Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:((((((

28.06.12, 00:45
Wiem, że tytuł wątku jest dośc mocny ale z punktu widzenia moich dzieci wygląda to własnie tak. Córka uwielbia brata, on jest dla niej ogromnym autorytetem, lubi być blisko niego, ściskac go. Syn wciąż powtarza, że jej nie lubi, że nie kocha, kiedy coś nabroi nie umie przeprosic, najwyżej odburknie jakieś wymuszone "przepraszam". Widzę, że małej jest przykro.
Dziś w drodze z przedszkola syn trzymał mnie za ręke w drugiej niosłam zakupy, córka też chciała się złapac więc poprosiłam syna żeby wziął ją za rekę, najpierw się ociągał, potem jakimś cudem pozwolił się jej złapać ale dosłaonie po paru metrach wyrwał jej ta rękę tłumacząc się, że po schodach za rękę juz nie idzie. Kiedy podał jej rękę była tak szczęśliwa, że nawet tego opisac nie potrafię, kiedy wyrwał miała łzy w oczach i mało brakowalo żeby się rozpłakała.

Bywa, że bawią się razem albo, że jej w czymś pomaga ale bywa też tak, że syn córkę podpuszcza obiecuje jej, że się z nią pobawi a za chwilkę mówi, że żartował.

Co zrobić żeby syn zbliżył się do córki, żeby przestał traktować ją jak wroga i zło konieczne?
Boje się, że jeśli ona wciąż będzie odpychana to w końcu przestanie szukac tej bliskości i będą się od siebie oddalać.

Między mną a moim bratem jest podobna róznica wieku jak miedzy moimi dziećmi- ja jestem starsza, kiedy byliśmy dziećmi to ja w ogień bym za nim poszła, jak złamał rękę to ja chciałam mieć ją złamaną byle tylko jego nie bolało. Nie potrafię zrozumieć dlaczego syn odrzuca córkę i to coraz bardziej.

Syn ma 7 lat, córka 4 i 3 mies.
    • jakw Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 01:35
      Może za bardzo wtrącasz się w ich relacje nakazując starszemu ciągle wyrażać uwielbienie dla nieznośnej (z jego punktu widzenia) małolaty, która ze swoimi lalkami pcha sie między jego wypieszczone samochody czy jakieś transformersywink? To, że 7-letnie dziewczynki uwielbiają młodszych braci to nic dziwnego - zawsze można pobawić się nim niemal jak lalką (to z mrożących krew w żyłach wspomnień mojego wujka mającego 2 starsze siostry wink). W drugą stronę niekoniecznie musi działać to tak samo.
      No i skąd wiesz, że nie skoczyłby za nią w ogień? Z doświadczeń z moimi osobistymi córkami: młodsza wielka przylepa do starszej siostry, starsza (sporo starsza) czasem mocno ją zlewa, ale czasem się nią zaopiekuje, ale jak mam jakieś wątki do jednej to druga zwykle staje za nią murem.
    • morekac Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 07:07
      Młodsze dzieci, rzucające się obściskiwać starsze, bywają dla tych ostatnich męczące i krępujące. Weż to pod uwagę, zanm zanim zaczniesz użalać się nad nią i kwęczeć, jaki to on nieczuły i okropny.
    • deszcz.ryb Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 08:02
      Bo jest sporo młodsza i wkurzająca. Daj spokój synowi i nie zmuszaj go do takich interakcji [zresztą po cóż on miałby ją trzymać za tą rękę, trzeba było raczej jemu dać te zakupy]. W ogóle nie zmuszaj go do zabawy z córką ani nawet do przebywania w jej towarzystwie, jeżeli sam nie będzie chciał.

      >Nie potraf
      > ię zrozumieć dlaczego syn odrzuca córkę i to coraz bardziej.

      Bo pewnie faworyzujesz młodszą córkę - bo jest taka "słodka" i tak "kocha" brata - a syn jest wg ciebie "nieczuły". A dzieci świetnie to wyczuwają.
      • czarna.perla Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 09:50
        deszcz.ryb napisała:

        > Bo jest sporo młodsza i wkurzająca. Daj spokój synowi i nie zmuszaj go do takic
        > h interakcji [zresztą po cóż on miałby ją trzymać za tą rękę, trzeba było racze
        > j jemu dać te zakupy]. W ogóle nie zmuszaj go do zabawy z córką ani nawet do pr
        > zebywania w jej towarzystwie, jeżeli sam nie będzie chciał.
        >
        Jasne, syn waży 20 kg i miałby nieść 5 kg ziemniaków

        > >Nie potraf
        > > ię zrozumieć dlaczego syn odrzuca córkę i to coraz bardziej.
        >
        > Bo pewnie faworyzujesz młodszą córkę - bo jest taka "słodka" i tak "kocha" brat
        > a - a syn jest wg ciebie "nieczuły". A dzieci świetnie to wyczuwają.

        A widzisz, to błedne myślenie z Twojej strony, staram się traktowac dzieci jednakowo ale wiem, że mimo największych chęci nie zawsze to wychodzi i jeśli już to jestem pewna, że raczej w takich momentach faworyzuję syna-w większości sytuacji jakoś łatwiej mi go zrozumieć bo jest bardzo podobny do mnie.
        • budyniowatowe Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 08.07.12, 23:39
          czarna.perla napisała:

          > deszcz.ryb napisała:
          >
          > > Bo jest sporo młodsza i wkurzająca. Daj spokój synowi i nie zmuszaj go do
          > takic
          > > h interakcji [zresztą po cóż on miałby ją trzymać za tą rękę, trzeba było
          > racze
          > > j jemu dać te zakupy]. W ogóle nie zmuszaj go do zabawy z córką ani nawet
          > do pr
          > > zebywania w jej towarzystwie, jeżeli sam nie będzie chciał.
          > >
          > Jasne, syn waży 20 kg i miałby nieść 5 kg ziemniaków
          >


          To trzeba bylo wiac mlodsze za reke, a starsze mogze isc obok.
    • czarna.perla Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 09:46
      Nie każę synowi bawić się z siostrą i do niczego go nie zmuszam, jedynie tłumaczę i to zawsze na osobności.

      Nie mogę jednak pozwolić by on ja ciągle odpychał i to tak ostentacyjnie, nikt nie chciałby ciągle słyszeć, że jest niekochany czy nielubiany.
      • morekac Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 10:03
        A jakby twoja siostra/brat albo co gorsza - szwagierka -bez przerwy rzucałaby się na ciebie z obściskiwaniem i zapewnieniami o swej wielkiej miłości/przyjaźni itp. , to jakbyś zareagowała?

        Nie mogę jednak pozwolić by on ja ciągle odpychał i to tak ostentacyjnie
        A możesz pozwolić, żeby córka go ostentacyjnie obściskiwała, jeśli syn sobie tego nie życzy? Daj mu powiedzieć "nie chcę, żeby Zuza się do mnie przytulala w tej chwili/naruszała moją przestrzeń", przytrzymaj małą, jeśli nie akceptuje jego 'nie', to może nie będzie zmuszony jej ostentacyjnie odpychać i twierdzić, że jej nie cierpi.
    • esr-esr Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 10:02
      nie zmusisz go do miłości. daj dzieciakom luz, córce zorganizuj kogoś w jej wieku do zabawy jeśli potrzebuje kompana. syn to już przecież prawie dorosły jest - do szkoły chodzi, a ona to przedszkolak. jak chłopak nie chce to żebyś nie wiem co zrobiła i tak na siłę nie polubi.
      • czarna.perla Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 10:22
        Dzieci chodzą razem do przedszkola, syn własnie kończy przedszkolną zerówkę. Oczywiście chodzą do innych grup więc nie spędzają z sobą całego dnia.

        Nie wiem dlaczego zrozumiałyście, że córka chodzi krok w krok za synem i wiesza się mu na szyi- to nie tak, ona poprostu w razie potrzeby potarfi okazać mu, że go kocha i że jest dla niej ważny. Córka, - pewnie dzięki synowi- w wielu sprawach zdecydowanie wyprzedza swoich rowieśników i chyba własnie dlatego dla syna nie jest "TA SMARKATA", traktuje ją raczej jak równą sobie.
        • morekac Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 10:53
          ona poprostu w razie potrzeby potarfi okazać mu, ż
          > e go kocha i że jest dla niej ważny.
          A przyszło ci do głowy, że on też ma potrzebę: żeby mu siostra tych uczuć nie okazywała? Że ma taką potrzebę, żeby nie bawić się z siostrą?
        • deszcz.ryb Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 11:10
          > Nie wiem dlaczego zrozumiałyście, że córka chodzi krok w krok za synem i wiesza
          > się mu na szyi- to nie tak, ona poprostu w razie potrzeby potarfi okazać mu, ż
          > e go kocha i że jest dla niej ważny.

          Bo sama to napisałaś. I uwierz - taka czułość i namolność ze strony młodszego rodzeństwa JEST bardzo wkurzająca i to ona powoduje niechęć ze strony syna.

          Owszem, powinnaś wymagać od syna, żeby wyrażał swoją niechęć w inny sposób [nie mówił: "nikt cię nie kocha, nie lubię cię", ale: "nie chcę się z tobą teraz bawić, odejdź"], ale tym bardziej powinnaś wymagać od CÓRKI: żeby respektowała to, co mówi brat. Pilnuj jej, jeżeli musisz, znajdź jej inne zajęcia czy inne towarzystwo, jeżeli się nudzi.
    • tijgertje Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 11:53
      Zaczelam czytac i pierwsze, co pomyslalam, to :chyba brat jest tu starszywink Mysle, ze powinnas przestac sie przejmowac. Moj 8-latek jest straszna przylepa, ale wsrod jego rowiesnikow juz jaki mieli w okolicach 6 latpojawila sie niechec do wszelakich pieszczot, niektorzy to sie rodzicom nawet dotknac nie pozwola. Mlodsza siostra, jeszcze zapatrzona w brata to juz w ogole szczyt "obciachu". Moze ci sie to nie podobac, ale w tym wieku chlopcy tak miewaja i mysle, ze powinnas to uszanowac. Do milosci nie zmusisz i sadze, ze brat rownie mocno siostre kocha, ale bylby w stanie to okazac w oczekiwany przez ciebie sposob moze jakbys ja na 2 tygodnie do dziadkow wywiozlawink Sama zawsze chcialam miec starszego brata i dla dziewczynek starszy brat to niemal jak bostwo bywal, z tym, ze starszy brat jest na innym etapie rozwoju, ma inne potrzeby i mlodsza, zakochana siostra moze byc naprawde baaaardzo upierdliwa. 3 lata roznicy to w tym wieku naprawde sporo. Poszukaj mlodej kolezanek (albo kolegow) w jej wieku, przypilnuj, niech brata niech w spokoju zostawi, a mlodego nie zmuszaj do kochania siostry, bo efekt bedzie odwrotny. Kazanie 7-latkowi trzymania za reke kogokolwiek to w ogole jakas abstrakcja. wiekszosc kolegow mojego mlodego przy takiej akcji ze strony matki prawdopodobnie obrazilaby sie na smierc i szla ulica w odleglosci min 3 m za sprawczynia "zbrodni" wink wyluzuj troche i zapytaj mam kolegow syna, czy oni tacy wylewni sa, jakbys chcialawink
    • kanna Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 28.06.12, 12:28
      Mam nieco mniejszą różnice, ale tez chłopiec starszy. Kiedyś ich relacja bardziej przypominała układ: Młoda brata uwielbia, syn - "wspaniałomyślnie toleruje" z tendencjami do lubienia. Ale - generalnie - mają bardzo dobry kontakt. Coraz lepszy z roku na rok. Co mi pomogło budować relację między nimi:
      - powtarzanie, ze jesteśmy rodziną i mamy sobie pomagać (+ podkreślanie i docenianie, kiedy coś robią dla siebie. Kiedy syn poszedł do 1 klasy Mała kolorowała mu wszystkie rysunki. Pomaga mu sprzątać w pokoju, bo on tego nie znosi. Z drugiej strony: on jej ściąga rzeczy z wysoka, donosi coś, co jest ciężkie, przeczyta polecenie itp. Dbam o to, żeby mogli robić dla siebie rożne rzeczy.
      - PODKREŚLANIE różnicy wieku i dawanie większych przywilei dziecku starszemu (czyli synowi). Uważam, że im kto starszy, tym powinien mieć więcej przywilei (ale tez obowiązków). Więc syna obowiązkiem jest rozpakowywanie zmywarki (Mała może mu pomóc, co buduje relację), ale też On może sam jeździć po drodze na rowerze, a mała nie (tylko z nim jej wolno). Może sam kupić sobie coś w sklepie. Powtarzam, że jest starszy i był naszym pierwszym dzieckiem.
      - Pokazywanie dzieciom, jakie mają KORZYŚCI wynikające z posiadania rodzeństwa.
      - Kiedy Mała szła do szkoły i miała różne obawy - zrobiłam cały szow, pokazując, że przecież ma starszego brata, co ja obroni, ze może go zawsze zawołać, bo on jest silny, duży, starszy i zna aikido. Syn stał obok, słuchał i puchł z dumy.
      - Stawiam starszego w sytuacji eksperta i prosiłam, żeby Małej tłumaczył różne rzeczy ( początkowo szczególnie takie, co Jego interesują). prosiłam, żeby np.podsadził ją na drzewo, bo przecież jest większy i silniejszy.

      Czyli generalnie budowałam jego pozycję, jako starszego, silnego, opiekuńczego brata. Pokazywałam, co mogą robić dla siebie nawzajem (najwięcej dobrego przynosiły sytuacje, kiedy Mała mogła coś robić dla brata. Potem sama z siebie lubiła mu pomagać).

      Z drugiej strony - trochę go "broniłam" przed ekspresywnością siostry, zabierając ją, jak mu wchodziła na głowę. Kiedy byliśmy w kulkach - prosiłam go, żeby jej pokazał drogę (jako starszy i bardziej doświadczony) ale nie wymagałam, żeby dwie h jej pilnował i prowadzał.

      Jeszcze jedna sprawa - dziewczynki bywają bardziej wylewne słownie, emocjonalnie, zachowaniowo. Czyli więcej mówią o miłości, chcą się tulić, całować itp. Młody jest konkretny do bólu i np. nie znosi dziewczęcego paplania. Potrafi przytulić się do mnie, powiedzieć, że mnie kocha, ale do siostry sam z siebie się już nie przytuli. Wiem, ze ją kocha, bo dużo dla niej ROBI. Ale mówi niewiele, czasem się od niej opędza, i, generalnie, ma dość pobłażliwy stosunek (co niektórzy mogą odczytać jako "olewanie").

      No i przepraszanie dla facetów jest trudne smile Jeśli wiec coś burknie, to już dużo. wink

      Moim zdaniem mają świetną relację. Choć - oczywiście - czasem się kłócąc, wrzeszczą, skarżą, są zazdrośni itp. Jak to rodzeństwo smile
      Mają 9 i 7 lat.
      • spartanka4 rodzeństwo bez rywalizacji - polecam 30.06.12, 13:04
        a tu fragment
        "
        Aby rodzice mogli sobie lepiej uzmysłowić, skąd bierze się
        „podłość" ich dzieci, rozdałam kartki z ćwiczeniem. (Drogi Czy-
        telniku, zanotowanie własnych reakcji może okazać się bardzo
        przydatne. Jeśli jesteś mężczyzną, zamień słowo „mąż" na „żo-
        na", a zaimek „on" na „ona".)
        Wyobraź sobie, że twój małżonek obejmuje cię ramieniem i mó-
        wi: „Skarbie, tak bardzo cię kocham i jesteś taka cudowna, że
        zdecydowałem się na drugą żonę, podobną do ciebie".
        Twoja reakcja:.........................................................................
        Kiedy w końcu pojawia się nowa żona, zauważasz, że jest
        bardzo młoda i niezwykle urocza. Gdy wychodzicie gdzieś w trój-
        kę, ludzie uprzejmie się z tobą witają, ale wychwalają pod nie-
        biosy nowo przybyłą: „Czyż nie jest zachwycająca? Witaj, ko-
        chanie! Jesteś nadzwyczajna!" Potem zwracają się do ciebie
        z pytaniem: „Jak ci się podoba nowa żona?"
        Twoja reakcja:........................................................................."
        i dalej
        "
        Nowa żona szybko nabiera pewności siebie. Z każdym dniem
        wydaje się bardziej bystra i coraz lepiej się na wszystkim zna.
        Któregoś popołudnia, kiedy z wysiłkiem zgłębiasz instrukcję obsługi nowego komputera, który kupił ci mąż, tamta wpada do
        pokoju i mówi „O, mogę spróbować? Wiem, jak to zrobić".
        Twoja reakcja:.......,.................................................................
        Nie pozwalasz jej, więc biegnie z płaczem do twojego męża.
        Chwilę później wraca z nim, na policzkach ma ślady łez. Mąż
        obejmuje ją ramieniem i mówi do ciebie: „Dlaczego nie pozwalasz
        jej spróbować? Co ci to szkodzi? Dlaczego nie potrafisz się dzielić?"
        Twoja reakcja:.........................................................................
        Gdy pewnego dnia wchodzisz do pokoju, twój mąż i nowa żona
        leżą razem w łóżku. On ją łaskocze, ona się śmieje. Nagle dzwoni
        telefon, mąż go odbiera. Po chwili mówi, że wzywają go pilne
        sprawy i musi natychmiast wyjść. Prosi, żebyś została w domu
        z nową żoną i dopilnowała, żeby tamta dobrze się czuła.
        Twoja reakcja:...................
        Czy okazało się, że twoje uczucia wcale nie przypominały mi-
        łości?"
        • koralik12 Re: rodzeństwo bez rywalizacji - polecam 30.06.12, 20:59
          nie mów ze to przepisywałaś big_grin
          • spartanka4 Re: rodzeństwo bez rywalizacji - polecam 01.07.12, 13:40
            mam zapisane jako dokument tekstowy smile
            przepisywałabym pewnie do tej pory wink
    • lukas.2004 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 30.06.12, 21:58
      U mnie jest trochę podobnie. Młodsza córka za swoim straszym bratem wejdzie i do piekła. Nawet jak od lekarki naklejkę dostaje to biezre druga dla brata, zawsze z przedszkolnych urodzin bierze dla niego cukierek. Zawsze o nim pamięta. Bo ona nie zna innego swiata - bez brata. A brat, chociaż może nie pamięta, to w podświadomości ma grzdzieś tego jedynaka, którym był przez pierwsze trzy lata. Nie porównuj tez syna do siebie - dziewczynki sa jednak bardziej opiekuńcze.
      Moim zdaniem ignoruj jego niemiłe zachowania. Podkreslaj tylko czasem oddanie siostry, sytuacje, kiedy ta jej miłośc jest mu na rękę ( u nas np. jak syn za coś zbiera "ochrzan" to siostra stoi przy nim jak lwica smile).
      • czarna.perla Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 06.07.12, 23:57

        lukas.2004 napisała:

        > U mnie jest trochę podobnie. Młodsza córka za swoim straszym bratem wejdzie i d
        > o piekła. Nawet jak od lekarki naklejkę dostaje to biezre druga dla brata, zaws
        > ze z przedszkolnych urodzin bierze dla niego cukierek. Zawsze o nim pamięta. Bo
        > ona nie zna innego swiata - bez brata.

        U mnie dziala to w dwie strony, syn też zawsze bierze coś dla siostry. Przez dwa lata kiedy on chodził do przedszkola a ona jeszcze nie, czyli od 4 do 6 roku życia codziennie przynosił do domu podwieczorek i dzieliłsię z nią.

        To nie tak, że ona chciałaby być ciągle uwieszona na nim i mówic mu, że go kocha, ze lubi że jest fajny bo oczywiście zdarz się, że też go nie lubi. martwi mnie to, że kiedy ona mówi " jesteś fajny, lubię cię" on jej odpowiada " a ja ciebie nie lubię, jesteś głupia!!! i brzydka".
        • zgagusia Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 07.07.12, 15:16
          martwi mn
          > ie to, że kiedy ona mówi " jesteś fajny, lubię cię" on jej odpowiada " a ja cie
          > bie nie lubię, jesteś głupia!!! i brzydka".

          ale dlaczego Cie to martwi, dlaczego taka wage przywiazujesz do slow malego dziecka?? zaloze sie ze on nie zdaje sobie sprawy ze te jego slowa rania (i to chyba bardziej Ciebie niz jego siostre) - mowi to pewnie na zasadzie przekory, 'odroznienia' sie od siostry w tym momencie. Zwlaszcza ze wczesniej piszesz:

          Przez dw
          > a lata kiedy on chodził do przedszkola a ona jeszcze nie, czyli od 4 do 6 roku
          > życia codziennie przynosił do domu podwieczorek i dzieliłsię z nią.

          O czym to swiadczy jak nie o trosce i przywiazaniu do siostry?
          A Ty wyluzuj wink
        • deszcz.ryb Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 07.07.12, 16:29
          > To nie tak, że ona chciałaby być ciągle uwieszona na nim i mówic mu, że go koch
          > a, ze lubi że jest fajny bo oczywiście zdarz się, że też go nie lubi. martwi mn
          > ie to, że kiedy ona mówi " jesteś fajny, lubię cię" on jej odpowiada " a ja cie
          > bie nie lubię, jesteś głupia!!! i brzydka".

          Bo go to wkurza. Ciebie by nie wkurzało, jakby uczepiła się ciebie przyjaciółka lub koleżanka z pracy i ciągle ci powtarzała "fajna jesteś, lubię cię bardzo"? Nie czułabyś się najpierw zakłopotana, a później zmęczona i zdenerwowana taką czułością?
    • mruwa9 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 01.07.12, 01:33
      Synowi nie tlumacz, nie zmuszaj, on chce swietego spokoju od namolnej siostry. Staraj sie raczej rozmawiac z corka i nie pozwalaj jej na naruszanie terytorium brata bez jego zgody.
      • spartanka4 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 01.07.12, 13:44
        Podpisuję się rękami i nogami pod "mruwa9"
        syn musi mieć swoją i tylko swoją przestrzeń, chwilę w której jest sam ze sobą albo z Tobą,
        najgorsze jest "Ona jest twoją siostrą i MUSISZ ją kochać i się z nią bawić" Ty też nie wszystkich lubisz
        • czarna.perla Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 06.07.12, 23:51
          Nie do końca jest tak jak napisalyście.

          Kiedy rano sie budzą są dla siebie przemili- widac, że stęsknili się po nocy. Syn jest starszy i zdecydowanie więcej mu wolno, np. zostaje u kolegi na kilka godzin, zostawiam go na pół godzinki samego w domu a córkę zabieram na szybkie zakupy, zaczyna sam wychodzić na dwór. Ja w tym czasie zawsze organizuję coś małej żeby mu nie przeszkadzała. Absolutnie nie zgadzam się z tym, że wciąż zachwycam się córką, bardzo często chwalę oboje nawet za drobiazgi.
          • spartanka4 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 07.07.12, 11:09
            a czy jest odwrotnie????
            czy syn ma Cię na wyłącznośc, tzn, może jego wkurza że On zostaje w domu a TY z SIOSTRĄ idziecie na zakupy???
            może tu jest problem On sam na dworze Ty z małą z w domu, On u kolegi sam Ty z małą
            mimo że starszy też potrzebuje pobyć z Tobą, tak jak było wcześniej kiedy siostry nie było na świecie
    • gopio1 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 09.07.12, 17:50
      Widzę, że niektóre dziewczyny na siłę próbują znaleźć w Tobie winę - absolutnie się tym nie przejmuj, rodzeństwo bez rywalizacji to piękny slogan, sama zaczytywałam się w tej książce wielokrotnie, ale niestety to utopia. Rodzeństwo bez przepychanek, dokuczania sobie, pyskówek, robienia na złość nie istnieje. A im mniejsza różnica wieku, tym to bywa bardziej nasilone.

      Moje dzieci (7 i 9 lat) przechodzą różne etapy falowo - czasem jest sielanka, czasem trzeba ich rozdzielać. Czasem potrafią sobie powiedzieć bardzo niemiłe rzeczy. Z dziećmi już tak jest, dużo mówią, niekoniecznie tak do końca zdając sobie z tego sprawę. Moje dzieci czekały z utęsknieniem na wakacje, chciały, żebyśmy tak ustawili im wyjazdy na obozy, żeby się minęli i przez miesiąc się nie widzieli. Od pierwszego dnia do siebie dzwonią, opowiadają co słychać, tęsknią. A mieli się delektować swoją nieobecnością i przez ten czas nie odzywać do siebie wink

      Gdy mój syn miał 6-7 lat i odtrącał swoją siostrę mówiłam mu, żeby spróbował się postawić w jej sytuacji, żeby chociaż zmienił ton jakim do niej mówi, że daje jej przykład i to wszystko do niego wróci, bo ona się uczy od niego wielu zachowań. Już teraz zbiera plony. Oczywiście mają prawo się kłócić, mieć swoje sprawy i tajemnice, ale tłumaczę im, że są rodzeństwem na całe życie, tego nic nie zmieni i dobrze by było, gdyby się dogadywali, bo tak będzie im w życiu łatwiej i lepiej. No i dużo gadamy o wartości rodziny, zresztą na codziennym przykładzie nas-rodziców z naszym rodzeństwem widzą jak to funkcjonuje w dorosłym życiu. A że funkcjonuje bardzo fajnie, więc ja jestem dobrej myśli wink
      • spartanka4 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 10.07.12, 09:21
        ale przynajmniej ja nie powiedziałam, że rodzeństwo nie może się bic i kłócić, moi sto razy dziennie się tłuką a później sto razy się przepraszają i mimo że na zmianę ryczą to są ze sobą bardzo związani
    • maltry Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 11.07.12, 13:34
      A próbowałaś po prostu zapytać "u źródła"? Porozmawiać z synem i zapytać wprost, jakie zachowania (czy ogólnie: co) w siostrze bądź jej zachowaniach tak bardzo go złości, że ej "nie kocha" oraz najważniejsze - czego syn oczekiwłaby od Ciebie, jak - według niego - mogłaby,ś pomóc mu uporządkować jego uczucia.

      Ja mam odwrotnie - starsza córka, 3 lata młodszy syn. Sytuacje bywały podobne - idź sobie, nie lubię cię. Postanowiłam zapytać - okazało się, że starsza była zazdrosna że ja przed snem jestem z młodym a ją kładzie spać tata. A, i jeszcze że młodszemu kupiłam jakąś rzecz do ubrania a jej nie. "nie kocham, nie lubię" - zwykle oznacza "jestem na ciebie zły" (przynajmniej według moich obserwacji)
      • bestyika Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 12.07.12, 10:28
        może faktycznie niektóre wypowiedzi brzmią jak atak a autorka wątku próbuje się tłumaczyć, bo niektórzy (na podstawie 1 postu), dokładnie już wiedzą jak wyglądają relacje w tej rodzinie...
        tym nie mniej dużo trafnych spostrzeżeń na temat rodzeństwa się tu znalazło.
        temat mnie żywo zainteresował, bo też mam dzieci z tego rocznika co autorka, tyle, że u mnie to córka jest starsza i to ona jest często niemiła dla młodszego brata. oczywiście kochają się i często się razem fajnie bawią (często, to córka chce się dołączyć do zabawy brata) ale jeśli nie ma ochoty się z nim bawić, to wie, że ma takie prawo. ważne jest, żeby dzieci umiały też bawić się osobno.
        u córki irytuje mnie to, że często strasznie się wymądrza i chce dokuczyć bratu. domyślam, się, że w ten sposób się dowartościowuje i trochę to rozumiem, bo w porównaniu z bratem jest mało "przebojowa" , a braciszek to "słodki łobuziak" i do tego nieźle wygadany, tak, że zwraca na siebie uwagę i budzi sympatię innych. ona nie ma tego"bajeru" i podświadomie mu tego zazdrości. staram się wzmacniać jej poczucie wartości i też podkreślam (ktoś już o tym pisał), że jako starsza ma większą wiedzę i umiejętności no i pewne przywileje. w sytuacjach, w których ewidentnie dokucza bratu, mówię jej, że on od niej się uczy także tych złych zachowań i tak ją będzie traktował jak ona jego. podkreślam też, że dobrze jest mieć rodzeństwo - można sie razem fajnie bawić , można też liczyć na wzajemną pomoc - sama ma rodzeństwo, więc dzieci widzą, że w dorosłym życiu też fajnie jest z rodzeństwem.
        • bestyika Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 12.07.12, 10:31
          a co do raniących słów typu nie kocham cię, jesteś brzydka, głupia, to może spróbuj z synem porozmawiać, pytając go co by czuł gdyby siostra/najlepszy kolego tak do niego powiedział? może mówić siostrze, że nie chce bawić się z nią teraz, trzymać za rękę, itp ale nie może używać "raniących" słów.
    • zebra12 Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 11.08.12, 08:17
      Prawda jest taka, że rodzeństwo często nie darzy się sympatią. Ludzie decydują się na drugie dziecko, by to pierwsze miało towarzystwo, a tymczasem niestety nowy brat czy siostra są niepożądani. Moje córki też się nie lubią, kłócą, wyzywają i obrażają. Najpierw było mi bardzo przykro, bo przecież ja, jako matka kocham dzieci jednakowo. robiłam wszystko, by je zintegrować, ale z czasem odpuściłam i czekam, aż się dogadają. Być może nastąpi to, gdy będą pełnoletnie.
    • kochanic.a.francuza Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 10.09.12, 12:16
      Ojej, jakbym moja matke slyszala: a dlaczego sie z nia nie bawisz? (znaczy z moja siostra), a dlaczego pozwolilas jej wyjsc na ulice, a dlaczego nie chcials byc w tej samej grupie na kolonii? itp, itd.
      Wiesz dlaczego? Bo moja siostra byla upierdliwa, wlasnie dlatego. Za mala zeby sie razem bawic (4 lata roznicy), bo wszystko kablowala, bo czesto dostawalam joby z jej powodu, bo ona byla bardziej w centrum uwagi, mlodsza, rozpieszczona. Jako niemowlak dostawala lepsze soczki. A nie powiem, moja mama tez bardzo dbala, zeby traktowac nas rowno i do dzis jest przekonana, ze jej sie to udalo. Niestety ja mam inne wspomnienia.
      Generalnie czulam sie dobrze kiedy siostra byla daleko.
      Na pocieszenie: kiedy doroslysmy kupowalam jej prezenty na urodziny, ale nigdy nie zaufalam: ma dlugi jezor do dzis.
      A pewnie jeszcze nie wiesz, ze czasami rodzenstwo nie tylko sie nie kocha ale wrecz nie lubi, wiec sie ciesz, ze w ogole starszy ja toleruje.
      A, i gdzies slyszalam, ze dla chlopca nie ma gorszej zdrady ze strony matki niz urodzic drugie dziecko. Chcesz czy nie, starsze zawsze idzie w odstawke kiedy rodzi sie mlodsze.
      • czarna.perla Re: kochanic.a.francuza 11.09.12, 10:55
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Ojej, jakbym moja matke slyszala: a dlaczego sie z nia nie bawisz? (znaczy z mo
        > ja siostra), a dlaczego pozwolilas jej wyjsc na ulice, a dlaczego nie chcials b
        > yc w tej samej grupie na kolonii? itp, itd.
        > Wiesz dlaczego? Bo moja siostra byla upierdliwa, wlasnie dlatego. Za mala zeby
        > sie razem bawic (4 lata roznicy), bo wszystko kablowala, bo czesto dostawalam j
        > oby z jej powodu, bo ona byla bardziej w centrum uwagi, mlodsza, rozpieszczona.
        > Jako niemowlak dostawala lepsze soczki. A nie powiem, moja mama tez bardzo dba
        > la, zeby traktowac nas rowno i do dzis jest przekonana, ze jej sie to udalo. Ni
        > estety ja mam inne wspomnienia.
        > Generalnie czulam sie dobrze kiedy siostra byla daleko.
        > Na pocieszenie: kiedy doroslysmy kupowalam jej prezenty na urodziny, ale nigdy
        > nie zaufalam: ma dlugi jezor do dzis.
        > A pewnie jeszcze nie wiesz, ze czasami rodzenstwo nie tylko sie nie kocha ale w
        > recz nie lubi, wiec sie ciesz, ze w ogole starszy ja toleruje.
        > A, i gdzies slyszalam, ze dla chlopca nie ma gorszej zdrady ze strony matki niz
        > urodzic drugie dziecko. Chcesz czy nie, starsze zawsze idzie w odstawke kiedy
        > rodzi sie mlodsze.

        Większych bzdur tu jeszcze nie czytałam. Rozumiem, że jesteś matka jedynaka i nie myslisz skrzywdzić swojego dziecka rodzeństwem.
    • czarna.perla Re: Siostra kocha brata, brat NIE kocha siostry:( 11.09.12, 11:09
      Dziękuję za wszytkie konstruktywne odpowiedzi. Nie pisałam, że sytuacja między moimi dziećmi jest tragiczna bo taka nie była a teraz nie wiem jak to sie stało jest nawet fajnie albo i jeszcze lepiej. A może nawet było tak zawsze tylko, ja się czepailam jakichś dupereli. Syn wraca ze szkoły dużo wcześniej niź córka i nie wie co ma z sobą począć kiedy jej nie ma, corka przynosi z przedszkola podwieczorek i dzieli na pół, musze ją zabierać na treningi syna bo ona musi koniecznie patrzeć jak on trenuje. Widzę, że dogadują się bez słów i chyba jednak najlepiej jesli nikt im się w relacje nie wtrąca.
      W sobotę cały dzień bylismy na dzialce, ja z mężem zajmowaliśmy się różnymi pracami i nawet nie wiedzieliśmy, że mamy dzieci. przez cały dzień nie było ani jednej kłótni, ani jednego krzyku, płaczu... cisza jak makiem zasiał... cały dzień bawili się razem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja