kropka.pom
22.07.04, 22:04
Pisze bo ten problem nie daje mi spokoju.Moją 9miesięczną córkę z wszelką
cene izoluje od dziadka (mojego ojca).Robie wszystko aby go nie widziała i
aby ich wzajemne kontakty były minimalne.To trudne,bo mieszkamy w jednym domu.
Mój ojciec od lat sporo pije.Nie sposób opisać mojego dzieciństwa.Głównie
wstyd.Przed sąsiadami,koleżankami.Ze wstydu wyrosłam,ale zostało obrzydzenie.
Niechęć do tego człowieka.Nasze kontakty zostały ostatecznie zerwane gdy na
mój ślub się WTOCZYŁ. Zresztą na chrzcinach córki był tak nawalony,że nie
mógł wejść po schodach.Wyobrażacie sobie ten wstyd.Goście,ksiądz a ten
pełznie.
Wracając do sprawy myślę,że lepiej nie mieć dziadka niż niż nieć takiego.Nie
chce aby moja córka choć w najmniejszym stopniu doświadczyła tego co ja
kiedyś.Nawet nie umię określić jakie są odczucia mojego ojca względem
Wiktorii.Właściwie on ma własny świat,nakrapiany świat.
Myślicie,że dobrze robie chroniąc małą?Boli mnie,że nie będzie miała dziadka
na którego zasługuje,ja na szczęście miałam cudownego. Czekam na opinie!