali wychowani w klamstwie i dulszczyznie i inaczej nie potrafia? nie wiem. z pewnoscia warto sie zastanowic.

      borgia
    • jantarowo Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 12:42
      czy to nie przesada z ta kara- miesiac ??
      • kiszczynska Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 21:50
        tak to jest jak sie ma gromade
        2 dziec wo dstepie 6 lat to zbyt szybko.. musza byc przerwy cghociaz 10 letnie
        albo rezygnacja
        • bergamotka77 Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 18.01.12, 23:36
          9-latka sama w domu bez przygotowanego sniadania? Sorry ale macie ja za kompletnie dorosla? Sama mam dziecko w tym wieku i sniadanie dostaje od doroslego i nie zostaje samo w domu, chyba ze sporadycznie i na krotko. Dlaczego nie je obiadow z wami tylko w szkole? Moze tego nie chce i chce z rodzina, bo czuje sie pominieta? Chyba naprawde chce zwrocic na siebie uwage a moze nie je bo ma anoreksje? Bywa i w tym wieku. Moze sie odchudzasz i cie nasladuje, moze slyszala ze "dobrze wyglada"? Dlaczego godzisz sie na niejedzenie kolacji - taka dorosla jest ze sama moze o tym decydowac? Cos tu nie gra w tej relacji.
          • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 09:28
            a co, rączki 9-latce oberwało? Nie było informacji, że dziecko zawsze musi robić sobie śniadanie, tylko 'dzisiaj rano przez godzinę była sama w domu i nawet nie mam pewności, że zjadła to śniadanie'.
            Sprawdziłabym, czy zjada te obiady w szkole czy też nie. Jeśli godzinę później mama gotuje obiad dla reszty domowników, to dla mnie bez sensu jest skazywanie dziecka na szkolne obiady (może są wyjątki, ale z reguły nie są tak dobre jak te domowe), tylko niech je z resztą rodziny. Kolację tak samo - dzieci w tym wieku powinny jadać kolację, zwłaszcza jeśli jadają obiady głównie w szkole.
            • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 12:04
              Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, niektóre naprawdę mi pomogły inaczej spojrzeć na ten problem, ale jeszcze uściślę bo wyszłam na wyrodną matkę. Otóż robię mojej córce śniadanie 6 dni w tygodniu. Jeden dzień ma na 12 do szkoły, więc jej rano nie budzę, jest śpiochem i jak wstanie robi sobie śniadanie na co ma ochotę. Zawsze rano pytam się jej co chce zjeść a w ten dzień nie mam takiej możliwości ( bo sama nie chce żeby ją budzić). W kuchni działać lubi sama, pozwalam jej robić sałatki, kanapki, jajka sadzone robi pyszne. Ale chce to robić sama!!!! Jak chcę pomóc to wygania mnie z kuchni. Naprawdę do niczego jej nie zmuszam, nie znęcam się nad nią. Mam wspólne wieczory, gdzie umawiamy się na gry planszowe ( bez brata) żeby tylko jej czas poświęcić, wspólnie z nią robimy kolczyki ( jej nowa pasja) też bez brata. Nie jest odtrącona,a to że jest samodzielna to uważam za duży plus, bo później wyrasta taki lewus który w wieku 15 lat kanapki sobie nie zrobi. Ale mamusia zerwie się o 5 rano żeby przygotować śniadanko do którego lewus po przetarciu oczu usiądzie i zje w najlepsze. Sama chciała być samodzielna, od piewrszej klasy chodzi i wraca sama ze szkoły ( jest zaraz koło bloku) ale też tego sama chciała. Spytała się czy może sama chodzić i wracać. Tu jesteśmy z niej dumni i jej to powtarzamy często. Do jedzenia nie zmuszam (to duża głupota), więc jak nie chce kolacji to trudno.Najważniejsze jest śnaidanie.Aha i nie żałuję jej domowych obiadów, zawsze jest zrobiony z górką, ale jak np. są w szkole łazanki to wiem że zjadła 2 porcje i mojego w domu nie ruszy bo nie jest typem pasibrzucha. A wtedy mogę sobie pozwolić na zrobienie obiadu takiego, który nam smakuje a jej niekoniecznie. Nie głodzę dziecka, naprawdę ma w domu co jeść i jej nie wyliczam!!!!
              Stwierdziłam, że problem leży chyba w jedzeniu jednak (bo tego głównie kłamstwa dotyczą) dlatego wczoraj poprosiłam ją o wypisanie tego co chciałaby jeść i co ma być w lodówce. Zabiorę ją na zakupy, żeby sobie wybrała, może tak ją zachęcę do jedzenia. No i przestanę tak wypytywać ją o te posiłki. Na wadze nie traci, więc nie jest to jakaś anoreksja. Dziękuję bardzo tym, którzy naprawdę chcieli pomóc (wyciągnęłam wnioski), a tym którzy chcieli upuścić trochę jadu współczuję. Na terapię się nie wybieramy.
              • bergamotka77 Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 12:18
                Nie wymagasz terapii bez przesady. Ale ja uwazam ze dziecko czasem oczekuje tego sniadania - moja mama robila mi przez cala podstawowke, choc sama umialam ale to byl jej wyraz milosci. Moglismy dluzej pospac i milo bylo zobaczyc ze czeka sniadanie gdy wstawalam, zwlaszcza w ciemne zimowe poranki.

                Fajnie ze jest samodzielna ale dziwie sie ze pozwalacie jej od takiego mlodego ieku wracac samej - nie boicie sie ze ja ktos zaczepi itd. W UK nie do pomyslenia - tylko doroslym wydawano dzieci, chyba do 10 czy 11 r. zycia. Niewazne co dziecko chce, tak jak u kocianny mam wrazenie ze corka wam dyktuje co macie robic - chce sama wracac wiec wraca a rodzicom wygodnie wiec sie godza. Moj 10-latek nie wraca sam do domu bo musialby kawalek skrajem lasu przejsc i nie zwariowalam - za duzo bylo historii typu zaginal w drodze ze szkoly. Z kolega czy do babci tak jak najbardziej, bo ma 100 m do przejscia, ale w tych czasach to glupota puszczac dziecko samo - takie male. Taka mam opinie, pewnie mnie za to zlinczujecie ale trudno wink
                • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 13:00
                  Jeżeli miałaby do przejścia najmniejszą ulicę, kawałek lasu - nie puściłabym. Ona idzie za blok i dosłownie za blokiem jest płot od boiska szkolnego, więc jest już na terenie szkoły. Od bloku do boiska ma naprawdę 10 kroków. Najpierw sprawdzaliśmy jak sobie sama radzi, szliśmy za nią, czasami czekałam pod szkołą aż wyjdzie i czy wszystko jest ok. To nie było tak,że chce sama, a ja na to a idź dziecko skoro chcesz. Miałam obawy, ale okazało sie bezpodstawne. Wiem jakie są teraz czasy, ale też nie chcę żeby bała się wyjść z klatki beze mnie bo od razu coś się jej stanie. Wiesz, w lesie to i nawet jak idziesz z dzieckiem to może Wam coś się stać, nie można popadać w paranoję. Przecież robię jej śniadania, jeden dzień jest wyjątkiem. Pytam co chce, dostaje na stół z gorącą herbatą albo kakao i razem jemy. Jakichś uchybień tu nie widzę. Nie jest tak ,że robię sobie, młodemu, a jej nie.
              • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 12:44
                Agajjja, zawsze możesz zapytać nie o to, co jadła, tylko czy jest głodna. A co do mycia zębów: jeśli wiesz, że zapomina/nie myje, po prostu przypominaj bez roztrząsania, że właśnie straszliwie skłamała, że umyła, a przecież nie umyła. Zamiast wołać "Skłamałaś!", lepiej rzuć "Jeśli nie umyłaś, to umyj teraz." I nie każ za takie 'kłamstwa' i nie roztrząsaj.
                • agajjja Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 12:48
                  Tak, masz rację właśnie tak mam zamiar teraz robić. Nie sądziłam, że pytanie co jadłaś może powodować mijanie się z prawdą. Wczoraj już się nie pytałam, wrzucam na luz pod tym względem.
                  • azile.oli Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 13:18
                    Jak piszesz o córce, to jakbym o sobie czytała. Jako dziecko nie mogłam jeśc rano (nie miałam apetytu), matka tego nie rozumiała. Czyli na pytanie, co jadłam, odpowiadałam kłamstwem. To samo było z obiadami w szkle. Do matki nie docierało, że ja ich nie chcę jeść, nie smakowały mi, w domu i tak obiad był. Wymyślałam jadłospis. Bo jak powiedziałam prawdę, to były pretensje i narzekania. Po prostu za powiedzenie prawdy była kara i zrzędzenie, jak skłamałam - był spokój.
                    Co ciekawe, byłam już na studiach , gdy moja koleżanka szła na stołowkę sprawdzić jadłospis, żeby powiedzie matce ''co jadła''. Można drobną sprawę doprowadzić do granic absurdu.
          • stypkaa Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 13:03
            > 9-latka sama w domu bez przygotowanego sniadania?
            WOW, a to takie straszne??

            >Sorry ale macie ja za komplet
            > nie dorosla?

            A to tylko "kompletnie dorośli" (a swoja drogą ciekawe określenie wink) mogą sobie sami śniadanie przygotować??

            Sama mam dziecko w tym wieku i sniadanie dostaje od doroslego i ni
            > e zostaje samo w domu, chyba ze sporadycznie i na krotko.

            A ja mam młodsze, 5 i 7. I obaj są w stanie sobie wziąć coś z lodówki, żeby zjeść. Fakt, że śniadania im akurat przygotowuję, bo często jest to owsianka, więc ugotować ją muszę ja albo mąż. Ale nic im by się nie stało jakby na śniadanie zjedli serek z płatkami, a to sobie sami mogą spokojnie wziąć.

            A tak z ciekawości - kiedy jest Twoim zdaniem odpowiedni wiek, aby dziecko mogło sobie samo przygotować posiłek? (Nie chodzi mi ofcors o gotowanie obiadu).
            • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 13:34
              A to tylko "kompletnie dorośli" (a swoja drogą ciekawe określenie wink) mogą sobi
              > e sami śniadanie przygotować??
              Lodówka powinna otwierać się dopiero po wsunięciu do czytnika dowodu osobistego... Przecież w lodówce może się piwo chłodzić i taki nieletni się napije... Albo użyje zbyt ostrego noża. I kanapkę może upuścić i masło się zmarnuje.
    • damajah Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 20:17
      Nie czytałam wszystkich odpowiedzi ale się podzielę jak u mojej starszej z tematem kłamstw.
      Co do jedzenia: był epizod że mówiła że wszystko zjadła a nie zjadała w szkole nic. Faktem jest że szkolne żarcie jej nie smakowało, oczywiście za kłamstwo była kara ale też zrezygnowaliśmy i obiady je w domu robione przez nas. Poza tym zdarzyło się że córka okłamywała nas na początku roku szkolnego co do ocen. Okłamała raz - była rozmowa, tłumaczenie i zapowiedź konsekwencji następnego kłamstwa. Okłamała po raz drugi - poniosła poważne dla niej konsekwencje i dostała zapowiedź bardzo dużych konsekwencji przy następnym kłamstwie. Okłamała po raz trzeci i ponosiła konsekwencje przez prawie pół roku na wielu polach. Więcej kłamstw nie było. Miała problem i bała się więc kłamała - problem pomogliśmy rozwiązać bo o nim wiedzieliśmy od początku. Ale to MUSIAŁO wyjść od niej, bo ona ma trudny charakter i nie jest łatwo ją kształtować. Problem problemem, kłamstwo kłamstwem. W problemie pomogliśmy, kłamstwo ukaraliśmy. Teraz jest super, oceny na semestr świetne a dziecko samo mówi że głupio robiło i jest z siebie bardzo dumna i zadowolona.
      • morekac Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 19.01.12, 20:49
        A ty jak kogoś okłamiesz, to też dajesz sobie pół roku wyroku?
        • verdana Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 15:51
          Mojke dzieci kłamią w sprawie szkoly. przy pierwszym się wściekałam, druga kłamała lepiej, dowiedziałam się , jak była dorosła, przy trzecim zrozumiałam,z e przyczyną klamstwa jestem ja.
          Drakońskie kary za kłamstwo w przypadku dziecka są głupie. Głupie, bo dziecko, które zostanie klamstwa oduczone całkowicie nie ma szans na stanie się normalnym nastolatkiem i zdrowym psychicznie dorosłym. Dziecko , ktore nie umie skłamać własnym rodzicom, albo czuje się w obowiązku odpowiedzieć prawde na kazde zadane mu pytanie nie ma szans na normalny rozwój, który wymaga, aby rodzice nie wpieprzali mu się z butami w życie.
          Dzieci MUSZĄ mieć możliwość powiedzenia rodzicom nieprawdy, dla ochrony swopjego życia prywatnego. bo potem wyrasta facet, który zwierza sie mamusi z tego, z kim poszedł do łóżka i dziewczyna, która nie potrafi przez mamusią ukryć żadnych domowych problemów.
          • stypkaa Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 01.02.12, 13:04
            Zupełnie się z Tobą nie zgadzam Verdana. Wyjątkowo, bo prawie zawsze się zgadzam wink

            Ja kłamstwo tępię. I moje dzieci wiedzą, że NIENAWIDZĘ kłamstwa. Owszem, dopuszczam kłamstwo w sytuacjach zupełnie wyjątkowych. Nie powiem, że NIGDY w życiu nie skłamałam, bo byłoby to kłamstwo. Zdarzają się w życiu takie sytuacje kiedy trzeba skłamać. Ale bardzo sporadycznie. ALE zupełnie nie toleruję kłamstwa w rodzinie. I tego uczę moje dzieci.
            Mój 5latek wie, że "mama nienawidzi kłamania" smile
            I wcale nieprawdą jest to, ze jak dziecko nie nauczy się kłamać to "nie ma szans na normalny rozwój, który wymaga, aby rodzice nie wp
            > ieprzali mu się z butami w życie."

            Mój 7latek potrafi mi powiedzieć "mamo, nie powiem Ci tego, to moja sprawa". I ja to szanuję. Ma prawo mieć swoje tajemnice, nie musi mi wszystkiego mówić. Ale nie zgadzam się na to aby mnie okłamywał. Koniec kropka.



            • verdana Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 01.02.12, 15:45
              Zalezy co rozumiesz przez klamstwo. Ja nie znosze oszustwa, ale dopuszczam możliwość nie mowienia mi wszystkiego, oraz kłamliwych odpowiedzi na głupie pytania, na które dziecko odpowiadać nie chce, bo gwalci to jego intymność (nie tylko o seksie tu mowię). I niech mi nikt nie odpowiada, źe powiedzenie "Nie chcę mowić na ten temat", "Nie odpowiem ci na to pytanie" - nie jest w wielu wypadkach jednoznaczną odpowiedzią. Szczególnie u starszych dzieci.
              Nauczenie dziecka, ze rodzicom zawsze ma mówić prawdę nie pozwoli mu na prowadzenie normalnego zycia juz w czasie nastolatkowym, gdy tajemnice przed rodzicami sa absolutną koniecznością.
              Własnie w rodzinie dziecko musi w pewnym momencie zacząć się izolować od rodziców i nei mowić im wszystkiego. Inaczej nie odetnie pepowiny nigdy w życiu. Bo jesli musi rodzicom zawsze mówić prawdę - to znaczy, ze jego sfera prywatności jest malutka.
              • stypkaa Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 02.02.12, 13:15
                > Zalezy co rozumiesz przez klamstwo. Ja nie znosze oszustwa

                Dla mnie kłamstwo=oszustwo. Nawet nie wiedziałam, że to się może czymś różnić smile
                Natomiast nie jest dla mnie kłamstwem nie powiedzenie czegoś.
                I dopuszczam, że dziecko może mieć swoje tajemnice. A w miarę jak będzie dorastać będzie ich miało coraz więcej.
                W dalszym ciągu jednak kłamstwo będę tępić.

                kłamliwych odpowiedzi na głupie pytania
                > , na które dziecko odpowiadać nie chce, bo gwalci to jego intymność (nie tylko
                > o seksie tu mowię). I niech mi nikt nie odpowiada, źe powiedzenie "Nie chcę mow
                > ić na ten temat", "Nie odpowiem ci na to pytanie" - nie jest w wielu wypadkach
                > jednoznaczną odpowiedzią. Szczególnie u starszych dzieci.

                Zgodzę się z Tobą, że czasem dziecko mając upierdliwych rodziców kłamie, aby sobie ułatwić życie. Ja staram się nie być takim upierdliwym rodzicem, m.in. właśnie po to, aby moje dzieci nie musiały mi kłamać.
                Jeśli widzę, że nie chce mi czegoś powiedzieć - nie naciskam, nie groże, nie proszę, nie wiercę dziury w brzuchu. Odpuszczam.

                > Nauczenie dziecka, ze rodzicom zawsze ma mówić prawdę nie pozwoli mu na prowadz
                > enie normalnego zycia juz w czasie nastolatkowym, gdy tajemnice przed rodzicami
                > sa absolutną koniecznością.

                Ale dlaczego? Jeśli rodzice są normalni, nie wtrącają się ponad miarę w życie nastolatka, to dlaczego ma mu to nie pozwolić prowadzić normalnego życia? Nie rozumiem.
                Może jakiś przykład? Może mi to coś rozjaśni i zmienię swoje podejście wink

                > Własnie w rodzinie dziecko musi w pewnym momencie zacząć się izolować od rodzic
                > ów i nei mowić im wszystkiego
                Tak, ale znów powtórzę to co napisałam wcześniej - nie mówienie wszystkiego to nie jest kłamstwo! Kłamstwo dla mnie to jest powiedzenie nieprawdy. Milczenie kłamstwem nie jest.


      • 71tosia Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 12:26
        ...do czasu az znajdzie sie jeszcze w trudniejszej sytuacji i sklamie tylko sprytniej
        Obawiam sie ze jako nastolatka, bedzie wiedziec jak lepiej klamac i wtedy da wam popalic. Lepiej sie zastanow dlaczego ona klamala (strach, wstyd?) a teraz dla odmiany cie zapewnia cie z gorliwoscia ze 'tak glupio robila' .
    • kotkama Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 30.01.12, 14:42
      Może ma bardzo rozwiniętą fantazję i nie odróżnia swoich wyobrażeń od prawdy. A może dziecko po prostu czegoś nie pamięta więc mówi cokolwiek - np co jadło na śniadanie. Warto jednak poczytać na tipach o oduczaniu dzieci kłamania www.tipy.pl/artykul_4520,jak-oduczyc-dziecko-klamstwa.html
    • jakw Re: 9 letnia cóka notorycznie kłamie 31.01.12, 19:35
      agajjja napisała:
      > pytam się co jadłaś na śniadanie, odpowiedz: kanapkę z ogórkiem a ja wiem że ogórka w domu >nie było
      Ale może zjadła kanapkę z czymś innym?

      > albo czy myła zęby, mówi że tak a okazuje się że nie myła
      Jak sprawdzasz fakt umycia paszczęki? wink

      > Ale zasatanawia mnie czemu w takich pierdołach. Poradźcie coś
      Dlaczego w takich pierdołach? Bo może roztrzepana i nie przywiązuje zbytnio wagi do jedzenia/mycia zębów, a ty w takich pierdołach usiłujesz od niej wyciągnąć dokładną odpowiedź i złapać na kłamstwie. I na dokładkę walisz karami typu miesiąc bez kompa. Np. dziecko rano robiło sobie to śniadanie i coś tam wtrząchnęło, niekoniecznie kontaktując co dokładnie, bo było zaspane i na dokładkę oglądało sobie jeszcze telewizję. Ty potem (pewnie wieczorem) pytasz co jadło. Dziecko usiłuje sobie przypomnieć i przypomina sobie, że jakąś kanapkę. Może poprzednim razem doczepiłaś się jeszcze "ale powinnaś wziąć ogórka" to jeszcze na wszelki wypadek dorzuca ogórka. Albo co było na obiad w szkole - może coś tam zjadła, może nie zjadła, ale kotlet mielony to pewnie dość częste danie w szkolnej stołówce i jako pierwszy wpada do głowy. Jeśli w perspektywie ma miesiąc bez kompa za złą odpowiedź odnośnie menu to może wręcz czuć pustkę w głowie.
      Jeśli masz obawy, że dziecko nie je obiadów w szkole (a chcesz, żeby zasadniczo jadła)powinnaś chyba poprosić wychowawczynię o zwrócenie uwagi na to, czy młoda je czy nie je. Jeśli nie je to ustal dlaczego - możliwe, że po prostu są dla niej niejadalne. Jeśli masz podejrzenia, że idąc na 12 jednak nie je tego śniadania, zamiast walić jej karniaka bez kompa, obudź ją rano i niech zje przy tobie - taka kara ma jednak większy związek z "przewinieniem" polegającym na dołganiu ogórka do kanapki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja