tabacooo
29.12.12, 01:05
Witam, od 3 lat jestem macochą - aktualnie 11 latka (chłopca) i od początku nie mówił do mnie po imieniu, zwraca się do mnie bezosobowo, zwracałam uwagę na ten fakt swojemu mężowi, który zbagatelizował sprawę tłumacząc swojego syna że jest mały. Pasierbowi zwróciłam już dwukrotnie uwagę i bez efektów - nie wiem co dalej robić bo sytuacja mnie męczy, nie chcę żeby mówił na mnie "pani" ani "ciociu" tylko zwyczajnie po imieniu. Na początku nasze relacje były lepsze niż teraz, m.in pogorszyły się o to że mu zwróciłam uwagę. Pasierb jest u nas 2 razy w tygodniu, mamy także wspólne dziecko i nie chcę, żeby brało z niego przykład w przyszłości - gdyż uważam że to brak szacunku do dorosłej osoby zwracać się bezosobowo. Macie jakiś pomysł? albo przez to samo ktoś przechodził? Pomóżcie.