zwroty do dzieci

26.02.12, 12:45
mam zapytanie do forumowiczow - jak odbieracie zwrot do dziecka "GAŁGAN"?
wg mnie to nieladnie lecz osoba wypowiadajaca nie uwaza ze jest to okreslenie pejoratywne! (w zupelnosci nic sobie nie robi z mojej prosby o zaprzestanie mowienia tak do dziecka -sa sympatycniejsze okreslenia nawet rozrabiajacego 3 letniego dzieciaka)
    • aloiw1985 Re: zwroty do dzieci 26.02.12, 15:03
      gałgan
      1. «zniszczony kawał tkaniny; też: podarte, zniszczone ubranie»
      2. pot. «ubranie»
      3. pot. «łobuziak»
      to określenia ze słownika języka polskiego
    • yula Re: zwroty do dzieci 26.02.12, 17:16
      Określenie Gałgan-bałagan słyszałam w jakiejś bajce i całkiem możliwe stąd wzięło sie to określenie u tej osoby. A czy sympatyczne czy nie to dużo zależy od tonu wymowy. Pytanie zasadnicze: chodzi o twoje dziecko? Jeśli tak, to możesz zażyczyć by tak nie zwracano sie do twojego dziecka. Jeśli nie chodzi o twoje dziecko, to cóż... wolność Tomku w swoim domku.
    • lady-z-gaga Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 09:30
      osoba wypowiadajaca nie uwaza ze jest to okreslenie p
      > ejoratywne!

      Bo nie jest. Dla mnie to typowy eufemizm smile
      Z literatury (bo obecnie nikt tego nie używa) określenie kojarzy mi się z umniejszaniem i bagatelizowaniem cudzych wybryków. Gałgan to słowo zawsze mówione z sympatią smile
      • kocianna Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 12:13
        Ja też nie odbieram słowa "gałgan" jako pejoratywnego. Raczej by mnie wzruszało, chyba od dość dawna jest archaiczne i kojarzy mi się z taką miłą starszą panią. A z odpowiednią intonacją nawet "zbój", "łobuz", "wstrętne chłopaczysko" etc. będą określeniami pieszczotliwymi dla trzylatka smile
    • misiowamama-2 Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 12:29
      W zwrocie "Ty gałganie" nie ma nic negatywnego. Raczej to wyrażenie zastępuje inne, bardziej nieprzyzwoite. Właściwie powiedziałabym, że to takie sympatyczne powiedzonko, na pewno w niczym nie ubliżające dziecku.
      Mimo to osoba wypowiadajaca się w ten sposób do twojego dziecka (?) powinna liczyć się z Twoją prośbą i zaprzestać stosowania słów , które nie przypadły Ci do gustu.
      • aqua48 Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 16:07
        Gałgan to rzeczywiście może być zwrot używany nawet pieszczotliwie, wszystko zależy od intencji i intonacji. Pamiętam z rozrzewnieniem jak moi rodzice tak do mnie mówili kiedy coś spsociłam, ale nie złośliwie.
        • bi_scotti Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 18:04
          Nie samo slowo a intonacja glosu no i intencja. Jesli osoba, ktora tak mowi sama nie uwaza tego okreslenia za pejoratywne, znaczy sie wszystko jest OK. Ja bym sie nie czepiala smile
      • deszcz.ryb Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 22:11
        > Mimo to osoba wypowiadajaca się w ten sposób do twojego dziecka (?)

        Pewnie teściowa tak mówi. Albo szwagierka big_grin

        Autorko: jeżeli ta "osoba" mówi to z sympatią i dziecko to wyczuwa, to odczep się i znajdź sobie coś konstruktywnego do roboty. smile
        • janfranco1 Re: zwroty do dzieci 27.02.12, 23:17
          Jeśli uważasz że to godzi w dobre imię dziecka to reaguj.
        • kanga_roo Re: zwroty do dzieci 28.02.12, 10:27
          ja bardzo przepraszam, ale nie będę sobie tłumaczyła, że
          osoba mówi to z sympatią i dziecko to wyczuwa, więc może się do dziecka zwracać dowolnie. akurat według mnie "gałgan" oznacza łobuza, ale i głupola i ma wydźwięk pejoratywny. poza tym jest parę określeń, używanych przez "osobę" z mojej rodziny, których nie akceptuję, i zwróciłabym uwagę, gdyby tak powiedziała (ta osoba) do mojego dziecka.
          • tempera_tura Re: zwroty do dzieci 18.03.12, 23:17
            Gałgan nie znaczy głupi.... To ze tobie sie tak wydaje tego nie zmieni!
            Nie możesz wymagać zeby inni nie uzywali sympatycznego i ciepłego okreslenia w stosunku do twojego dziecka bo uważasz ze to znaczy cos innego...To wynika z twojej niewiedzy i jakiegos durnego uprzedzenia.
    • asia_i_p Re: zwroty do dzieci 28.02.12, 21:13
      Gałgan kojarzy mi się ciepło - kołacze mi się jakaś książka, jakiś Makuszyński może?
    • feniks_z_popiolu Re: zwroty do dzieci 28.02.12, 21:19
      Gałagan? moim zdaniem sympatycznie, żartobliwie
      Natomiast rozstroju nerwowego dostawałam jak kto usilował mówić "niunia" lub "niuniuś"
    • jaopra Re: zwroty do dzieci 28.02.12, 21:57
      rację mają Ci, którzy piszą, że najważniejsza jest intencja mówiącego!

      mieszkam na Śląsku, choć nie jestem Ślązaczką. Moja córka została przez tutejszą opiekunkę nazwana pieszczotliwie "małym gizdem" (tu jeszcze zrozumiałam, że chodzi o łobuziaka) i "przychlastem" (no tu przeżyłam szok, to słowo kojarzyło mi się dosłownie z "przygłupem", a dla mojej opiekunki oznacza "osobę, która uwielbia przytulanie się" smile jeśli więc gałgan był wypowiedziany z pozytywną emocją, to ok!
    • silje78 Re: zwroty do dzieci 29.02.12, 12:09
      gdybym usłyszała to od mich dziadków to bym się ubawiła big_grin . raczej nikt inny mi nie przychodzi do głowy kto mógłby użyć tego zwortu. jak siegnę pamięcią wstecz to zdarzało się, że dziadek tak na nas mówił, ale w żartobliwej formie.
    • mama-ola Re: zwroty do dzieci 19.03.12, 13:23
      > sa sympatycniejsze okreslenia nawet rozrabiajacego 3 letniego dzieciaka)

      To też jest sympatyczne smile Gałgan to łobuziak i tyle.

      Dużo zależy od tego, co i jak się powie. Wojciech Eichleberger kiedyś się wypowiedział na ten temat - każde określenie może przybrać nieco inne znaczenie w konkretnej sytuacji. Jako przykład podał to, że on do swoich dzieci mówi "gady". No "gad" to miłe nie jest (obiektywnie), a subiektywnie, czyli u nich w domu, oznaczało coś żartobliwego i fajnego, przydawało się podczas zabaw z dziećmi.

      Ja do swoich synków mówię "potwory", "potwór mały" i "potwór duży" - i moje dzieci chichoczą ze szczęścia, bo gdy tak mówię, to akurat jest w wyśmienitym nastroju i żartujemy sobie.

      Więc nie martw się, że ktoś obraża Twoje dziecko, bo z pewnością tak nie jest...
      • karol-cia15 Re: zwroty do dzieci 20.03.12, 10:35
        tak jak mówicie wszystko zależy od wypowiedzenia tego, ale wydaje mi się że to nie jest zbyt obraźliwa nazwa.
    • truscaveczka Re: zwroty do dzieci 20.03.12, 21:07
      Pieszczotliwe, sympatyczne. Ja np. do dzieci mówię "Aleście tu naśmiecili, wieprzki małe" a oni się cieszą. Jak stado prosiątek w deszcz.
      • easyblue Re: zwroty do dzieci 20.03.12, 21:26
        Młoda jest ruda, więc często mówię: "choć do mnie wredny rudzielcu" a ona pędzi z uśmiechem od ucha do uchasmile Jak była mała mówiłam do niej: Dziku. Znajomy do dziś ma trudnosc przypomnieć sobie, jak ona ma na imię, bo jemu ten Dziku utkwił w pamięci. A jak była całkiem maleńka mówiłam Pupek, bo miała śliczną, przeuroczą celulitową pupkęsmile Jak ździebko urosła, urosła i pupka, więc została Pupemsmile Nie ma traumysmile
    • roza06 Re: zwroty do dzieci 23.03.12, 11:21
      Pamiętam jak dziadek tak do nas mówił i nie miało to negatywnego brzmienia. Przejmujesz sie pierdołami. Jestem na 90% procent pewna ze to tesciowa tak mówi do twoich dzieci. Przestań widzieć problemy tam gdzie ich nie ma.
      • monika7123 wzruszyłam się :) 24.03.12, 19:17
        nie słyszałam tego określenia z 30 pare latsmile tak moja babcia wyzywała mnie i siostrę gdy zaszłyśmy jej porządnie za skórę smile) ja do moich mówię kojoty , łosie ,maślaki -nic ich nie rusza.Starszy bardzo ostatnio przegioł(mój wątek o alkoholu na tym forum) ,jak po kilku dniach ciszy usłyszał -łosiu wstrętny to sie przyszedł przytulić i skomentował że mamę odzyskał ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja