saba76
01.07.04, 13:15
Byłam wczoraj w Tesco,. Zawsze po zakupach, nawet takich trwajacych 10min jak
wczoraj idziemy na lody i dzieci bawia sie w końciku dla dzieci z
domkiem ,jeździdelkiem i ślizgawką oraz bujaczkiem. Starsza ,choć juz zaduza
n te sprzęty chętnie tam chodzi i oprowadza siostre(14mc)
Wczoraj tez tak chcieliśmy zrobić ,ale pojawila sie przeszkoda w postaci
Chlopca (kolo 4lat)-krzykliwego,wyzywajacego,zabierajacego wszystko smarkacza-
juz niewiem jak go nazawać. Najwiekszy szok ,ze matka(bynajmniej do niej
mówił mama) wypindrzona smarkula-modelka na szpilkach,wymalowana jak na bal
sylwestrowy nawet niezaragowala na zachowanie synka tylko z błogą minka
powiedziala " baw sie baw sie ,synku" i dalej siedziala popijając kawke i
zajadając duzy puchar lodow ,oraz czestujać grubaska pizzą.
Boze mamy -niewszystkie -zastanowcie sie jak wychowujecie dzieci ,niezaleznie
synów ,czy córki
Jakas kultura obowiązuje.
Jestem tak oburzona ,ze nawet nieiwem czy nierobie blędow.
---------------------------------
nasze "podwórko"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437