pade
08.06.04, 10:17
Witam wszystkie e-mamy!
Mam 6-letniego synka i 9-miesięczną córeczkę. Mój syn dziwnie się zachowuje w
towarzystwie osób dorosłych. A moze to normalne? Nie wiem.
Od wczesnego dzieciństwa nie moge go nauczyc mówienia dzień dobry, do
widzenia, itd. Gdy odwiedzamy prababcię chowa się w przedpokoju, albo w ogóle
nie chce wejść, nie wspomnę już o jakims większym spędzie rodzinnym. Gdy ktos
z rodziny go zagaduje robi tylko głupie miny, a mnie jest wstyd. Wczoraj
odwiedziła nas jego chrzesna, a moja koleżanka. Kupiła mu batonika. Ani się
nie przywitał, ani nie podziękował. Dodam, że czasami zachowuje sie zupełnie
inaczej. Wchodzi sam do sklepu, mówi dzień dobry, poproszę, dziekuje ,itd. Są
sytuacje kiedy świetnie nawiązuje kontakt z kims starszym od siebie, np w
piaskownicy, albo u cioci na imieninach. Nie rozumiem jego zachowania bo jest
skrajne. Raz tak, raz nie. Ponadto niektóre moje koleżanki obrazaja się gdy
nie chce sie z nimi przywitać. Czasami go tłumaczę, a czasami jest mi wstyd.
Dodam, że zdarłam sobie gardło na tłumaczeniu mu zasad dobrego wychowania.
I jest jeszcze jeden problem. Często wybucha histerycznym płaczem,
nieadekwatnym do sytuacji. Na przykład-chce mu się siusiu, zgubił jakąś
kartę, lekko uderzył się o coś, chce iść w druga stronę.
Wiem , że to małe dziecko, ale czasem mam dość tych jego histerii. Wcześniej
starałam się go przytulać, uspokajać, ale było jeszcze gorzej, a teraz nie
mam juz tyle cierpliwości i krzyczę na niego. Dodam, że potrafi tak płakac
kilka razy dziennie.
Czy to normalne?
Pozdrawiam
Ewelina