hania11
20.07.04, 13:47
Mam 4 letniego syna i 2 letnia corke, ale chodzi mi o niego
Staram sie grzecznie odnosic do dzieci, aby nauczyc ich "zachowania", wiec prosze uparciucha o cos, a on udaje, ze nie slyszy. Powtarzam wiec, jeszcze dwukrotnie albo i trzy, zero reakcji. Chodzi o to, ze jakby mnie ignoruje, no bo gluchy nie jest (wtedy kiedy mowi sie o nim to slyszy nawet zza sciany patrzac na bajke). Nie slucha nie tylko wtedy, gdy go o cos prosze, ale kiedy cos tlumacze i w ogole. Poradzcie co robic, jak postepowac?
Acha, sadze, ze jest troche zazdrosny o siostre, chociaz staram sie nikogo nie faworyzowac (jesli chwale, to i jedno i drugie).
Rodzice "nieslyszacych" odezwicje sie, POMOCY
Mama 4 latka