e_madziq
23.07.04, 10:17
Mam synka 15 m-cy i problem, który mnie bardzo martwi. Szymek jest bardzo
pogodnym, radosnym dzieckiem, dużo się śmieje, ładnie potrafi się sam bawic
ale poważnie martwi mnie jedn rzecz. Czasami zdarza mu sie uderzyć inne
dziecko. Wygląda to raczej niewinnie, np pociagnie za włosy czy pacnie
łopatką, ale jest bardzo silny i nie ma wyczucia. Martwi mnie to choć inne
mamy mnie pocieszają, że to normalne bo on jest bardzo energiczny i jak
wspomniałam silny no i w dodatku ten brak wyczucia... Nawet jak mi
robi "moja, moja"(cacy-cacy) to tak głaszcze po glowie, ze niemal włosy
wyrywa. Szymek lubi chodzic do piaskownicy, ale niemal stale za nim chodzę,
żeby nie uderzyl jakiegoś dziecka. Dodam, ze ogólnie nie jest jakis
agresywny, nie wyrywa zabawek, jak któreś dziecko zabierze jemu nie robi to
na nim wrażenia.
Oczywiscie dla jasnosci dodam, ze nie dostaje klapsów itp (bo jest naprawdę
grzeczny), atmosfera w domu też b. dobra, jesteśmy z meżem udanym
małżenstwem. Mały jak jestem w pracy zostaje w domu z babcią, która za nim
szaleje.
Prosze napiszcie, czy to moze "przywilej" wieku. Cieszę sie, ze jest tak
żywy, radosny, energiczny ale to jego bicie naprawdę mnie martwi.
pozdrawiam, Magda