proszę o radę w sprawie 3,5 latki

06.09.04, 12:58
Bardzo proszę wszystkie doświadczone emamy o radę. Sprawa dotyczy mojej
córeczki, Paulinki, która od 1 września poszła do przedszkola. Paulina przed
przeszkolem wychowywała się sama (jest jedynaczką) w niewielkim tylko stopniu
mając kontakt z dziećmi, zawsze też bardzo się wstydziła i bała dzieci.
Posłałam ją do przedszkola aby nauczyła się i miała kontakt z rówieśnikami,
mając nadzieję, że ta ogromna nieśmiałość w stosunku do dzieci minie.
Niestety, dzisiaj wracając z zakupów, podejrzałam, co moje dziecko robi w
przedszkolu, gdyż akurat wszystkie maluchy bawiły się na dworze. Oczywiście,
moje dziecko siedziało na ławce, obserwując, co robią pozostali, a za chwilę,
kiedy do ławki podszedł chłopiec z jej grupy, Paulina oczywiście odwróciła
się i zawstydziła, nie chciała z nim rozmawiać. Kiedy odbieram ją po południu
sprawa wygląda podobnie, tzn. moje dziecko albo trzyma panią za rękę, albo
siedzi samo, nie bawiąc się z innymi. Kiedy pytam nauczycielki jak sprawuje
się moje dziecko, odpowiadają mi,że wszystko jest w porządku. Nie wiem sama
co o tym wszystkim myśleć, czy dać Paulinie jeszcze czas na oswojenie się z
grupą? naprawdę poważnie myślę o tym aby pójść z nią do psychologa, wydaje mi
się, że ona wcale nie próbuje nawet integrować się z grupą. Jestem
rozczarowanna postawą nauczycielek, które jak zauważyłam, idą na łatwiznę,
tzn. jeśli Paulina nie chce uczestniczyć w zabawach z dziećmi, to po prostu
nie namawiają ją do tego i moje dziecko stoi z boku. Miałam nadzieję, że
panie będą ją aktywizowały, tak aby bawiła się z rówieśnikami. Cała ta
sytuacja wytrąca mnie z równowagi, nie wiem co robić? Poradźcie drogie mamy,
czy miałyście podobną sytuację, jak sobie poradziłyście?
Ps. dodam, że moje dziecko chodzi chętnie do przedszkola, nie płacze i nie
mówi, że mu się w nim nie podoba,
pozdrawiam
    • milenium5 Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 06.09.04, 14:46
      Wydaje mi się, że powinnaś dać jej trochę czasu - przedszkole dopiero się
      zaczęło, to dla niej zupełnie nowa i trudna sytuacja. Ważne, ze nie płacze,
      chętnie chodzi. Swoją drogą spróbowałabym porozmawiać z wychowawczynią - to ona
      przede wszyskim powinna Towjje córeczce ułatwić nawiązywanie kontaktów z
      dziećmi. Dobrym pomysłem może też być uczestnictwo wspólnie z dzieckiem w jakiś
      zajęciach dla dzieci. Mała w Twojej obecności będzie się pewniej czuła, a Ty
      możesz jej pomóc nawiązywać kontakty z rówieśnikami.
    • malgosia87 Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 06.09.04, 15:45
      Widzisz naja chyba potraktowałaś przedszkole jak magiczne miejsce, w którym
      Twoja nieśmiała córka przejdzie metamorfozę i stąd Twoje rozczarowanie, a moim
      zdaniem powinnaś się cieszyć, że mała nie płacze i chetnie chodzi do
      przedszkola. 3,5 latki w wiekszości nie potrzebują integracji z grupa to
      przychodzi trochę później. Widocznie Twoja córka woli byc obserwatorem, myślę,
      że opiekunki dobrze robią nie zmuszając Twojego dziecka do uczestnictwa w
      zabawach,skoro ona tego nie chce; mam nadzieję, że są jakieś zajęcia ktore
      Twoje dziecko lubi?
      Moje lubiło np. te które nie wymagały zbytniej bliskosci innych dzieci (odpadały
      szaleństwa ruchowe), pamiętam jak przychodziłam i widziałam obrazek podobny do
      opisanego przez Ciebie. Stopniowo Julka nabierała pewnosci siebie i to nie tylko
      w kontaktach z dziećmi przedszkolnymi,ale tak ogolnie, tzn. nie jest dzieckiem
      które inicjuje znajomość na placu zabaw, ale jeśli uzna, że inicjator jej
      odpowiada potrafi sie super bawić. A w przedszkolu jest pierwsza do różnych
      zajęć, ma swoje ulubione koleżanki i w ogóle nie przypomina smutaska sprzed 2
      lat, który trzymał sie z dala. A moze jest jakieś dziecko w przedszkolu, które
      Twoja córka wyróżnia sposród innych? Może warto zaprosic je do domu, np. u nas
      tak było, na początku dziewczynki bawiły się obok siebie (jak miały lat 3-3,5)
      ale od mniej więcej 4 urodzin stały się przyjaciółkami; swoją droga fajna rzecz
      taka przedszkolna przyjaźń.

      Pozdrawiam,
      Małgosia

    • naja71 Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 06.09.04, 20:13
      Dzięki dziewczyny za odpowiedź, rzeczywiście, ja chyba zbyt dużo sobie
      wyobrażałam, wymagam chyba zbyt dużo od mojego dziecka. Zdaje się po prostu, że
      to ja gorzej znoszę całą sytuację niż Paulina, która po przyjściu z przedszkola
      dzisiaj była cała radosna i w skowronkach i oznajmiła, że z chęcią pójdzie
      również jutro. Muszę po prostu uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż Mała
      przystosuje się do grupy, pocieszam się tylko, że jest to możliwe, biorąc pod
      uwagę, to co napisałaś Małgosiu odnośnie swojej córki. A swoją drogą spróbuję
      chyba poszukać jeszcze jakiś zajęć, na których Mała byłaby w grupie rówieśników
      również ze mną.
      pozdrawiam
      Joanna
      • malgosia87 Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 06.09.04, 22:56
        Super smile.

        Pozdrawiam,
        Małgosia
        • verdana Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 06.09.04, 23:15
          Zdecydowanie zaczekaj. Nawet nie chodź do wychowawczyni - bo przecież chodzi o
          to, by córka była zadowolona, a jest. Mówię z własnego doswiadczenia. W wieku 5
          lat posłano mnie do przedszkola i bardzo szybko (po miesiącu czy dwóch)
          zostałam z niego zabrana. Kiedy, już jako dorosła, zapytalam may dlaczego
          przestałam chodzić powiedziała, ze zabrała mnie po rozmowie z wychowawczynią.
          Na pytanie czy jestem grzeczna, odpowiedziała, że bardzo. Stoję w kącie i gryzę
          chustkę. To był mój ostatni dzień w przedszkolu.
          A szkoda. Bo ja bardzo miło je wspominam.
    • judytak Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 07.09.04, 10:00
      a co ty chcesz od tego dziecka?
      żeby w dwa dni się przeobraziła w przebojową "cheerleaderkę"?!

      jest dobrze: nie płacze, nie marudzi, nie ma koszmarów w nocy - czyli czuje się
      w miarę dobrze w przedszkolu

      obserwuje dzieci - bo nie wie, jak grupa funkcjonuje, wpatruje się w zabawę
      innych jak w telewizor, kiedy się poczuje pewniej, to się dołączy do tej zabawy

      może to nastąpić za dzień, za tydzień, za miesiąc, na wiosnę...

      może będzie kiedyś głośnym, przebojowym dzieckiem, a może zawsze będzie
      introwertykiem, takim, co woli siedzieć i rysować, niż ganiać po podwórku, i ma
      jedną przyjaciółkę, a nie 15 koleżanek :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • godiva1 Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 07.09.04, 21:30
      Naja, ja mialam podobny problem z moja 3 letnia coreczka i to jej pomoglo.
      Zapytalam ja kogo najbardziej w klasie lubi, okazalo sie ze Kasie i zapytalam
      mame Kasi, czy by nas nie mogla odwiedzic w sobote i razem sie pobawic. I po
      paru weekendach kiedy sie obie panny razem bawily w domu, okazalo sie ze bawia
      sie razem w szkole tez. Im wystarczy jedna kolezanka, zeby mialy poczucie ze
      przynaleza do grupy. Ale wiesz co, rozmawiaj z nia, jak ma 3 i pol roku to ona
      jest w stanie duzo Ci juz powiedziec i jesli sie czuje samotnie to Ci powie.
    • agn Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 08.09.04, 09:17
      Moja córka poszła do przedszkola w wieku 3,5 roku, a więc nie taki maluszek. Na
      początku nie spodziewałam się cudów (także jest jedynaczką i miała ograniczony
      kontakt z dziećmi), ale po paru miesiącach stania z boku i obserwowania przez
      córkę zabaw innych dzieci, trochę się już martwiłam. W sumie przez cały rok
      szkolny najsłabszą jej stroną w przedszkolu była integracja z dziećmi. Nie
      zmieniło się to aż do końca roku. Przez 2 miesiące nie chodziła do przedszkola,
      kontakt z dziećmi był na podwórku i na wakacjach, ale nie stały. Pod koniec
      wakacji zauważyłam, że moja córeczka zaczęła bardzo ładnie bawić się z dziećmi
      spotkanymi na placu zabaw, rozmawiać z nimi, nawet proponować zabawę i kierować
      nią, co już całkowicie mnie zdumiało. Wcześniej jeśli już bawiła się z dziećmi,
      to na zasadzie ślepego posłuszeństwa i naśladownictwa. 1 września poszła do
      drugiej grupy i juz od progu podbiegła do grupki dzieci. Panie także zauważyły
      zmianę i potwierdziły moje obserwacje. Córka ma teraz 4,5 roku.
      • naja71 Re: proszę o radę w sprawie 3,5 latki 08.09.04, 17:18
        Paulina też ma 3,5 roku. Obserwowałam dzisiaj jak się bawi, no cóż jest już
        wyraźny postęp, bo bawi się co prawda tylko z jedną dziewczynką, ale dobre
        chociaż to. Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi zrozumiałam, że przecież nigdzie
        nie jest powiedziane, że musi bawić się ze wszystkimi. Ja dlatego tak bardzo
        martwiłam sie całą sytuacją, że Paulina zupełnie izoluje się od pozostałych.
        Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak, że jedynym akceptowanym dzieckiem
        przez nią jest Wiktoria - która dla mojego dziecka (jak sama mi to dzisiaj
        powiedziała) jest przyjaciółką (swoją drogą bardzo mnie zdumiało to, że potrafi
        odróżnić zwykłych kolegów od przyjaciół). Ja rozumiem, że może nie chcieć bawić
        się z pozostałymi (przecież nie ma takiego obowiązku) ale wolałabym, aby
        również z innymi dziećmi miała normalne relacje, a niestety jest tak, że jeżeli
        odezwie się do niej jakiekolwiek inne dziecko poza Wiktorią, to ona nie
        reaguje, odwraca się tyłem. Jak powiedziała mi Pani, podobnie jest w trakcie
        wspólnych zabaw (np. zabawa w starego niedźwiedzia, czy balonika) moje dziecko
        nie chce podawać ręki, czy stanąć w kółku. Również na placu zabaw jest tak, że
        jeżeli są jakieś inne dzieci, to Mała nie chce wejść na zjeżdżalnię, czy skakać
        po oponach - a to są jej ulubione zabawy. Pocieszyłyście mnie jednak, że po
        prostu sytuacja wymaga czasu i jest prawdopodobne, że zachowanie mojego dziecka
        się zmieni,
        Dziękuję za wszystkie rady,
        pozdrawiam
        Joanna
Pełna wersja