ratunku! agresja wobec młodszego rodzeństwa

01.09.04, 16:19
jestem mamą dwóch córeczek: dwuletniej Marty i trzymiesięcznej Zosi. Ta
starsza z jednej strony bardzo kocha swoją siostrę, głaszcze ją, przynosi
zabawki itp. Niestety jednak często jest wobec niej agresywna: bije, drapie
szczypie i gryzie... I nie jest to sposób okazywania miłości. Marta wie, że
bić nie wolno. Prosimy ją, tłumaczymy, dajemy klapsa. Okazuję jej swoją
miłość kiedy tylko mogę. Nic nie skutkuje. Ponadto Marta zaczęła też
zaczepiać inne dzieci. Popycha, obsypuje piaskiem. Wiem,że to przez zazdrość,
ale nie mogę jej pozwolić na takie zachowanie. Co mam robić? Jak wy sobie
poradziliście z "przemocą" wśród dzieci?
    • beatka3 Re: ratunku! agresja wobec młodszego rodzeństwa 02.09.04, 09:43
      Też niedługo będę w takiej sytuacji i mam takie właśnie obawy, dlatego już
      teraz przyzwyczajam starszą córkę do tego, ze będzie ktoś jeszcze. Moja córka
      przytula się do mojego brzucha, śpiewa piosenki i cały czas pyta o dzidziusia.
      Jednak wiem, ze taka sytuacja jak twoja jest nie do uniknięcia. Już teraz się
      zastanawiam co będę z tym robić. Wiem, że dwuletnie dziecko rozumie co się do
      niego mówi, tylko udaje że nie rozumie. Ale ono jest strasznie zazdrosne, więc
      nie dawajcie klapsa, bo to je tylko rozzłości. Ja wiem, że może brakuje wam
      cierpliwości. Sama często daję klapsa swojej córce, ale wydaje mi się, ze jeśli
      chodzi o zazdrość to klaps nie pomoże. Może powinnaś częściej bawić się z nimi
      dwiema naraz. Mam na myśli, żebyście obie siedziały koło dzidziusia i zabawiały
      go. Pokaż jej że może machać jej grzechotką i powiedz starszej,że jej
      siostrzyczka bardzo ją kocha. Moja córka już czasem mówi, ze nie chce
      dzidziusia i że go nie lubi, ale ja jej mówię, ze dzidziuś ją bardzo kocha i
      jej się robi głupio i zmienia zdanie od razu. Jak wychodzisz na spacer to
      pozwalaj starszej prowadzić razem z tobą wózek. Może w ten sposób się do małej
      przywiąże. Powodzenia
    • wio_sna Re: ratunku! agresja wobec młodszego rodzeństwa 15.10.04, 11:03
      Wystarczy przeczytać książkę pt. Rodzeństwo bez rywalizacji Adele FAber i Elaine
      M..... POlecam
      • kamami Re: ratunku! agresja wobec młodszego rodzeństwa 15.10.04, 11:31
        Nie nie wystarczy przeczytać ksiązki i problemy same znikną. Ta polecena przez
        wielu ksiązka to żadna rewelacja. Z obserwacji znajomych i siebie wynika, że
        wszyscy stosujemy te "wspaniałe metody", które tak naprawde polegają na
        zrozumieniu cudzych uczuć.
        A dzieci obojętnie co się nie będzie robiło to według mnie będą czasami o
        siebie zazdrosne. Mój starszy syn też bił młodszego brata, teraz biją się obaj.
        Zawsze reagowaliśmy ale okazując współczucie młodszemu. W każdej wolnej chwili,
        gdy młodszy spał bawiliśmy się ze straszym. Wymyślaliśmy i wymyślamy zabawy
        tylko dla starszych. Podkreślaliśmy starszeństwo jako coś aktrakcyjnego np. Ty
        jesteś starszy więc możesz później pójść spać.
        Ja też byłam bardzo długo załamana zachowaniem starszego syna i zewsząd
        docierały do mnie sygnały, że u innych takich problemów nie ma. Jednak to
        pozory - spróbuj nawet zapytać na placu zabaw inne mamy czy babcie - ich
        opowieści są bardzo podobne
        kamami
        PS Moi chłopcy mają 3 lata i 1,5 roku
        • wio_sna Re: ratunku! agresja wobec młodszego rodzeństwa 15.10.04, 13:27
          Wiadomo, że samo czytanie nie wystarczy, ale stosowanie rad na pewno pomoże
          zapanować nad sytuacją i złagodzi nieporządane zachowania dzieci.
          Żadem problem nie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
          Książka daje rodzicom inne spojrzenie na sytuację, daje poczucie, że nie są
          odosobnieni ze swoim problemem,że tak powiem międzykontynentalnym, pomaga nabrać
          dystansu.
          Ja przeczytałam, stosuję i jest o niebo lepiej niż wcześniej. Zdarzają się
          bicia, popychanki i wrzaski ale już nie jest to tak częste i nie wywołuje we
          mnie paniki i poczucia klęski wychowawczej.
          Specjalista powie nie wiele więcej niż w książce jest i jeszcze każe sobie za to
          sporo zapłacić.
          Jeśłi zaś chodzi o te sygnały docierające z innych rodzin, to na to bym wogóle
          nie zwracała uwagi. Wszędzie jest bardzo podobnie przy narodzinach drugiego
          dziecka, jest zmęczenie, zniechęcenie, zazdrość, trudności w tworzeniu rodziny
          na nowo. Różnica jest zasadniczo jedna, jedni sobie z tym szybciej radzą, inni
          (także ja) potrzebują trochę czasu. Ja o trudnościach mówiłam otwarcie. Inni
          udawali że u nich wszystko OK, a po pewnym czasie okazywało sie, że było jeszcze
          gorzej niż u mnie. Więc nie ma co patrzeć na innych tylko skupić się na sobie i
          poszukać ludzi, kórzy reagują podobnie

          Wiosna mama 4 i 2 latka

          awMOje dzieci mają 4,5 i 2,5 roku.

          Wiosna

    • kamami Re: ratunku! agresja wobec młodszego rodzeństwa 16.10.04, 10:04
      Dziś rano był taki program, który poruszał Twój problem. Dwóch chłopców jeden
      niemowlak drugi dwulatek. Dwulatek (Maks) bije brata, inne dzieci, mame.
      Najpierw pani przy każdym agresywnym zachowaniu Maksa kazała powiedzieć nie
      wolno bić i usiąć z nim na podłodze (Maks płacze), ręce położyć mu na ramionach
      (Maks siedzi plecami do mamy) i czekać tak długo aż się Maks nieuspokoi. Jak
      będzie spokojny powiedzieć: dobrze Maks uspokoiłeś się i kazać przeprosić.
      Robić tak zawsze, czy to dotyczy brata, kolegi czy mamy. Mama w czasie
      karmienie młodszego dawała Maksowi zabawki specjalnie przygotowane dla niego.
      Metoda ta zadziałała połowicznie - Maks uspokoił się w kontaktach z kolegami,
      jednak dla brata i mamy pozostał taki sam. Zastosowano wariant nagród. Maks
      dostawał małą naklejkę na bluzeczkę. Po godzinie następną (mieli ustawiony
      stoper), ale jesśli w ciągu godziny Maks bił naklejka została mu odbierana. I
      wtedy osiągnięto sukces.
      kamami
Pełna wersja