brzoze
13.02.12, 14:02
Mój 18-letni brat został przez Dyrekcję skreślony z listy uczniów szkoły. Jest to skutek wejścia brata w niewłasciwy związek - obdarzana przez niego uczuciem osoba przyjeżdżała do szkoły i kłócili się w szatni, ostatnio wtargnęła do gabinetu psychologa, przed szkołą groziła podciecięciem sobie żył nożem. Szkoła wezwała policję. Historia jest dość długa, w każdym razie bez wczesniejszych uwag / nagan postanowiono relegować brata ze szkoły, uzasadniając to bezpieczeństwem innych uczniów. Stało się to w momencie, kiedy już żadne inne liceum nie chce go przyjąć, ponieważ zostało zbyt mało czasu do matury. Szkoła proponuje przeniesienie brata do placówki płatnej, na co nas nie stać.
Czy w tej sytuacji szkoła ma prawo pozbyć się ucznia (brat normalnie jest osobą wycofaną, nie utrzymuje bliższych kontaktów z klasą, jest spokojny, uczy się średnio)?
Brat jest w sytuacji, kiedy nie ma jak skończyć liceum, czy to oznacza, że musi powtórzyć 3 klasę w przyszłym roku szkolnym i dopiero wtedy podejść do matury? Czy w tej sytuacji w ogóle ma jakieś prawa?