mała złośnica - co robić?

18.07.04, 13:27
Witam doświadczone Mamy,
Moja córcia niedawno skończyła roczek i już zaczyna mieć swoje zdanie na wiele tematów. Coraz częściej jak sobie coś umyśli, to musi to dostać lub zrobić bo inaczej zaczyna sie złościć, płakać, uciekać itp. Są to proste, codzienne sytuacje np: zmiana pieluszki (nie da sobie założyć nowej), na spacerze zbiera śmieci i nie da sobie odebrać, albo wchodzi w różne nieodpowiednie miejsca. Na początku jak była troszke młodsza, udawało mi sie odwrócić jej uwage i cała sytuacja odbywała sie bezproblemowo, ale teraz nie jest już tak prosto. Doradźcie jak postępować. Ja wychować dziecko aby nie było "małym terrorystą" w domu. Wiem, że dobre wychowanie to proces bardzo trudny, złożony, i wieloletni, ale może kilka małych wskazówek? Może polecicie jakąś dobrą, mądrą książke na ten temat?
A.
    • saba76 Re: mała złośnica - co robić? 18.07.04, 20:09
      oj znam to przerabiam z 14mc Weroniką.
      Ja poprostu mowie oj i jak dalej tak robi to odsówam silą(np grzebanie w szafie)
      no z przewijaniem niemamy problemówsmile,poprostu zabieraz i zabraniam nie
      bijepolapkach ,jak doradzala moja mama,ale jestem stanowcza w tym co robie i
      odziwo przy starszej córce Natalce poskutkowalo(5lat)
    • ptakun Re: mała złośnica - co robić? 18.07.04, 22:24
      Ciesz się swoją córunią! Pomyślisz o tym jak mała będzie miała ze trzy lata.
      Wtedy dowiesz się co znaczy wiek koziołka i jak wygląda złość. Pozdrawiam. Lidia
      • saba76 niewspomne o klutliwych 5latkach 19.07.04, 19:27
        Natka starsza tyle ma boze jak ta potrafi kłucić sie i przekonywac
    • agaszymon Re: mała złośnica - co robić? 20.07.04, 13:13
      ma ten sam problem,ale z małym złośnikiem. Mój 13 miesięczny synek zaczyna
      wymuszać wszystko krzykiem bądź płaczem, jeśli nie może dostać tego co by
      chciał, potrafi wtedy wierzgać nogami, machać rękami, i zachowuje się jak
      opętany..nie potrafi jeszcze chodzić więc nie ucieka. Też przeraża mnie jego
      zachowanie i myśl co będzie dalej, mało tego nie za bardzo toleruje inne
      dzieci,potrafi nawet zamachnąć się rączką. Nie wiem skąd bierze się tyle złości
      u takiego szkraba, Zastanwaiam się co zrobić żeby nie wyrósł z niego taki mały
      domowy terrorysta i żeby nie wszedł mi na głowę..na razie próbuje przeczekać
      jego złość,ale jestem zainteresowana konkretnymi poradami jak postępować z
      małym złośnikiem
      pozdrawiam
      aga
      • lola11 Re: mała złośnica - co robić? 20.07.04, 14:11
        też miałam ten problem,mój symek na 2.5 i był okropnym terrorystą,bałam się
        jego zachowań więc ulegałam,przekupywałam żeby wykonał moje polecenie,żeby na
        chwilę był grzeczny.Pewnego dnia powiedziałam sobie stop,zaczeły się kary i
        stanowcze NIE.Na chisterie nauczyłam się nie zwracać uwagi.Serce bolało,kilka
        tygodni tak się razem męczyliśmy ze sobą,ale warto było.
    • asia.26 Re: mała złośnica - co robić? 20.08.04, 20:08
      Nie martw się myślę że jest to naturaklne zachowanie rocznego dziecka moja
      córka też ma rok i jest podobnie wszystko jest na nie ne i ne nawet mleka jej
      nie wmusisz bo ne - tak mówi cały czas. Czasem się na nią denerwuję a czasem
      zamieniam tom w śmiech. A jeżeli chodzi o przewijanie daję jej do ręki rzecz
      której nie zna i ma pierwszy raz wtedy leży i się nie rusza a ja moge wreszcie
      ją przewinąć chociaż ostatnio nocnikujemy z dość dobrymi rezultatami bo po
      zrobieniu siusiu ucieka z nocnika nie wiem jek się jej to udaje ale to robi
      więc nie Ty jedna masz małą terrorystkę w domu pozdrawiam Asia.
    • wewcia Re: mała złośnica - co robić? 23.08.04, 20:14
      ja mam dokładnie roczną córeczkę, która też nas wypróbowuje. Jak coś jest nie
      po jej myśli to rzuca się na podłogę, płacze, krzyczy albo (co mnie najbardziej
      przeraża) wali głową w ścianę, podłogę i inne rzeczy. Ja staram sie być
      stanowcza i nie ustepować jej. Odsuwam ją od zabronionego terenu np. szafy,
      komputera, stołu, na który wchodzi. Jest trochę płaczu ale po chwili się
      uspokaja. Myslę, że to dobry sposób i nie wyrośnie na terrorystkę wchodzącą
      wszystkim na głowę
      mam nadzieję
Pełna wersja