lawrence3
23.01.12, 10:35
Mój starszy syn (8) od jakiegoś czasu boi się być sam i moim zdaniem znęca się z tego powodu nad młodszym (4). Wszędzie go ze sobą ciąga, najczęściej wbrew woli młodego. Młodszy powoli ma już tego dość i zdarzają się takie sytuacje, że np starszy zachęci jakoś młodego i idą razem na górę, po chwili młodszy już nie chce na tej górze być i albo ucieka, albo straszy trzyma go na siłę - tak czy inaczej kończy się krzykami starszaka.
Tych strachów starszego syna mam już dość - doczytałam w necie, że mogą się właśnie w tym wieku pojawiać i nie walczę z nimi, staram się nie zawstydzać, czy zmuszać, raczej rozmawiamy, tłumaczymy. Jest chwalony za każdy odważny krok, ale to że cierpi dodatkowo młodsze dziecko dobija mnie.
Pocieszcie mnie że te strachy miną. Aha, po samotności to najbardziej boi się złodziei.