plynaryby
26.04.12, 15:06
Witajcie,
Nastąpiła inauguracja piaskownic, placów zabaw i długich spacerów. I niestety obserwacji jak ludzie wychowują dzieci.
Do napisania tego postu skłoniła mnie dzisiejsza sytuacja.
U nas jest 23 stopnie. Na placu zabaw 3 letnia dziewczynka z ojcem. Dziewczynka oczywiście w kurtce i WEŁNIANEJ czapce. W pewnym momencie mówi "Tatuś gorąco mi mogę ściągnąć kurtkę?". A ojciec "Nie! Absolutnie!""Ale Tatusiu mi gorąco","Tak, gorąco ci? Gorąco? To w tej chwili idziemy do domu!!!". Wyszarpał ją z drabinki i zabrał z placu. Dziewczynka płakała. No myślałam, że mi serce pęknie. Biedne dziecko zostało ukarane za to, że ośmieliło się powiedzieć, że jej w 23 stopniach gorąco w wełnianej czapce.
Już pomijam fakt ubrania dziecka bo temat przewłakowany ale to, za co dziecko zostało ukarane przechodzi ludzkie pojęcie.
Poza tym standardem są zachowania dzieci typu wyrywanie sobie zabawek przy braku reakcji rodziców. Ja rozumiem, że dzieci powinny sobie w miarę możliwości same radzić ale skoro jedno dziecko jest słabsze bo młodsze albo po porstu słabsze to widać sobie nie radzi. I rodzice pozwalają by wszystko temu dziecku zabierała ich pociecha.
Sytuacji jest mnóstwo a to dopiero początek sezonu,..