agamonia
20.06.04, 23:53
zaczęły się schody: ja siam, natychmiast wszystko czego zapragie musi sie
zdarzyć, awantura o każda czynnośc, tracimy nerwy, lecą klapsy, histeria,
wyrzuty sumienia, cyrk z zasypianiem, tata bee, tylko mama - bez mamy w
zasięgu wzroku - awanturai histeria itd.
nie wiem, jak postepowac aby uninąć napieć, nie starcza mi jednak
cierpliwości i pomysłow - mężowi, oazie spokoju zresztą też - na
niedoprowadzenie do awantury na kązdym kroku - też tak macie?????
poczytałabym coś mądrego na ten temat, podajcie jakieś tytuły. A może należy
udać sie do psychologa?