magdalenas9
07.11.12, 18:23
Przyznam, że to dla mnie problem. Bo jak córka była mała, to w kościele była niespokojna. Jako niemowlak zawsze musiała mieć coś w ręce: co chwilę inną zabawkę lub coś do "dziumziania" może dlatego, że wychowana bez smoczka, tylko na piersi...
A teraz czytam, że w kościele dzieci nie powinny jeść, że można podać butelki, ale nie pierś...Myślę, że dzieci powinny mieć jednak taryfę ulgową. I mały petitberry, czy chrupek nie zaszkodzi...A jak Wy sądzicie? www.sosrodzice.pl/dziecko-w-kosciele-dla-kogo-to-problem/