edwo
08.07.04, 08:50
Mam dwóch chłopaków - 6 lat i 2 lata. Doradźcie proszę, jak się z nimi bawić,
aby obydwaj byli zadowoleni, bo ja już zgłupiałam. Nie mogę pogodzić ich
interesów, a wspólna zabawa jest właściwie nierealna. To co lubi 2-latek, dla
starszego jest śmiertelnie nudne i dziecinne, a odwrotnie - do zabawy
ciekawej dla 6-latka ten młodszy chętnie by się przyłączył, tylko, że
najczęściej nie umie jeszcze tak się bawić. No bo jak np. 2-latek może
uczestniczyć w układaniu puzzli. Diabli mnie biorą, bo właściwie wszyscy
razem to możemy tylko robić wyścigi samochodzików, w chowanego albo najlepiej
wyjść na spacer. Próby kompromisu kończą się najczęściej awanturą, obrażeniem
się na cały świat, w szczególności na brata, a w ostateczności płaczem. Czy
macie jakieś pomysły i doświadczenia, jak to zorganizować?