wlazkotnaplot
25.05.12, 10:32
Jest tak. Syn IIIkl słabe wyniki w nauce przy tym nie jest typem sportowca, nadwrażliwy w dodatku. Córka młodsza wyróżniona w nauce i sportsmenka, przebojowa.
I zaczęł się dziecko starsze smucić i żalić, łzy krokodyle lać bo...."jestem najgorszy w nauce i w sporcie, pani mnie nie wybiera a ja bym chciał..." w te tony. A mnie się się serducho na 1000 kawałków....
Wcześniej siostrę dopingował przed zawodami pięknie, jak to starszy brat i dumny z niej był a ja z niego że taki mądry.
Chwalę jak mogę i za co mogę, tłumaczę, rozmawiam, przykłady mnożę, nie zostawiam z tymi smutnymi myślami.
I już nie wiem jak i co mówić, bo on musi sam musi uwieżyć w siebie. Chcę mu znaleźć jakąś dyscyplinę bo koniecznie chce coś, gdzieś robić.
Karate było, nie wyszło....szukam dalej.
Dobrze że wakacje za pasem ale po nich IV kl, już drżę.