anda.666
23.05.12, 17:14
cóż począć jeśli do mojego faceta przyjezdza jego 7mioletnia córka (mieszkamy razem a córkę wychowuje jego ex.żona)ale głównie siedzi z nią przed kompem

.
Jak mała tylko otwiera rano oko natychmiast molestuje:
tatus ja chcę grać albo ogladac!!
Dobry tatus chcąc uniknąc rano jazdy otwiera laptopa po czym stawia na stole zupę mleczną
i probuje naklonic dziecko do jedzenia.Ono zahipnotyzowane zapomina ze trzyma łyżke w dłoni więc dobry tatus wlewa do dzioba nieswiadomemu dziecku zupe do gardla.
Zawsze musi byc cos wlaczone na kompie.
Przed spaniem nigdy jej nie czyta.wlacza kompa i albo graja albo oglądają bajki.
wielokrotnie probowlam tłumaczyc ale jak grochem o scianę.
wiem ze to nie moje dziecko,moze nie powinnam sie wtrącac ale jak tu tego nie robic skoro widzę,że krzywdzi tą relację.
Widuja sie dosyc rzadko.Mogliby robic razem milion rzeczy..ale tak sie nie dzieje.
Mała jesli jest ze mną i nie ma kompa potrafi sie zajac roznymi rzeczami albo bawic sie sama.Ja mowie ze nie bedzie komputera i ona to akceptuje i nie jęczy.
Wynajduję jej rozne zabawy i zajęcia.
Co począć z tym zbetoniałym w tej kwestii tatuśkiem??