Stomatolog kontra pięciolatek

09.02.12, 09:26
Witam. Mam problem z moim synkiem,który nie chce dać sobie zrobic zębów. Gdy pani stomatolog włącza "pszczółkę" to on wpada w mega złość,żal itp. Miał ktoś podobny problem. Wcześniej jak był młodszy nie było problemu...Macie jakieś metody na takich "pacjentów"?smile
    • semi-dolce Re: Stomatolog kontra pięciolatek 09.02.12, 09:37
      Macie jakieś metod
      > y na takich "pacjentów"?smile

      Tak, podtlenek azotu.
    • kanna Re: Stomatolog kontra pięciolatek 09.02.12, 15:01
      Co włącza, przepraszam?
      • muuu30 Re: Stomatolog kontra pięciolatek 10.02.12, 12:01
        Tak Pani stomatolog nazywa wszystkie przyrządy do borowania,zeby dzieci się nie bały.
        Jeżeli chodzi o gaz rozweselający,to Pani stomatolog nie bardzo jest za jego stosowaniem,bo nigdy to nie wiadomo co dzieje się z dzieckiem. W ciężkich przypadkach stosuje,ale niechętnie.
        • yula Re: Stomatolog kontra pięciolatek 10.02.12, 13:23
          No jak pięciolatek nie daję sobie nic zrobić to raczej lekkim przypadkiem nie jest.
        • semi-dolce Re: Stomatolog kontra pięciolatek 10.02.12, 13:54
          Jak to nie wiadomo, co się dzieje z dzieckiem? Przecież jest z nim stały kontakt, to nie narkoza, że jest nieprzytomne. Co więcej chwilę po zaprzestaniu podawania dziecko wraca do normalnego stanu, aby to przyspieszyć podaje się tlen. Mój trzylatek miał robioną plombę, oczywiście z gazem rozweselającym, przez cały czas dentystka do niego mówiła, opowiadała mu bajki i zadawała proste pytania, na które on odpowiadał, reagował na to, co mówiła, i po wszystkim płakał, że musi iść do domu, bo on chce jeszcze. To ja wolę tak, niż walczyć z dzieckiem, zmuszać je i zafundować mu niechęć do dentysty na całe życie.
    • mirszy Re: Stomatolog kontra pięciolatek 11.02.12, 23:40
      Zmienić dentystę. Ja mojemu mówię czasem: Jedz obiad, bo do dentysty nie pójdziesz. Ale on jakiś dziwny jest i lubi chodzić do swojej pani . Ma 6 lat i do dentysty chodzimy regularnie od 3, bo słabe te ząbki ma.
      • muuu30 Re: Stomatolog kontra pięciolatek 12.02.12, 16:04
        Dziękuję za podpowiedzi. Powiem tak,mój syn jest bardzo wrażliwy i musimy poświecać na wszystko znacznie więcej czasu,gdyż każda nowa sytuacja,zmiana powoduje u niego od razu rozdrażnienie i frustrację. Wyczytałam w książce,którą polecacie na tym forum(rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat),że jeżeli dziecko nie chce iść do dentysty, to być może za jakiś czas mu się odmieni,bo rozwój emocjonalny dziecka zmienia się co pół roku. Poczekam więc spokojnie na lepszy moment.
    • benita-72 Re: Stomatolog kontra pięciolatek 22.02.12, 11:27
      Hej.

      Jesli wyczulas, ze Twoja dentystka ma dobre podejscie do dziecka i problem jest razcej po stronie Twojego synka - to daj mu troche czasu, ale przede wszystkim przygotuj go do wizyty. Tu rola jest rodzica, by przedstawic to wszystko w odpowiednim swietle.

      Jesli zas widzsz, ze dentystka "moglaby lepiej" wink to poszukaj kogos, kto lepiej czuje sie w pracy z dziecmi - nie kazdy stomatolog ma do tego predyspozycje.

      Podtlenek azotu to zupelna ostatecznosc, uwazam, ze jest cala gama posrednich rozwiazan.


      pozdrawiam
    • multimama.pl Re: Stomatolog kontra pięciolatek 26.02.12, 11:48
      chciałam się zapytać czy pierwsza wizyta synka u dentysty łączyła się z borowaniem?
      może się boi bólu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja