Jak ugryźć nastolatka?

14.03.12, 14:58
Mam na składzie początkującego nastolatka (12 lat). Nie jest kłopotliwy w obsłudze, ale już widzę jakie mogą nas czekać trudności w tym okresie burzy i naporu. Nie jestem przerażona, ale warto uzbroić się w wiedzę co też może mnie czekać.
Zapraszam do dyskusji wszystkie mamy nastolatków. Jak sobie radzicie/radziłyście, co ciekawego udało wam się o nastolatkach przeczytać, co okazało się pomocne?
Poniżej zamieszczam swoje dotychczasowe obserwacje.
    • twojabogini Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 15:19
      Zainspirował mnie bardzo artykuł, który wpadł mi w ręce przypadkiem (może ktoś skojarzy i poda tytuł, autora, gazetę?), a dotyczył badań prowadzonych przez naukowca, który postanowił się dowiedzieć co się dzieje z mózgiem w okresie dojrzewania.
      W skrócie i na ludzki: mózg ulega kompletnemu przemodelowaniu,najpierw następuje totalna demolka, a potem na nowo robi się ład i porządek, choć kompletnie w innym układzie od poprzedniego. Najbardziej aktywny jest układ nagrody. cały proces trwa parę ładnych lat. Może dlatego nastolatki tak często słyszą od rodziców i nauczycieli "Co ty mózgu nie masz?".
      Wnioski: nastolatki są bardzo podatne na uzależnienia (ten układ nagrody), zajęcia rutynowe i nastawione na długofalowy efekt (sprzątanie, nauka szkolna) wydaja im się pozbawione sensu i kompletnie nie czuja do nich motywacji. Dzieciaki maja tez kłopot z oceną konsekwencji. Z racji tego co się dzieje w mózgu - dzieciakom ogromna przyjemność sprawia muzyka - wczuwają się w nią. Uwaga - to sprawia że są bardzo podatne na treści zawarte w tekstach i mogą traktować je jako prawdy objawione!
      Z innych materiałów: ogromna potrzeba przynależności do grupy z jednej strony, z drugiej poczucie, ze jest się innym, gorszym, kompleksy związane z wyglądem, zachowaniem.
      Wzrasta krytycyzm: dziecko odkrywa, że szkoła jest głupia, rodzice są hipokrytami, dorośli mają swoje ciemne sprawki...
      Do tego wzrasta chęć na poeksperymentowanie w obszarach "zarezerwowanych" dla dorosłych: papierosy, alkohol, różne dragi i seks. Jeśli coś jest zakazane - znacznie większe jest prawdopodobieństwo, że twój nastolatek to zrobi niż, że tego nie zrobi. Możesz spodziewać się też: zachowań seksualnych które cię oburzą (striptiz za pieniądze dla kolegów, umieszczenie swoich erotycznych zdjęć w sieci), wykradnięcia ci kluczyków do auta, zorganizowania w domu imprezy pod twoją nieobecność, kłopotów z policją. To dotyczy nastolatków z normalnych domów, prawidłowo wychowywanych i nie sprawiających dotąd kłopotów wychowawczych!
      Wrasta potrzeba wyrażania swojej indywidualności i niezależności (dużą uwagę dzieciak przywiązuje do stroju).
      Wrasta skłonność do pyskowania: "no i co mi zrobisz?" oraz do wykłócania się.
      hehesmile jak z takim żyć?
      • joa66 Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 15:50
        dzieciakom ogromna przyjemność sprawia muzyka

        to się zgadza smile

        p.s. jestem matką16.5 latka
        • verdana Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 16:16
          Przede wszystkim trzeba pamiętac, ze artykuł mowi o kimś, kto faktycznie nie istnieje - czyli "przeciętnym" nastolatku. Nie nalezy ani sadzić, że każdy nastolatek będzie lubił to, co "przeciętny", anui zachowywał sie jak "przeciętny", ani reprezentował nie siebie samego, ale tylko grupę wiekową.
          U mnie 2/3 nastolatków nie przepadało za muzyka, a 1/2 z tej grupy muzyki żywiolowo nienawidziła. Pozostała 1/2 z muzyki uznaje tylko wyjscie do filharmonii.
          Bardzo przestrzegałabym przed patrzeniem na własne dziecko przez pryzmat wieku - dobrze jest czasem sprawdzić, czy to, co robi nastolatek "miesci się w normie", ale nie najpierw czytać, a potem oczekiwać konkretnych zachowań.
          No i o pyskowaniu - czym jestem starsza, czym bardziej slucham niektorych znajomych, podsłuchuję rozmowy w srodkach komunikacji publicznej, tym bardziej widzę, ze duża część nastolatków nie tyle pyskuje, ile broni sie przed traktowaniem ich jak dzieci.
          • menodo Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 16:54
            Bardzo przestrzegałabym przed patrzeniem na własne dziecko przez pryzmat wieku
            > - dobrze jest czasem sprawdzić, czy to, co robi nastolatek "miesci się w normie
            > ", ale nie najpierw czytać, a potem oczekiwać konkretnych zachowań. "

            Mnie się czasem wydaje, że rodzice, w związku z tym, że dziecko ma już np. 12 lat zaczynają wręcz prowokować pewne zachowania. Stają się podejrzliwi, wprowadzają dziwne zakazy, próbują kontrolować aktywności dzieci - tak jakby spodziewali wybuchu jakiejś wielkiej patologii. No i czasami rzeczywiście dochodzi do wielkiego wybuchu, bo w takim osaczeniu nie da się normalnie funkcjonowaćbig_grin






          • twojabogini Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 16:56
            O tym pyskowaniu się zgodzę. Mój nastolatek jeszcze nie pyskuje, ale widzę, że bardzo potrzebuje rozsądnych argumentów. I nie mogą to być proste argumenty, które przekonałyby go jeszcze jakiś czas temu. Dobrze też naszym relacjom robi, gdy i ja daję mu się przekonać argumentami. Jakiś czas temu sam pojechał do babci - to była już konkretna podróż. Najbardziej rozbawił mnie pytaniem: "Dlaczego sądzisz że mogę nie dojechać. na miejsce. Nie jestem taki głupi żeby wysiąść po drodze w jakiejś dziurze" O zgrozo - taki scenariusz tez mi gdzieś tam świtał smile

            Z drugiej strony - myślę że obok "nie tratowania jak dziecko" ważne jest też okazywanie zaufania. Coś do tych głów jako rodzice już wsadziliśmy, czegoś się dzieciaki nauczyły. Nie ma co z góry zakładać, że rozsądnie wychowywane dotąd dziecko, gdy tylko otrzyma nieco swobody natychmiast zapisze się do sekty, odda rozpasanym orgiom i popadnie we wszystkie nałogi naraz.
      • morekac Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 16:57
        Chyba masz na myśli artykuł z NG, chyba z października zeszłego roku.
        • twojabogini Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 16:59
          NG? Nic mi to nie mówi? Artykuł wpadł mi w łapy u któryś znajomych i potem już nie udało się namierzyć...
          • menodo Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 17:06
            Może to? Mnie ten artykuł bardzo zmęczył.

            www.national-geographic.pl/artykuly/pokaz/piekne-mozgi/
            • morekac Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 07:08
              Za każdym razem. kiedy dzieć się wścieka o coś tam, przed oczami stają mi kolorowe, wędrujące synapsy,neurony czy inne takie... wink
              • joa66 Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 07:26
                A ja nie wiem czy to takie dobre wytłumaczenie wink

                Zapewne jest wygodne dla rodziców tłumaczyć wszystko neruonami, synapsami, hormonami i tak dalej. Bo to przecież nie nasza wina wink


                A może po prostu "synapsy" sprawiają, że dzieciom spadają klapki z oczu?

                Kto nigdy nie zachował się nie w porządku do swojego dziecka, kto nigdy nie był irytujący, kto nie wydał polecenia bez sensu ręka w górę ! smile (Ja niestety nie mogę )

                Oczywiście nie nalezy tego rozumieć, że nastolatki są super tylko mają wrednych rodziców. Różnie bywa , nawet w tej samej rodzinie.


                Ja "na szczęscie mam szczęście" i moje nastoletnie dziecko na ogół potrafi powiedzieć kiedy i dlaczego go wkurzam i...w wiekszości (nie we wszystkich) przypadków go rozumiem - mnie też zachowanie takie jak moje wkurzałoby.
                • morekac Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 11:22
                  Ja "na szczęscie mam szczęście" i moje nastoletnie dziecko na ogół potrafi powi
                  > edzieć kiedy i dlaczego go wkurzam
                  Moja starsza też to potrafi. Cenna umiejętność.
                  Drugą cenną umiejętnością - tym razem ze strony rodzica - jest przyjęcie do wiadomości, że coś w nas może się dziecku nie podobać, a nie wybuchnięcie żalem bądź oburzeniem w stylu 'bo jak tak można powiedzieć o matce/ojcu"/"ta dzisiejsza młodzież".
                  • joa66 Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 11:38
                    Dlatego doceniam tę jego umiejętność i tylko chce mi się śmiać kiedy przypomnę sobie swoje dziecko jako 2-3 latka, a nawet trochę później. Nastolatek stwarza problemy? Jakie problemy big_grin

                    Drugą cenną umiejętnością - tym razem ze strony rodzica - jest przyjęcie do wia
                    > domości, że coś w nas może się dziecku nie podobać



                    I znowu mam szczęście - mój potrafi to powiedzieć delikatnie i nie raniąco. Co nie znaczy, że zawsze jest taki delikatny i czasami np ton jego głosu w pytaniu "Co??!" jest obraźliwy big_grin z czym walczę.
            • twojabogini Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 10:47
              Dzięki, artykuł interesujący. To nie ten, którego szukam - tamten zawierał opis konkretnych badań, dość zresztą przystępnie opisanych. Niemniej jednak przeczytałam i ten - jest całkiem sensowny.
        • joa66 Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 17:05
          Co to w ogóle znaczy "pyskowanie" ?

          Mały off topic: różnica między szkołą małą (18 ucznió w klasie) i dużą (30-32).

          W małej szkole (gimnazjum) wychowawca mówił: "zdarza się, że w tym wieku młodzi ludzie robią xxxxx, proszę uważać, ale tez za bardzo nie panikować....itd"

          W szkole dużej (1 klasa liceum): " teraz młodzi ludzie robią xxxxx i trzeba ich pilnować"

          Podstawowa różnica to mozliwość "ogarnięcia uczniów" - im jest ich więcej tym trudniej widzieć w nich kogoś innego niż "przeciętnego nastolatka". Ale przeciętny rodzic raczej powinien dac sobie z tym radę smile
    • janka345 Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 17:06
      Mnie u mojego nastolatka zaczynaja mnie szczerze wkurzać wszelkie ,,zarazy'', których nie było w nadmiarze jeszcze rok temu. Teraz są nagminne: zaraz zrobię, pół godziny później - tak, tak, nie ma sprawy, zaraz zrobię, 2 godziny później wchodzę, wyłączam z sieci, czym tam zajęte było dziecko, bo już nie wytrzymuję, a on na to: Mamo, no co ty, przecież mówiłem, że zaraz zrobię...
      Ręce opadają
      • twojabogini Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 17:24
        A znam te zaraz - zaraz jest wszystko na co nie ma ochoty smile Na szczęście u nas nie ma tego dużo, lekcje od dawna robi sam - a tu pewnie byłoby najwięcej "zaraz". Zaraz pojawiało się kiedy go wołałam - teraz staram się nie wołać, jak mam sprawę idę do niego i mówię o co mi chodzi. Zaraz jest zawsze kiedy ma sprzątnąć po sobie wspólną przestrzeń: kuchnia, łazienka, salon. Umowa w domu jest taka, że utrzymanie porządku na wspólnych terenach obowiązuje wszystkich domowników - młody tez ma prawo zwracać nam uwagę, gdy to my nawalimy. Z tym zaraz radze sobie tak, że mówię że ja chcę skorzystać z przestrzeni wspólnej teraz. Na razie działa smile
        • verdana Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 18:59
          Konia z rzedem temu dorosłemu, co przerywa wszystko co robi i leci bez fochów wypełniać prosby domownikow (o ile domownicy nie mają trzech lat). Moim zdaniem, w przypadku wszystkich, w tym nastolatków, nalezy ograniczyć polecenia typu "teraz, zaraz" do absolutniego miniumum - pralka wylała, czy pies konczy jeść kanapę.
          Ja tez wybieram sobie moment, gdy cos robię, nastolatek też powinien mieć szansę. Wiadomo, ze jak sie codziennie wyprowadza psa o okreslonej porze - to trudno to przesunąć, ale jak trzeba powiesić rzeczy z pralki, to można to zrobić w ciagu najblizszych paru godzin, a nie już.
          • twojabogini Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 10:53
            Ha! A to racja. Bo jak niby nastolatek miałby nauczyć się gospodarować czasem, skoro zagospodarowujemy mu go sami? Do tej pory patrzyłam na zagadnienie tylko od strony bycia jak najmniej opresyjną wobec nastolatka i dlatego ograniczałam wszystkie już, zrób to i siamto.
            Ale twój punkt widzenia sprawy jest sensowniejszy, no i nie wynika z podejścia "daję dzieciakowi spokój, bo przechodzi trudny okres" tylko z realnego szacunku do niego i uszanowania jego praw.

            To jedna z tych rzeczy, których mi - mamie początkującego nastolatka na razie brakuje - właściwej perspektywy. Na razie nieco błądzę po omacku. Dzięki smile
          • morekac Re: Jak ugryźć nastolatka? 15.03.12, 11:24
            Konia z rzedem temu dorosłemu, co przerywa wszystko co robi i leci bez fochów w
            > ypełniać prosby domownikow (o ile domownicy nie mają trzech lat).

            Albo domownik nie jest psem, który MUSI na spacer...
            • janka345 Re: Jak ugryźć nastolatka? 16.03.12, 12:15
              No oczywiście, że nie odciągnę go na siłę od czegoś, czym jest zaabsorbowany, bo zachciało mi się, żeby zrobił natychmiast coś, co może poczekać... Rozumiem, że w danej chwili jest zajęty. To, co mnie wkurza, to odwlekanie w nieskończoność obowiązków typu wyniesienie śmieci, czy sprzątnięcie stołu po kolacji. Czekać do następnego dnia na starcie okruchów? Tego nadmiernego odwlekania kiedyś nie było: robił, co trzeba i szedł do swoich zajęć.... Może to przypadek i nie jest to związane z dojrzewaniem, ale mam przeczucie, że jest...
    • marina2 Re: Jak ugryźć nastolatka? 14.03.12, 19:22
      hehesmile jak z takim żyć?

      nie dać się sprowokować
      zachować święty spokój

      w domu na stanie 3nastoletnie sztuki
    • twojabogini Biblioteczka 15.03.12, 11:22
      Znacie jakieś fajne materiały: książki, poradniki dla rodziców nastolatków? Wklejajcie pod ten post. Może uda się zebrać jakiś sensowny zbiór?

      Ja polecam:
      Kevin Osborn - Ojcowstwo - rozdział o nastolatkach, argumenty jakie proponuje podawać nastolatkom przeciw narkotykom i używkom mnie nie przekonują zupełnie, ale za to porusza problem hipokryzji rodziców - tato a ty pijesz palisz itp.

      polecone na fk:
      Andrzej Samson "Książeczka dla przestraszonych rodziców". Od 1do 18 roku, krotko, zwięźle i na temat. Od siebie - polecam ogólnie wszytko co napisał Samson
      Stevena Biddulpha "Wychowywanie chłopców". Biddulph to psychoterapeuta męski, zakładał stowarzyszenie Kamień i Woda. Ciekawy gość.


    • borys314 Re: 24.03.12, 22:13
      Bardzo ciekawy temat! Mój syn ma niecałe 13 lat i widzę zmiany. Nie rozmawia się też tak łatwo jak kiedyś. Najgorsze, że to wszystko właściwie z dnia na dzień. Dzięki za polecenie lektur, wreszcie jakieś sensowne źródło! Z tym przemeblowanie mózgu jest coś na rzeczy...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja