Kreatywność rodzi się z nudy

20.02.13, 08:40
Nie wiem czy czytałyście ten artykuł: www.edziecko.pl/male_dziecko/1,131063,13382148,Psycholog__Jak_najmniej_zajec_dodatkowych__Dziecko.html

Czasami zastanawiam się, czemu rodzice tak prześcigają się w ilości zajęć dla dzieci. Teraz są już nawet zajęcia dla 2-3 miesięcznych dzieci, co dla mnie jest już lekką przesadą, bo takie dziecko jest umordowane sensorycznie wszystkim do okoła, a tu dodatkowo ktoś plumka mu kastanietem przed oczyma.
Moja córka ma 2 lata, chodzi teraz na zajęcia rozwojowe do przedszkola, ale na tym na razie zaprzestałam, dziecko musi mieć trochę dzieciństwa, trochę nudy, aby mogło się tym cieszyć i pobudzić kreatywność.
Nie uważacie, że wdzisiejszym świecie, za dużo wymaga się od dzieci i uważa się, że jak po szkole nie będzie chodzić na zajęcia dodatkowe to zmarnuje sobie życie?
    • gabrysia1984 Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 08:42
      dla ułatwienia www.edziecko.pl/male_dziecko/1,131063,13382148,Psycholog__Jak_najmniej_zajec_dodatkowych__Dziecko.html
      • kanga_roo Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 10:21
        ale sama posyłasz dwulatkę na zajęcia do przedszkola smile
        żeby nie było - mój starszak też chodził, a ja z nim, było fajnie. rozważ poza tym, że dzieci lubią zajęcia na które chodzą - tańce, pływalnię, łyżwy czy kółko plastyczne. imo niech sobie chodzą. mnie osobiście bardziej przeszkadza to, że nie mają codziennie czasu na swobodną zabawę w domu, bo muszą nudne lekcje odrabiać, niż to, że raz w tygodniu pójdą na tańce czy kółko. o czym właśnie wczoraj poinformowałam wychowawczynię mojego starszaka smile
        • beatazet Re: Kreatywność rodzi się z nudy 11.03.13, 14:58
          Masakra
    • dorotakatarzyna Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 11:01
      Na pewno nie należy przesadzać z ilością zajęć, ale chodzić muszą. Bo naprawdę zmarnują sobie życie. Tak z obserwacji to wynika, chodzi mi o nastolatki. Te, które od początku gdzieś chodziły, rozwijały swoje zainteresowania, nadal to robią - nie mają czasu na szlajanie się po imprezkach, wystawanie z piwkiem po bramach itp. Te, które wychowały się "na ulicy", bo mama zapracowana, a na zajęcia nie było czasu i pieniędzy, maja nadal tylko ulicę, bramę, piwko, papieroska...
      A z drugiej strony jestem przeciwko sportom wyczynowym. Kiedyś moja córka chodziła na gimnastykę artystyczną - dziecko lat 9, miało treningi 5 razy w tygodniu po 3 godziny. Nie miała juz siły na nic innego - ani naukę, ani zabawę, zwłaszcza że dojeżdżała tramwajem na drugi koniec miasta. Zaczęły się bóle głowy - neurolog stwierdziła, że napięciowe, z przemęczenia. Mała rzuciła gimnastykę, bóle głowy ustały.
      Podsumowując - najważniejszy jest umiar, w każdą stronę.
      • verdana Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 13:08
        A nie ma nic po środku - albo zajęcia, albo ulica?
        Moja córka na pewno jest kreatywna z nudy. Ten rok, który spędziła głównie na zajęciach do dziś uwaza za stracony.
        Co innego zajęcia, które być musza (rehabilitacja, język), te, które dziecko bardzo lubi - a co innego zajęcia, aby dziecko sie "rozwijało", bo tak.
        • dorotakatarzyna Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 13:31
          Ale ja mówię tylko o takich, które dziecko lubi smile Nie wyobrażam sobie zmuszania dzieciaka do czegoś, czego nie znosi. To tak, jakby mnie ktoś zmuszał do chodzenia na basen - bleee, ohyda wink
          Moja średnia jest kreatywna, pomimo zajęć (które uwielbia - tańczy). Kiedy nie ma zajęć, to najchętniej by oglądała telewizję albo siedziała na "fejsbuszku". Dopiero odcięcie od TV i internetu wyzwala pokłady kreatywności - okazuje się np. że można stworzyć arcydzieło lakierem do paznokci na szklanej świeczce z Biedronki smile
          Podejrzewam, że kreatywność to jest coś, co się po prostu ma w sobie. To już nie są te czasy, kiedy nudzące się dziecko sięgało po książkę czy coś tworzyło. Teraz większość sięga po laptopa czy pilota. To już lepiej, niech chodzą na zajęcia.
          • verdana Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 14:03
            Kreatywnym można byc też w Internecie, doskonałe filmy obejrzeć w TV, a odcięcie (całkowite) od fb, to takze odciecie od znajomych. Nie przesadzajmy - kreatywność to jeszcze nie wszystko.
            Nudzące sie dzieci sięgajace po bylejaką książkę nie rozwijają sie lepiej, niz te, które oglądają dobry film, czy budują w grze romańską katedrę (zaglądając przy okazji na strony z zakresu istorii sztuki).
            • dorotakatarzyna Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 23:06
              Jesteś niepoprawną optymistką smile
              Wiem, że Twoje dzieci są genialne (i dorosłe), ale to ewenementy. Ile znasz współczesnych dzieci, ile obserwujesz na codzień? Ja wiele. Sąsiadkę - dziewięciolatkę, która całe dnie spędza w piżamie w łóżku, z laptopem, grając w głupawe gierki. Kolegów mojego siedemnastoletniego syna, całymi dniami grających na komputerze - bynajmniej nie w budowanie katedry, tylko w mordowanie. Sąsiada z piątego piętra, którego ciągle zabiera policja, bo naćpany potrafi zdemolować mieszkanie, a jego towarzystwo zakłoca spokój na całej klatce. Trzylatki, całe dnie spędzające przed telewizorem, oglądające głupawe bajki. Moją własną córkę, która na fejsie głównie obserwuje, co porabia akurat One Direction, i popycha pierdołki z koleżankami, a całe ferie przesiedziała w domu, bo nie było z kim wyjść. Nie ogląda wartościowych filmów, tylko bzdury.
              Zaprawdę, powiadam ci, nie znasz tego pokolenia smile
              Wiem, że kreatywność to nie wszystko, ale o tym był komentowany artykuł - nota bene kiepski.
          • mama303 Re: Kreatywność rodzi się z nudy 20.02.13, 23:27
            dorotakatarzyna napisała:

            > Podejrzewam, że kreatywność to jest coś, co się po prostu ma w sobie. To już ni
            > e są te czasy, kiedy nudzące się dziecko sięgało po książkę czy coś tworzyło. T
            > eraz większość sięga po laptopa czy pilota. To już lepiej, niech chodzą na zaję
            > cia.

            Moja córka z "nudów" przygotowała ostatnio taką prezentację na laptopie że wprawiła nas z meżem w wielkie zdumienie. ja bym czegos takiego nie zrobiła smile
            Ja sie zgadzam z artykułem, moje dziecko ma czasem takie pomysły kreatywne z nudów że szok. zawsze uważałam że przestymulowanie dzieci zajeciami dodatkowymi takie ostatnio modne jest wręcz szkodliwe.

          • jakw Re: Kreatywność rodzi się z nudy 14.03.13, 01:29
            dorotakatarzyna napisała:
            > Moja średnia jest kreatywna, pomimo zajęć (które uwielbia - tańczy). Kiedy nie
            > ma zajęć, to najchętniej by oglądała telewizję albo siedziała na "fejsbuszku".
            > Dopiero odcięcie od TV i internetu wyzwala pokłady kreatywności - okazuje się n
            > p. że można stworzyć arcydzieło lakierem do paznokci na szklanej świeczce z Bie
            > dronki smile
            czyli się zgadza: nudzi się => zaczyna być kreatywna
            > Podejrzewam, że kreatywność to jest coś, co się po prostu ma w sobie. To już ni
            > e są te czasy, kiedy nudzące się dziecko sięgało po książkę czy coś tworzyło. T
            > eraz większość sięga po laptopa czy pilota. To już lepiej, niech chodzą na zaję
            > cia.
            A może zaproponować po prostu dziecku kreatywną działalnośc z użyciem laptopa?
          • aagata4 Kreatywność rodzi się z nudy - to dobe i dla doros 21.03.13, 20:18
            dorotakatarzyna napisała:

            > Dopiero odcięcie od TV i internetu wyzwala pokłady kreatywności -

            Koleżanka wyniosła tv z pokoju dzieci to po trzech dniach runął regał, bo dzieci uskuteczniały wspinaczę (wiwat kreatywność)... cale szczęście że w czasie upadku znalazły się w dziurze po telewizorze i poza lekkimi zadraśnięciami w palce nic się nie stało ....

            to taka ciekawostka, bo ja też jestem zwolenniczką odcinania od netu czy TV od czasu do czasu. To dotyczy też dorosłych. Spróbujcie np przez m-c nie zaglądać do komputera.

            Pochwalcie się co wykreowałyście dzięki temu smile. Ja zrobiłam super porządki, pranie w ręku ( szkoda było włączać pralkę na kilka rzeczy każda w innym kolorze) i kilka fajnych rzeczy do jedzenia. Zadzwoniłam do kilku osób, którym kilka lat temu obiecywałam, że się zdzwonimy ...
            pozdrawiam
            • jotde3 Re: Kreatywność rodzi się z nudy - to dobe i dla 21.03.13, 20:41
              aagata4 napisała:
              > Pochwalcie się co wykreowałyście dzięki temu smile.

              jak byłem 20 letnim dzieckiem to z braku pierdół ( tak podejrzewam ) otworzyłem swoją firme i nie narzekam .
    • Gość: nath Re: Kreatywność rodzi się z nudy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.13, 14:02
      a mnie sie wydaje ze zajęcia popbudziaja kreatywnosc? ja zapisałam swojego pieciolatka na zajęcia z chemii wiec teraz maly rysuje gdzie popadnie probówki z preparatami. Rysuje sam bez zachęty potem przynosi pieknie wyrysowane probówki z wlasnoręcznym opisem. A wczesniej nie dalo go sie niczym zachęcić by wziął kartke i kredki do ręki.
      • jakw Re: Kreatywność rodzi się z nudy 14.03.13, 01:33
        Hm, zbyt duża kreatywność w dziedzinie chemii może skończyć się co najmniej najazdem brygady antyterrorystów, względnie próbami wysadzenia kuchni w powietrze...
    • camel_3d moze i tak... 11.03.13, 13:24
      ale zajecia dodatkow nie zawsze maja na celu kreatywnosc.. mlody bedzie niedlugo chodzil po przedszkolu na zajecia z j. polskiego. chcialbym zeby poprawil polski. Pozatym ma szkole muzyczna i pianino. Pianino glownie po to, zeby nauczyl sie koncentracji i rowijal jednoczesni obie polkule mozgowe... raczej nie licze, ze bedzie pianista smile))

      kreatywnosc faktycznie rodzi sie z nudy... tylko badzmy szczerzy, ta kreatywnosc nie zawsze prowadzi do jakiegos celu...
      • jotde3 Re: moze i tak... 12.03.13, 10:29
        camel_3d napisał:

        > ale zajecia dodatkow nie zawsze maja na celu kreatywnosc.. mlody bedzie niedlug
        > o chodzil po przedszkolu na zajecia z j. polskiego. chcialbym zeby poprawil po
        > lski.

        rozumiem

        Pozatym ma szkole muzyczna i pianino. Pianino glownie po to, zeby nauczy
        > l sie koncentracji i rowijal jednoczesni obie polkule mozgowe...

        co do tego co nazywasz koncentracja ( ja bym to raczej nazwał umiejętnością efektywnej pracy ) to możesz użyć lepszych narzędzi ( juz chyba sama dodatkowa nauka polskiego może być tak poprowadzona by starczyła , ja jednak do tego uzywam głównie zadań logicznych)
        co do tego drugiego ( pracy obu pókól i wpływu na to itd) to zlituj sie smile tego typu pierdoły pokutują od czasu wejścia kinezjologi edukacyjnej na rynek .

        > kreatywnosc faktycznie rodzi sie z nudy... tylko badzmy szczerzy, ta kreatywnos
        > c nie zawsze prowadzi do jakiegos celu...

        smile)))))))))
        • camel_3d Re: moze i tak... 12.03.13, 13:09
          skoro nie chcesz to nie musisz.. nikt ci nie kaze.
          Dzieci grajace na instumentach potrafia sie lepiej koncentrowac i to jest juz udowodnione. Musze jednoczesnie czytac, sluchac i pracowac rekami... lewa i prawa. To rozwija mog lepiej niz nuda. Nd ajest fajna, ale bez przesay.

          Czasem mam wrazenie, ze wielu ludzi wkurza to, ze ktos organizuje dzeicku inne zajecia bo samych ich na to nie stac i boja sie, ze ich dzeicko nie bedzie mialo rownego startu w zyciu.

          Mnie to wisi.... organizuje zajecia i dzeicko chodzi.
          • jotde3 Re: moze i tak... 12.03.13, 13:38
            camel_3d napisał:

            > skoro nie chcesz to nie musisz.. nikt ci nie kaze.

            oczywiście , wyraziłem swój pogląd bo to jest forum .

            > Dzieci grajace na instumentach potrafia sie lepiej koncentrowac i to jest juz u
            > dowodnione.

            potrafią lepiej sie koncentrować od kogo ? od np.szachisty ? zresztą prosze o te dowody .

            Musze jednoczesnie czytac, sluchac i pracowac rekami... lewa i praw
            > a. To rozwija mog lepiej niz nuda. Nd ajest fajna, ale bez przesay.

            nie porównujmy grania z nudą ale granie z np.zadaniami na logike . co statystycznie ma wieksze szanse lepiej przygotować do zycia skoro wykluczamy prace muzyka .

            > Czasem mam wrazenie, ze wielu ludzi wkurza to, ze ktos organizuje dzeicku inne
            > zajecia bo samych ich na to nie stac i boja sie, ze ich dzeicko nie bedzie mial
            > o rownego startu w zyciu.

            ja też

            > Mnie to wisi.... organizuje zajecia i dzeicko chodzi.

            ja też


            matura.ewd.edu.pl/index.php?str=wyniki&tszk=LO&idszk=23004
            to ewd jedynego liceum muzycznego jakie je ujawnia . humanistyka ok ale nie wybitnie bo jest kupa szkół lepszych a matmematyczno przyrodnicze przedmioty pod psem . rozwineła ich to muzyka że hej wink a trzeba zauważyć że trafiają tam dzieci rodziców którzy jednak dbają o swoje dzieci .

            na liście jest za to wiele gimnazjów
            gimnazjum.ewd.edu.pl/index.php?str=wysz
            całkiem dobre wyniki egzaminów jednak słabe w porównaniu do możliwości uczniów których dostali ( testy po podstawówce )

            czemu tak sie dzieje ? dlatego ze poswiecają czas na muzykowanie i ta strata jest ważniejsza niż hipotetyczny " rozwój mózgu ".
            nie traćcie wiec czasu na bzdury a zajmijcie sie tym co naprawde pomoże być dobrym uczniem a potem pracownikiem czy szefem .
            • camel_3d Re: moze i tak... 12.03.13, 21:17
              Z tego co ja tam widze to jest ulica muzyczna 10 w lublinie, ale nie widze, ze to liceum muzyczne...
              • jotde3 Re: moze i tak... 13.03.13, 08:41
                na tej stronie jest "wyszukiwarka " , można wybrać "gimnazja" lub "licea" i fragment nazwy - ja wpisałem "muzy" znalazło sie jedno licemu ( wiele nie podaje danych , to złe że państwo to dopuszcze) i wiele gimnazjów . po przejrzeniu wyników widać że szkoły te dostają mądre dzieci ( na podstawie wyników egzaminów wstępnych ) i je "marnują" ( kółka poniżej tej bardziej poziomej lini symetri elipsy ). tzn. dzieci te rozwijają swoje umiejętności muzyczne ale , humanistyczne i mat-przyrod. rozwijają słabiej niż ich rówieśnicy o tych samych wynikach egzaminów wstępnych .
                i jakoś praca dwu półkól nie pomaga wink


                teraz ja poprosze o te badania ? czy są one jedynie mitem ? jak to że słuchanie mozarta zwiększa iQ wink
                • jotde3 Re: moze i tak... 13.03.13, 08:44
                  oczywiście miałem na myśli egzaminy końcowe.
                • camel_3d Re: moze i tak... 13.03.13, 09:58
                  nir przeiwduje, zeby sluchanie mozarta poprawialo inteligencje, ALE na pewno wyrabia smak muzyczny i odorznia nieco ludzi bedacych fanami disco polo od ludzi suchajacych klasyki.. no al eto kwestia smaku. Ja sam nie znocze dico polo, tak samo jak nie znoszy opery smile

                  co do badan:
                  +tu masz link do artykulu:
                  KLIKNIJ TU

                  plus po angielsku

                  In Shaw’s research, children who had four months of piano lessons, together with exposure to a math video game, scored 15 to 41 percent higher on a test of ratios and fractions than the children in the two other research groups where no special lessons were given or only English lessons plus the math video game was given.

                  LINK 2

                  LINK 3

                  Inne badania i pozycje:

                  TUTAJ

                  • jotde3 Re: moze i tak... 13.03.13, 11:47
                    > co do badan:
                    > +tu masz link do artykulu:
                    > [url=http://www.biomedical.pl/dziecko/jakie-cechy-pomaga-rozwijac-gra-na-instru
                    > mentach-muz

                    jak sam zauważyłeś to artykuł a do badań to on sie jedynie odwołuje bez podania jch metodologi .podejrzewam że mozna też znaleść artykuły o wpływie na inteligencje nauki języków obcych , gry w szachy , rytmiki i innych .
                    piszą w nim "Z kolei badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Wisconsin i Uniwersytet California wykazało, że trzy i czteroletnie dzieci, które pobierały proste lekcje nauki gry na pianinie przez pół roku, miały o 34% lepsze wyniki w testach na inteligencję w porównaniu do innych dzieci, także takich, które w tym czasie miały zajęcia komputerowe."
                    ile było tych dzieci ?co to znaczy o 34 % lepsze ? jak dzieci w grupie komputerowej wypadają na IQ 100 to te muzyczne maja IQ134 ? zarty . zastanówmy sie teraz jakie to lekcje komputerowe mogły mieć 3-4 letnie dzieci ? jak mierzono tą inteligencje ?
                    czemu nie porównano nauki gry na instrumencie np. z nauką liter cyfr pisania i czytania i liczenia ?
                    czy badanie powtórzono przez innych naukowców ? przez ilu ? czy jest metaanaliza tych badań ?


                    • camel_3d Re: moze i tak... 13.03.13, 14:00
                      mysle, ze mozesz do nich bezposrednio napisac i sie zapytac. rownie dobrze mozna zapytac czemu nie porownano gry na instrumencie z umiejetnoscia robienia fikolkow do tylu...

                      smile

                      no wie 34 to srednia..czyli.. jezeli srednia inteligencja dzieci bylo 100 to w przypadku dzeici muzyujacych bylo 134..srednia ogolna... najlepiej co do metodologi zwroc sie do uniwerstytetow, ktore proadzily badania...
                      • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 08:28
                        camel_3d napisał:
                        > mysle, ze mozesz do nich bezposrednio napisac i sie zapytac. rownie dobrze moz
                        > na zapytac czemu nie porownano gry na instrumencie z umiejetnoscia robienia fik
                        > olkow do tylu...
                        >
                        > smile

                        prubujesz obrócić w żart i uciec od faktu że zle dobrano aktywność dla gupy porównawczej .

                        > no wie 34 to srednia..czyli.. jezeli srednia inteligencja dzieci bylo 100 to w
                        > przypadku dzeici muzyujacych bylo 134..srednia ogolna... najlepiej co do metod
                        > ologi
                        zwroc sie do uniwerstytetow, ktore proadzily badania...

                        co do metodologi oceny IQ u 3-4 latków ? litości .
                        ja mam sie zwrócić ? a ciebie nie interesuje czy są dowody że aktywność w którą zaangażowałeś dziecko rżeczywiście jest najlepsza dla osiągnięcia zamierzonego celu ? może jest inna,prostsza i tańsza . może wystarczy posoadzić dzieciaka koło siebie , pokazać literki , cyferki ,słowa , działania , zagadki , labirynty , poćwiczyć pisanie ?
                        ale tobie jak widze wystarcza artykuł powołujący sie na jakieś lipne badania hamerykańskich naukowców ( kiedyś takie u nas robili radzieccy naukowcy wink .
                        mam wrażenie że z jakiegoś powodu ludzie nie chcą osiągnąć swego deklarowanego celu i zamiast zmierzać prosto do niego kluczą wokół . i tak zamiast kształcić umiejętność myślenia przez rozwiązywanie zadań na myślenie idą np. na joge lub na twoje lekcje muzyki wink a chcąc nauczyć dzieci walki posyłają na aikido smile
                        • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 10:54
                          przeciez nie ja robilem te badania prawda? skro roili badania to musieli jakies krytara sobie wybrac. jezeli dokladne cie interesuja to musisz do nich sie zwrocic.
                          ja nie zamierzam, az tak dokladnie wnikac. Ju dawno udowodniono, ze muzyka wspomaga nauczanie i dzieci, ktore graja regularnie na instrumetach lub pobieraja lecja potrafia sie lepiej skoncentrowac. W Wielu przypadkach nauke gry na insrumentach aplikuje sie dzieckom z adha.

                          mysle, ze jezeli interesuja cie dokladne badania i wyniki, poszukaj w internecie. Znajdziesz duzo materailow.
                          • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 11:16
                            camel_3d napisał:

                            > przeciez nie ja robilem te badania prawda?

                            to znaczy że jak ktoś zrobi jakieś badania to ty zaraz w to wierzysz ? jak sobie radzisz w sytuacji kiedy dwa badania dowodzą przeciwnych tez ?
                            wytłumaczyłem ci jasno wcześniej jakie mogą być główne zarzuty do tych badanek . nie zdajesz sobie chyba sprawy jak sie to robi do np. pracy doktorskiej czy zeby cokolwiek opublikować .
                            • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 11:24
                              no a skoro kos poumieszczal diagramy w sieci to ty od razu w nie wierzysz?
                              • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 11:57
                                jakie diagramy ?
                                • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 15:53
                                  wykresy..lepiej? te ktore przytaczales na poczatku.
                • jakw Re: moze i tak... 14.03.13, 01:46
                  jotde3 napisał:

                  > na tej stronie jest "wyszukiwarka " , można wybrać "gimnazja" lub "licea" i fra
                  > gment nazwy - ja wpisałem "muzy" znalazło sie jedno licemu ( wiele nie podaje d
                  > anych , to złe że państwo to dopuszcze) i wiele gimnazjów .
                  Publiczne raczej będą wszystkie - chyba że jest w nich wyjątkowo mało uczniów.

                  > tzn. dzieci te rozwijają swoje umiejętności muzyczne ale , humanistyczne
                  > i mat-przyrod. rozwijają słabiej niż ich rówieśnicy o tych samych wynikach eg
                  > zaminów wstępnych .
                  Myślisz, że do liceum muzycznego idą osoby wybierające się na politechnikę lub medycynę?
                  • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 08:34
                    jakw napisała:
                    > Myślisz, że do liceum muzycznego idą osoby wybierające się na politechnikę lub
                    > medycynę?

                    oczywiście że nie , i jak sie okazuje czas który poświęcają muzyce nie procentuje w wynikach przedmiotów ścisłych .
                    • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 10:55

                      > oczywiście że nie , i jak sie okazuje czas który poświęcają muzyce nie procentu
                      > je w wynikach przedmiotów ścisłych .

                      bo to nie jest ich glownym celem... prawda?
                      • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 11:13
                        camel_3d napisał:

                        >
                        > > oczywiście że nie , i jak sie okazuje czas który poświęcają muzyce nie pr
                        > ocentu
                        > > je w wynikach przedmiotów ścisłych .
                        >
                        > bo to nie jest ich glownym celem... prawda?

                        ale dla ciebie chyba tak , bo sam pisałeś że nie chodzi by dziecko zostało muzykiem a ćwiczy by poprawić koncentracje . zakładam że koncentracje potrzebną mu w szkole i pracy zawodowej a nie w muzykowaniu na rodzinnych imprezkach
                        • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 11:23
                          > ale dla ciebie chyba tak , bo sam pisałeś że nie chodzi by dziecko zostało muzy
                          > kiem a ćwiczy by poprawić koncentracje . zakładam że koncentracje potrzebną mu
                          > w szkole i pracy zawodowej a nie w muzykowaniu na rodzinnych imprezkach

                          dokladnie..dlatego chodzi na zajecia do szkoly muzycznej.
                          • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 12:01
                            camel_3d napisał:

                            > > ale dla ciebie chyba tak , bo sam pisałeś że nie chodzi by dziecko został
                            > o muzy
                            > > kiem a ćwiczy by poprawić koncentracje . zakładam że koncentracje potrzeb
                            > ną mu
                            > > w szkole i pracy zawodowej a nie w muzykowaniu na rodzinnych imprezkach
                            >
                            > dokladnie..dlatego chodzi na zajecia do szkoly muzycznej.
                            >

                            więc jak już wiemy że nie procentuje i wiemy że mdla ciebie procentować i wiemy też że nadal przy tym trwasz to musimy skonstatować że jesteś niespełna rozumu smile
                            • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 15:55
                              nie nie... to ty nie wiesz, ja wiem ze to procentuje. nie przytoczyles zadnych komretnych przykladow i argmentow, ze to nie procentje... prosze o jakies konkretne przyklady, ze umiejetnosc gry na instrumencie nie pomaga przy nauce, koncentracji. I prosze nie pisze, ze uczniowie w gimnazjach muzychnych maja gorsze wyniki z matematyki..
                              • jotde3 Re: moze i tak... 18.03.13, 09:45
                                camel_3d napisał:

                                > nie nie... to ty nie wiesz, ja wiem ze to procentuje. nie przytoczyles zadnych
                                > komretnych przykladow i argmentow, ze to nie procentje...

                                oczywiście niemam takiego argumentu jak i nie mam argumentu że krasnoludki nie istnieją , ciężar dowodu w wypadku takich twierdzen jak to że gra na instrumencie pomaga przy nauce poza muzycznych przedmiotów( jak i że krasnoludki istnieją ) lezy po stronie autora i wyznawców takich pogladów ,
                                dowiodłem jedynie że badanie na które sie powołujesz jest niemiarodajne .

                                prosze o jakies konkr
                                > etne przyklady, ze umiejetnosc gry na instrumencie nie pomaga przy nauce, konce
                                > ntracji.

                                wiesz co , ale ja myśle że może pomagać , tylko mniej niż sama nauka .jak chcesz być np. lepszy z matmy i masz na to godzine dziennie to sie ucz matmy a nie pianina . chyba że masz 5 godzin , wtedy godzinka pianina może pomóc ale raczej sie odprężyć niż skoncentrować .

                                I prosze nie pisze, ze uczniowie w gimnazjach muzychnych maja gorsze w
                                > yniki z matematyki..

                                wiem , można to róznie wytłumaczyć , ale to tak jakoś wyszło że to jedynie miarodajne dane w tym temacie choć dość lużno z nim związane .
                    • jakw Re: moze i tak... 14.03.13, 20:30
                      jotde3 napisał:
                      > oczywiście że nie , i jak sie okazuje czas który poświęcają muzyce nie procentu
                      > je w wynikach przedmiotów ścisłych .
                      Bo to raczej nie jest grupa zainteresowana naukami ścisłymi.
                      Może należałoby przeprowadzić badania pt "wpływ rzępolenia na pianinie na wyniki uczniów warszawskiego LO im Staszica" wink
              • jotde3 Re: moze i tak... 13.03.13, 08:46
                camel_3d napisał:

                > Z tego co ja tam widze to jest ulica muzyczna 10 w lublinie, ale nie widze, ze
                > to liceum muzyczne...

                tak, sory . zrobiłem to na szybko. mój błąd . wychodzi więc że liceów muzycznych w ewd nie ma .
                a czemu ? bo nie chcą podawać danych . a czemu ? bo są lipne .
                • camel_3d Re: moze i tak... 13.03.13, 09:58

                  > a czemu ? bo nie chcą podawać danych . a czemu ? bo są lipne .

                  prosze o konkretne dowody?
                  • jotde3 Re: moze i tak... 13.03.13, 11:11
                    camel_3d napisał:

                    >
                    > > a czemu ? bo nie chcą podawać danych . a czemu ? bo są lipne .
                    >
                    > prosze o konkretne dowody?

                    to oczywiście moje przypuszczenie po porównaniu szkół gimnazjalnych muzycznych z innymi szkołami do których idą uczniowie z dobrymi wynikami egzaminów końcowych - patrz na symetryczną bliższą poziomej elipsy średnich .
                    • camel_3d Re: moze i tak... 13.03.13, 11:41
                      przypuszczenia maja do siebi eto, ze nei sa poparte zadnymi konkretnymi badaniami...

                      tak samo jak uczniowie idacy do szkol plastycznych nie musza byc dobrzy w matematyce czy chemii.

                      Ja mowie o tym, ze gra na instrumentach wspomaga nauke przedmiotow scislych i wogole nauke dziek temu, ze dziecko uczy sie koncentracji, skupienia i dodatkowo rozwiane so obie polkole muzgowe. A nie o tym, ze genialny muzyk = swietny matematyk... BTW..A.Einstein gral na skrzypcach wink
                      • jotde3 Re: moze i tak... 13.03.13, 11:55
                        > tak samo jak uczniowie idacy do szkol plastycznych nie musza byc dobrzy w matem
                        > atyce czy chemii.

                        pomińmy licea i wpływ na IQ dzieci w podstawówce i młodszych bo brak danych .
                        skupmy sie na gimnazjach bo dane są jasne .
                        z EWD wynika że dostają dobrych uczniów ( wyniki końcowe z podstawówek ) w matematyce i humanistyce i następnie ich"psują"( lokują swoje "elipsy" poniżej dłuższej średnicy elipsy sredniej dla wszystkich szkół ).
                        tyle można powiedzieć pewnego .
                        • camel_3d Re: moze i tak... 13.03.13, 13:58
                          coz..nie mieszkam w PL...wec nie wiem jak jest. ale mam rodzine w pl, nauczycieli z gimnazjow i czesto mowia, ze dzieciaki przychodza z dobrymi stopniami, bo panie dawaly z zalozenia dobre..a potem si eokazuje, ze sa kiepscy, za to przyszli do lepszego gimnazjum...
                          nie wiem czy to mozna jako wytyczna brac....

                          Moze to tez wina nauczycieli, ze nie potrafia zotywowac uczniow..moze wina beznadziejnych metod nauczynai?
                          • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 08:16
                            camel_3d napisał:

                            > coz..nie mieszkam w PL...wec nie wiem jak jest. ale mam rodzine w pl, nauczyci
                            > eli z gimnazjow i czesto mowia, ze dzieciaki przychodza z dobrymi stopniami, bo
                            > panie dawaly z zalozenia dobre..a potem si eokazuje, ze sa kiepscy, za to przy
                            > szli do lepszego gimnazjum...
                            > nie wiem czy to mozna jako wytyczna brac....

                            nie mozna bo to nie wyróżnia szkół gimnazjów muzycznych od innych .
                        • jakw Re: moze i tak... 14.03.13, 02:08
                          jotde3 napisał:
                          > z EWD wynika że dostają dobrych uczniów ( wyniki końcowe z podstawówek ) w mat
                          > ematyce i humanistyce i następnie ich"psują"( lokują swoje "elipsy" poniżej dłu
                          > ższej średnicy elipsy sredniej dla wszystkich szkół ).
                          > tyle można powiedzieć pewnego .
                          Chyba trochę za bardzo generalizujesz. EWD dla niektórych gimnazjów muzycznych jest rzeczywiście takie sobie - zwłaszcza dla części matematyczno-przyrodniczej. Ale większośc z tych na które zajrzałam ma jednak elipsy w większośći w I ćwiartce - nie dodają wiele od siebie, ale też trudno mówić o marnowaniu.
                          • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 08:37
                            jakw napisała:
                            > Chyba trochę za bardzo generalizujesz. EWD dla niektórych gimnazjów muzycznych
                            > jest rzeczywiście takie sobie - zwłaszcza dla części matematyczno-przyrodnicze
                            > j. Ale większośc z tych na które zajrzałam ma jednak elipsy w większośći w I ćw
                            > iartce - nie dodają wiele od siebie, ale też trudno mówić o marnowaniu.

                            już opisałem kiedy należy odczytywać "marnowanie " . chodzi tu o ćwiartki ale utworzone przez najdłuższą i najkrótszą średnice w elipsie .
                            • jakw Re: moze i tak... 14.03.13, 20:42
                              jotde3 napisał:
                              .
                              >
                              > już opisałem kiedy należy odczytywać "marnowanie " . chodzi tu o ćwiartki ale u
                              > tworzone przez najdłuższą i najkrótszą średnice w elipsie .
                              Masz na myśli " kółka poniżej tej bardziej poziomej lini symetri elipsy " ?
                              Niestety, mam wrażenie, że te elipsy raczej nie mają poziomych czy pionowych linii symetrii.
                              A jeśli interpretujesz to tak jak myślę, to nie wiem, czy istnieje wogóle szkoła spełniająca twoje kryterium "niemarnowania" uczniów.
                              • jotde3 Re: moze i tak... 18.03.13, 10:31
                                jakw napisała:

                                > jotde3 napisał:
                                > .
                                > >
                                > > już opisałem kiedy należy odczytywać "marnowanie " . chodzi tu o ćwiartki
                                > ale u
                                > > tworzone przez najdłuższą i najkrótszą średnice w elipsie .
                                > Masz na myśli " kółka poniżej tej bardziej poziomej lini symetri elipsy " ?
                                > Niestety, mam wrażenie, że te elipsy raczej nie mają poziomych czy pionowych li
                                > nii symetrii.

                                szare elipsy ( mówiące o "średniej" z 90 i 50 % szkół ) mają BARDZIEJ poziome i pionowe linie symetri ale oczywiście na oko , co wystarcza do naszych analiz .

                                > A jeśli interpretujesz to tak jak myślę, to nie wiem, czy istnieje wogóle szkoł
                                > a spełniająca twoje kryterium "niemarnowania" uczniów.


                                muszą być bo jak inaczej powstały by te elipsy ? my jedynie przecinamy je linią która była by średnią ewd bez uwzglednienia rozrzutu w poszczególnych szkołach ,dla 100% szkół ..


                                musze jednak zauważyć że możemy zapomnieć o prostych ,linia bedąca dłuższą "linią symetri " będzie sie wypłaszczać ( równać do poziomu ) po obu stronach ( na lewo i prawo ) , choć dla grupy 90% szkół jest to jeszcze niewidoczne lub jest to widoczne ale jeszcze nie na "oko" .


                                • jakw Re: moze i tak... 18.03.13, 23:07
                                  Średnie EWD to jest równe 0. Wszystko powyżej osi X ma EWD > 0; to co poniżej - ma EWD < 0. I im mniejsza szkoła tym elipsa z EWD będzie większa, a im szkoła większa - tym elipsa mniejsza. Można sobie porównywać EWD i średnie wyniki poszczególnych gimnazjów, ale po co do tego mieszać osie elipsy - nie wiem.
                                  Czy
                                  elipsy.ewd.edu.pl/index.php?str=wyniki&tszk=gimn.&idszk=17474
                                  spełnia twoje kryterium niemarnowania uczniów?
                                  • jotde3 Re: moze i tak... 20.03.13, 10:27
                                    jakw napisała:

                                    > Średnie EWD to jest równe 0. Wszystko powyżej osi X ma EWD > 0; to co poniż
                                    > ej - ma EWD < 0.

                                    tak, biorąc pod uwage wszystkie szkoły , jeśli weżmiemy jednak jedynie "szkoły z sukcesu " to wśród nich na nowo mozna by określić lepsze i gorsze rysując prostą o której wspominałem i wówczas szkoły muzyczne wypadają nieoszałamiająco co dowodzi ze nauka gry w tym zakresie raczej przeszkadza niż pomaga w opanowaniu matematyki .( stwierdziłem już we wcześniejszym poście że to nie dowodzi że małe muzykowanko domowe nie wpływa pozytywnie po uwzglednieniu poświęconego czasu na wyniki szkolne ale ewd to jedynie pewne dane )
                                    dlaczego bierzemy do porównań jedynie z tej ćwiartki ? ano dlatego że do szkół muzycznych trafiają dzieci z dobrymi wynikami i niemal wszystkie szkoły z takimi dziećmi podnoszą swoje ewd . w szkołach gimnazjalnych nastepuje poprostu polaryzacja . lepsi i gorsi po segregacji staja sie jeszcze lepsi lub gorsi .

                                    I im mniejsza szkoła tym elipsa z EWD będzie większa, a im
                                    > szkoła większa - tym elipsa mniejsza.

                                    a nie ma znaczenia rozrzut wyników w danej szkole ?zresztą to nieistotne .
                                    te obszary zaznaczone dla poszczególnych szkól można sprowadzić do punktu ,dla szkół o tych samych wynikach egzaminów końcowych wyznaczyć średnie ewd zaznaczając punkt a potem te punkty połączyć . co otrzymamy w naszej ćwiartce ? linie wznoszącą sie pod coraz mniejszym kątem do poziomu .


                                    Można sobie porównywać EWD i średnie wy
                                    > niki poszczególnych gimnazjów, ale po co do tego mieszać osie elipsy - nie wiem

                                    już wytłumaczyłem - w tym wypadku chodzi o porównanie szkół z jedynie górnej lewej ćwiartki


                                    > Czy
                                    > rel="nofollow">elipsy.ewd.edu.pl/index.php?str=wyniki&tszk=gimn.&idszk=17474
                                    > spełnia twoje kryterium niemarnowania uczniów?

                                    według początkowych kryteriów nie ale napisałem przecież że sie pomyliłem.
                                    • jakw Re: moze i tak... 20.03.13, 23:23
                                      jotde3 napisał:

                                      > jakw napisała:
                                      >
                                      > > Średnie EWD to jest równe 0. Wszystko powyżej osi X ma EWD > 0; to co
                                      > poniż
                                      > > ej - ma EWD < 0.
                                      >
                                      > tak, biorąc pod uwage wszystkie szkoły , jeśli weżmiemy jednak jedynie "szkoły
                                      > z sukcesu " to wśród nich na nowo mozna by określić lepsze i gorsze rysując pro
                                      > stą o której wspominałem
                                      Ale która szkoła jest wtedy lepsza? Ta, która jest bliżej tej prostej?

                                      > i wówczas szkoły muzyczne wypadają nieoszałamiająco co
                                      > dowodzi ze nauka gry w tym zakresie raczej przeszkadza niż pomaga w opanowaniu
                                      > matematyki .
                                      Nie dowodzi. Bo równie dobrze może przeszkadzać brak zainteresowania uczniów tych szkół matematyką. Być może taki uczeń, posłany do klasy matematycznej zamiast do szkoły muzycznej, miałby matematyke w głębokim poważaniu i brzdąkał sobie całymi dniami na jakiejś gitarze.

                                      > dlaczego bierzemy do porównań jedynie z tej ćwiartki ? ano dlatego że do szkół
                                      > muzycznych trafiają dzieci z dobrymi wynikami i niemal wszystkie szkoły z takim
                                      > i dziećmi podnoszą swoje ewd
                                      Chciałeś chyba napisać, że takie szkoły mają wysokie EWD.
                                      >
                                      > I im mniejsza szkoła tym elipsa z EWD będzie większa, a im
                                      > > szkoła większa - tym elipsa mniejsza.

                                      > a nie ma znaczenia rozrzut wyników w danej szkole ?
                                      Ta elipsa to obszar, w którym z określonym prawdopodobieństwem jest wynik szkoły. Dla małych szkół obszar będzie większy - bo jest mniej danych z pomiaru. Jeśli rozrzut wyników
                                      jest mały to elipsa będzie mniejsza - ale tak na oko to raczej wielkość szkoły ma większy wpływ na wielkość tej elipsy.
                                      > te obszary zaznaczone dla poszczególnych szkól można sprowadzić do punktu ,dla
                                      > szkół o tych samych wynikach egzaminów końcowych wyznaczyć średnie ewd zaznacz
                                      > ając punkt a potem te punkty połączyć . co otrzymamy w naszej ćwiartce ? lini
                                      > e wznoszącą sie pod coraz mniejszym kątem do poziomu .
                                      No i co to da w tej analizie? Niezależnie od tego, ile ćwiartek porównujesz, zawsze masz tylko dane nt wyniku uczniów i EWD. Mając 2 szkoły do wyboru możesz się zastanawiać czy wolisz szkołę wprawdzie z niezbyt oszałamiającym EWD, ale za to z bardzo dobrym wynikiem końcowym, czy szkołę z EWD wysokim, za to z wynikiem znacznie gorszym. Jednoznaczny wynik masz pewnie tylko wtedy gdy szkoła A ma i EWD, i wynik egzaminu lepszy niż szkoła B.
                                      • jotde3 Re: moze i tak... 21.03.13, 15:10
                                        jakw
                                        ja sie poddaje smile
                                        • jakw Re: moze i tak... 22.03.13, 20:46
                                          Wybacz, zafascynowała mnie twoja metoda porównywania EWD wink
                                          • jotde3 Re: moze i tak... 09.04.13, 11:01
                                            jakw napisała:

                                            > Wybacz, zafascynowała mnie twoja metoda porównywania EWD wink

                                            ewd mówi o szkołach słabych i dobrych porównując je ze sobą . ja odcinam szkoły słabe i na nowo dokonuje porównania .
                                    • morekac Re: moze i tak... 21.03.13, 00:13
                                      ano dlatego że do szkół muzycznych trafiają dzieci z dobrymi wynikami

                                      Zawsze miałam wrażenie, że do szkoły muzycznej trafia dziecko z dobrze zdanym egzaminem z muzyki. Szczerze mówiąc, część po prostu zostaje po podstawówce. Wyniki sprawdzianu mają dla pozostania w szkole znaczenie minimalne (jeśli mają) - ale trzeba zdać bardzo dobrze egzamin z instrumentu...
              • agwiras Re: moze i tak... 23.03.13, 01:47
                To jest liceum muzyczne i faktycznie piłują tam muzycznie strasznie. Za to wychowują gwiazdy estradysmile Taka ich rola. Zeby nie było, że nikt nie zna tych gwiazd to wykształcili m.in. klan Cugowskich i Kozidrakową.
                • jotde3 Re: moze i tak... 09.04.13, 12:28
                  agwiras napisała:

                  > To jest liceum muzyczne i faktycznie piłują tam muzycznie strasznie. Za to wych
                  > owują gwiazdy estradysmile Taka ich rola. Zeby nie było, że nikt nie zna tych gwi
                  > azd to wykształcili m.in. klan Cugowskich i Kozidrakową.

                  a ilu potem gra do kotleta ?wink
            • jakw Re: moze i tak... 14.03.13, 01:36
              jotde3 napisał:
              > czemu tak sie dzieje ? dlatego ze poswiecają czas na muzykowanie i ta strata
              > jest ważniejsza niż hipotetyczny " rozwój mózgu
              ".
              > nie traćcie wiec czasu na bzdury a zajmijcie sie tym co naprawde pomoże być dob
              > rym uczniem a potem pracownikiem czy szefem .
              No cóż, należy zacząć rozważać, jakie wyniki na sprawdzianach osiągnęliby Chopin z Mozartem wink
              • jotde3 Re: moze i tak... 14.03.13, 08:32
                jakw napisała:
                > No cóż, należy zacząć rozważać, jakie wyniki na sprawdzianach osiągnęliby Chopi
                > n z Mozartem wink

                ewentualna sława muzyczna wynikła z nauki gry na instrumencie nie jest tematem polemiki w cytowanym przez ciebie fragmencie( ani w zadnym innym tuataj)
                • camel_3d Re: moze i tak... 14.03.13, 11:08
                  no na czyms trzeba sie koncentrowac, nie mozna byc dobrym we wszytskim...
                • jakw Re: moze i tak... 14.03.13, 20:27
                  Ale gdyby zacząć testować umiejętności przyrodnicze , historyczne czy inne pojawiające się zwyczajowo na testach ww panów też mogłoby się okazać, że pod tym względem "zmarnowali się". Sęk w tym, że nie ma najmniejszego znaczenia, że Chopin mógłby zostać np. dobrym nauczycielem francuskiego, a Mozart sprawnym urzędnikiem. I prawdę mówiąc myślę że panowie owi zmarnowaliby się dopiero wtedy gdyby zostali tymi nauczycielami czy urzędnikami. Może niech każdy rozwija swoje pasje i to, w czym jest dobry, ewentualnie odżałowując potencjalne szkolne sukcesy w innych dziedzinach. W końcu do szkoły chadza się zdecydowaną mniejszość życia.
    • camel_3d Na pewno nie... 18.03.13, 10:31
      Choc reklamowac mozna i to...

      N nude najlepsza jest wspolna zabawa i to bez komputera...

      Ma 4,5 latka i on nawet nie wie, ze istnieje cos takiego jak gry na komputer smile
    • magdalenas9 Re: Kreatywność rodzi się z nudy 11.04.13, 15:14
      oj tak właśnie jest...
      Polecam przeczytać o zarządzaniu dzieciństwem, nadrodzicielstwie i jego skutkach:
      www.sosrodzice.pl/pod-presja/
    • 5anik Re: Kreatywność rodzi się z nudy 06.05.13, 22:43
      A propos o kreatywności, o której piszesz. Na www.pakano.pl są ciekawe artykuły o wyższości patyków, butelek i szmatek nad drogimi zabawkami kupowanymi w sklepie. Ciekawy jest teź tekst o plastycznej aktywności twórczej i dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja