Kwiaty na koniec roku ?

21.06.04, 11:01
Nie wiem co mam zrobić bo:

a. bardzo cenię (autentycznie) naszą panią
b. miałabym ochotę jej autentycznie podziękować za rok pracy i podarować
bukiet
c. w dzienniczku syna znalazłam list od trójki klasowej, że będą kwiaty w
imieniu całej klasy (całej klasy zostało podkreślone), czyli jest to sugestia
aby kwiatów własnych nie przynosić.

Nie chciałabym sie wyłamywać (bo zazwyczaj podporządkowywuje się
demokratycznie wybranym przedstawicielom), ale obawiam się że:

a. częśc rodziców i tak się wyłamie.
b. syn może się poczuć niezręcznie gdyby np to tylko on nie miał kwiatków dla
Pani
c. ja też tak się poczuje bo naprawdę jak rzadko komu mam ochotę Pani
podziekować, i myślę że jest to też OK z wychowawczego punktu widzenia,
podziękować w ten sposób

Aha nie ma tu mowy o żadnym podlizywaniu sie czy coś takiego, poprostu
naprawdę lubię pania i bardzo ją szanuje za to jak uczy i wychowuje klasę
mojego syna.

No i co mi radzicie ?
    • kajami1 Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 12:41
      Jeśli kwiaty są od wszystkich wspólne to się nie wyłamuj bo to głupio później
      wychodzi.
      Jeśli chcesz okazać symaptię nauczycielce to zaproponuj synkowi aby
      własnoręcznie zrobił dla niej laurkę, napisał wierszyk itp. Dla nauczyciela to
      ma większą wartość niż kwiaty. Przynajmniej taką nauczycielką jest moja mama.
      A jeśli inni się wyłamią to Twój synek będzie spokojny bo przecież nie
      przyjdzie z pustymi rękoma.
      A jeśli chodzi o Ciebie to spokojnie możesz dać (osobiście) kwiaty nauczycielce
      w podziękowaniu za pracę jaką włożyła w wychowanie i edukację Twojego dziecka.

      Pozdrawiam
      Kasia
      • agatka_s Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 13:39
        dzieki

        laurka odpada, zapytałam syna (9 lat) się czy ma ochote przygotować powiedział:
        NIE.

        Sama z tymi kwiatami też nie za bardzo mam ochotę sterczeć, trudno dostosujemy
        się no i zobaczymy jak to wyjdzie, mam nadzieję że tak pół na pół w
        ostateczności...
        • marshia Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 14:29
          a moze jesli nie kwiatki i laurka, to np. cos slodkiego albo jakis drobiazg. i
          wydaje mi sie , ze masz prawo podziekoac pani, bo rozumiem, ze to Tobie
          bardziej zalezy na podziekowaniu niz synowi, ktory podejrzewam wstydzi sie
          zrobic laurke smile)).

          pozdr ania
          • agatka_s Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 14:32
            marshia napisała:

            > a moze jesli nie kwiatki i laurka, to np. cos slodkiego albo jakis drobiazg.
            i
            >
            > wydaje mi sie , ze masz prawo podziekoac pani, bo rozumiem, ze to Tobie
            > bardziej zalezy na podziekowaniu niz synowi, ktory podejrzewam wstydzi sie
            > zrobic laurke smile)).


            Nie, ja nie uznaję innej formy podziękowania nauczycielowi (lekarzowi itp) poza
            kwiatami, więc też odpada

            A syn podejrzewam jest już trochę za duży na laurkę, nie te klimaty...
            >
            > pozdr ania
    • kama04 Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 14:43
      Moim zdaniem jeżeli chcesz podziękować to po prostu podejdz do tej nauczycielki
      i wyraź to słowami. Ona napewno to doceni.
      • agatka_s Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 15:10
        Jasne dziękować to oczywiste i raczej z tego co wiem to każdy rodzic to robi
        wychodząc z klasy, żegna się ,dziekuje i życzy miłych wakacji, więc to zrobię z
        pewnoscią, to naturalne.

        Poprostu akurat w przypadku tej nauczycielki miałam ochotę z całego serca kupić
        jej te kwiatki (syn by wręczył), a tu taki klops w dziennniczku, no nic trudno
        dostosuję się.

        Dzięki za wszystkie rady
        • klaryma Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 15:49
          Ciesz się, że tylko na tyle się musisz dostosować. Ja też nie uznaję innej
          formy podziękowania, jednakże muszę się dostosowac do faktu, że od naszej klasy
          I Pani prezent dostanie, bo tak zadecydowała trójka klasowa (no i co zrobić?,
          pieniądze już zebrane, przeciez nie będę sie uzerać, choc na zebraniu
          ustalaliśmy tylko kwiaty...)
          • jafima Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 16:14
            Sama jestem nauczycielką i myślę, że to miło dostać kwiaty jako podziękowanie.
            Za to prezent zdecydowanie jest niezręczny. Koniec roku to specyficzny dzień:
            oceny wystawione, wszyscy w dobrym nastroju bo wakacje więc czemu pani nie
            miałaby dostać bukietu i od całej klasy i od syna? Za to uważam, że
            zdecydowanie powinien wręczać syn i powiedzieć, że chciał szczególnie
            popdziękować czy coś w tym stylu.
            • agatka_s Re: Kwiaty na koniec roku ? 21.06.04, 16:25
              Ja też nic zdrożnego w podwójnym bukiecie nie widzę. Jest tylko ta notatka od
              trójki klasowej z podkreślonymi słowami OD CAŁEJ KLASY, czyli ja to rozumiem
              jako danie do zrozumienia np osobom, które nie chcą kupować, że są
              rozgrzeszone, a tym które chciały (jak np ja), że nie powinny. No i ja podjęłam
              już decyzję że się dostosuję się (mimo moich osobistych przekonań w tej
              sprawie), bo jak się jest w jakiejś społeczności to trzeba sie dostosować do
              reguł-zasad i tyle.

              A co prezentu klasowego, to kurcze nawet nie wiem moze jest ? ale chyba nie.
              Są za to z pewnoscią książki dla kazdego ucznia, od szkoły nagrody dla
              wzorowych, a od rodziców dodatkowo dla wszystkich. Tak było w każdym razie rok
              temu.
    • szymanka Re: Kwiaty na koniec roku ? 22.06.04, 01:23
      A my w liceum rozwiązywaliśmy ten problem w ten sposób, że kupowaliśmy kwiaty
      (najczęściej róże lub ładnie wyglądające w "samotności") w ilości odpowiedniej
      do ilości uczniów w klasie.
      Każdy, odbierając świadectwo, dziękował i osobiście wręczał jeden kwiat.
      Po rozdaniu wszystkich świadectw nauczycielka miała już piękny ogromny bukiet w
      rękach.
      • morsa Re: Kwiaty na koniec roku ? 22.06.04, 03:50
        Obowiazkiem nauczycieli jest nauczanie.
        Uwazam, ze kupowanie prezentow to
        rodzaj lapowek.
        Co to znaczy trojka klasowa?
        Przepraszam ze pytam, ale nie mieszkam
        w Polsce juz od dawna i za moich czasow
        bylo cos co sie nazywalo komitet rodzicielski.

        Na zakonczenie roku szkolnego powinna byc
        wiazanka kwiatow od calej klasy.
        Nie rozumiem, dlaczego tak gleboko jeszcze
        jest zakorzeniona "tradycja dawania, z wdziecznosci".
        Bombonierki lub inne prezenty pracownikom sluzby
        zdrowia, urzednikom i innym.

        Kazda z osob "obdarowanych" wykonuje przeciez swoja
        prace, za ktora otrzymuje wynagrodzenie.
        Uwazam, ze nalezy wreszcie powiedziec NIE
        dla korupcji. Dobra okazja, to zaczac juz teraz,
        w szkole.

        Pozdrawiam wszystkich Rodzicow
    • izunia6 Re: Kwiaty na koniec roku ? 22.06.04, 09:18
      Ja bym po pierwsze zrobiła wywiad wśród mam i dopytała, czy rzeczywiście nie
      kupują indywidualnie. U nas przeważnie jest tak, że dla "innych" nauczycieli
      kwiaty są wspólne, a dla wychowawcy indywidualne, odbierając świadectwo - wręcza
      kwiatek. Ja jestem za pełną swobodą. Niech każdy robi co chce, w końcu nie
      jesteśmy stadem gęsi. Jak masz ochotę kupić kwiatka, to kupuj.
      A w umowy z rodzicami nie wierzę. Ile razy umawiamy się na kieszonkowe na
      wycieczkę, tyle razy jestem jedną z nielicznych, która to przestrzega. Jak
      rodzice się umówili, ze nie odwiedzają dzieci na obozie, to potem dostałam
      telefon z wymówkami. Wszyscy przyjechali tylko nie ty!
      • klaryma Re: Kwiaty na koniec roku ? 22.06.04, 13:46
        Teraz zamiast komitetu rodzicielskiego jest Rada Rodziców, z każdej klasy jakiś
        rodzic do niej wchodzi. Natomiast w ramach klasy jest trójka klasowa, czyli
        rodzice mający wiecej czasu albo po prostu bardziej aktywni, którzy pomagaja
        przy organizacji wycieczek klasowych, zbierają pieniądze na takowe oraz na inne
        cele, np. właśnie na książki dla każdego dziecka w klasie na koniec roku (poza
        tymi fundowanymi przez szkołę dla prymusów). No i właśnie ta trójka miala
        zgodnie z ustaleniami rodziców kupić jedne wspólne kwiaty dla Pani na koniec
        roku, a poza tym po kwiatuszku od każdego dziecka dla pani. Przy takim układzie
        za sensowną uważam umowę, że juz dzieci nic indywidualnie od siebie nie
        przynoszą.
        Niestety, trójka uległa jakimś bliżej niesprecyzowanym naciskom w sprawie
        prezentu...i Pani dostanie jakis słownik ortograficzny czy coś w tym stylu. Z
        pewnością się "szalenie" ucieszy...
        • verdana Re: Kwiaty na koniec roku ? 22.06.04, 15:41
          A ja mam prosty sposób. Zapytaj swojego syna, co robi się w takim wypadku,
          niech zapyta kolegów, czy przyjdą z kwiatkami. To duże dziecko i będzie
          wiedziało. Zapytaj go też, czy chce dać indywidualnie kwiatki. Jeśli chce -
          daj - na pewno nie będzie jedyny. Jeśli nie chce - nie dawaj - jak wyżej.
          • agatka_s Re: Kwiaty na koniec roku ? 23.06.04, 07:34
            Eeee pytać to ja nawet nie mam po co, wiadomo że nie chce, bo to obciach taki
            kwiatek...(9 lat)tak samo jak strój galowy i jak znam życie to najchętniej na
            koniec roku poszedłby w ulubionej wyciągniętej bluzie i dziurawych na kolanach
            spodniach, ot taki małpi wiek.

            Problem przemyślałam już i doszłam do wniosku że, się podporządkuje, bo sama
            zawsze jestem zwolennikiem reguł i zasad i denerwują mnie ci co to zawsze, z
            polską fantazją się nie podporządkowywują (np stojąć w korkach mozna to
            zaobserwować), więc aby być w zgodzie ze swoimi przekonaniami przyjdziemy bez
            kwiatków, a co będzie zobaczymy ? Doniosę po piątku.
Pełna wersja