Nieustalona lateralizacja!!

10.09.04, 12:02
Byłam wczoraj na zebraniu w przedszkolu u mojego 4-letniego synka, i pani
utwierdziła mnie w tym czego się domyślałam obserwujac synka w domu, czyli w
tym że ma nieustaloną lateralizację czyli prawą i lewą stronę. Posługuje się
zarówno prawą jak i lewą reką itd. Mam pytanie czy któraś z emam też miała
lub ma podobną sytuację u swojego dziecka?? Pani trochę mnie przestraszyła że
potem mogą być problemy w szkole z pisaniem a nawet z czytaniem. Na razie
zaleciła obserwacje i zobaczymy czy ta wstępna diagnoza się potwierdzi.

pozdrawiam
Justyna
    • verdana Re: Nieustalona lateralizacja!! 10.09.04, 12:21
      Mam troje dzieci z tzw. skrzyzowaną lateralizacją - dwoje praworecznych,
      lewoocznych i lewonoznych - i jednego odwrotnie. Najstarszy, dorosły syn ma
      dysortografię i dysgrafię (ale czyta i zawze czytał doskonale). Za to rysuje
      świetnie i perfekcyjnie - wydaje sie wiec, ze związek z lateralizację jest
      nieielki. Ma też słaba koordynację ruchów, co oznaczało kłopotyna w-fie, ale
      np. nie przeszkadza we wchodzeniu na trudne szlaki górskie.
      Młodsze dzieci kłopotów tego typu raczej nie mają. Córka nawet uprawia sport.
      Syn czyta najlepiej w klasie.
      Ja bym się nie martwiła.
      • jagusia7 Re: Nieustalona lateralizacja!! 10.09.04, 12:27
        Verdana, pocieszające to, co piszeszsmile
        Czy ktoś diagnozował lateralizację u Twoich dzieci?
    • jagusia7 Re: Nieustalona lateralizacja!! 10.09.04, 12:25
      Jak dobrze, że znalazłam ten wątek!
      Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy coś powinnam zrobić z synkiem.
      Z moich obserwacji wynika dokładnie to samo. Na przykład wczoraj kolorował
      kolorowankę. Elementy, które wymagały precyzji kolorował lewą ręką, trzymając
      kredkę bardziej pionowo, po czym przekładał ją do prawej ręki i przechylając
      zamalowywał większe powierzchnię(mam nadzieję, że dobrze wytłumaczyłamsmile)
      Nigdy nie narzucałam mu ręki, którą ma się posługiwać, bo wydawało mi się, że
      chętniej używa lewej, ale właściwie to posługuje się jedną i drugą, na zmianę.
      Gdzieś wyczytałam, żeby kazać dziecku popatrzeć przez urkę, dziurkę od klucza
      albo coś w tym rodzaju i niestety, patrzy na zmianę...
      Martwię się, bo też słyszałam, że może to spowodować kłopoty z pisaniem.
      Zastanawiam się, czy powinnam gdzieś z nim iść?
      A jak ogólnie radzi sobie Twój synek z zajęciami manualnymi? Mój średnio,
      np.niedokładnie rysuje, ale podejrzewam, że to raczej po mnie ma odziedziczone
      marne zdolności plastycznewink
      Pozdrawiam, i też chętnie przeczytam opinie na ten temat.
    • justyna62 Re: Nieustalona lateralizacja!! 10.09.04, 12:34
      Mój synek generalnie nie lubi rysować ale i tak jak się przyłoży radzi sobie
      lepiej niż w zeszłym roku w przedzskolu i wogóle. Potrafi jak się oczywiście
      przyłoży ładnie zakolorować, ale nie lubi tego robić. Nożyczek też nie umie
      trzymać, lubi natomiast z takich manualnych zajęć ciastolinę i plastelinę.

      pozd.
      Justyna
    • marzena21 Re: Nieustalona lateralizacja!! 10.09.04, 12:50
      Moja córka starsza też używa obu rąk. Od zawsze a teraz ma 5 lat. Słonku prawe
      promyki rysuje prawą rączką a lewe- lewą. . Pszczółkę koloruje trzymając 2
      kredki- żółtą i czarną i na przemian rysuje paski.
      Czytałam gdzieś, ze dzieci leworęczne nie mają problemów w szkole- są nawet
      zdolniejsze ale gorzej z obu rącznymi- one mogą mieć problemy z nauką- z
      koncentracją no i generalnie mają nieciekawą sytuację. Jak na razie moja córka
      rozwija się b. dobrze, chętnie sięga po książki chętnie rysuje i pisze ale
      zastanawiam się czy to należy zmieniać czy nie? Mam ją pouczać żeby lepiej
      brała wszystko do prawej? W końcu jej wszystko jedno więc nie byłoby to chyba
      jakimś gwałtem? Iść do lekarza? Jakiego? może możecie coś podpowiedzieć? No i
      co taki lekarz w końcu może pomóc? No ale koniec końców gdzieś czytałam, że
      dzieci do 7 lat powinno się przekabacić na konkretną stronę żeby uniknąć
      późniejszych wspomnianych wyżej kłopotów. szkoda tylko, ze moje panie w
      przedszkolu zupełnie się tym nie przejmują i nawet chyba na to nie zwracają
      uwagi...
      • verdana Re: Nieustalona lateralizacja!! 10.09.04, 13:37
        Moje dzieci wszystkie były badane przez psychologa. Najstarszy posługuje się
        wprawdze prawą ręką, ale trzyma długopis bardzo dziwacznie - wszyscy pytają,
        czy był przestawiany na prawą rękę. Nie był.
        Najmłodszy i najstarszy bardzo dobrze rysują - z tym, ze najmłodszy z
        rysowaniem nie miał nigdy kłopotów, a najstarszy nie rysował np. w przedszkolu
        w ogóle. Miał kołopoty z pisaniem, ze szlaczkami itd. Ale wyrósł. Teraz np.
        potrafi złozyć w ciągu paru sekund najbardziej precyzyjne origami.
        Grunt to się nie przejmować drobiazgami.
        • gusiak_mama_kacperka Re: Nieustalona lateralizacja!! 14.09.04, 19:03
          Ojej, ale mnie nastraszyłyście... Ja nawet nie wiem, którą ręka co moje dziecko
          robi, bo mnie to nie interesowało. Czemu niby oburęczne dziecko iałoby się
          uczyć gorzej niż prawo- czy leworeczne-???? Skąd takie wnioski? Statystyka?
          Badania naukowe???
          • verdana Re: Nieustalona lateralizacja!! 14.09.04, 19:16
            Przesądy światło ćmiące.
          • jagusia7 Re: Nieustalona lateralizacja!! 14.09.04, 19:32
            Ja to sobie wyobrażam tak, może błędnie, bo tylko na "chłopski rozum": jeśli
            dziecko jest oburęczne, to w momencie nauki pisania zwyczajnie się pogubi.
            Inaczej pisze się prawą, a inaczej lewą ręką. Jeśli będzie pisało na zmianę,
            nauka może iść mu wolniej(bo musi opanować dwie umiejętności). Na przykład mój
            syn jedynkę pisze prawą ręką prawidłowo, lewą wychodzi mu odbicie lustrzane.
            Dlatego zastanawiam się, że może warto by ukierunkować go na którąś i pilnować,
            żeby pisał zawsze tą samą(ba, tylko którą)?
            Jeśli się mylę(a całkiem to możliwe), wyprowadźcie mnie z błędusmile
    • joannaku do verdany 14.09.04, 22:19
      Verdana. Widzę, że konkretna z Ciebie babka. Mój synek nie lubi rysować, jeśli
      musi- rysuje szybko i konkretnie. To samo z pisaniem szybko i niekoniecznie
      dokładnie. Kiedy uzna że skończył - wstaje i chodzi po klasie. Kocha za to
      wysiłek fizyczny. Dla wychowawczyni to wielki problem i domaga sie badań
      psychologicznych. dziecko na razie " śpi spokojnie" i nie czuje presji. Pani
      twierdzi,że MUSI być precyzyjny. ja jestem wytrącona z równowagisad. Czy miałas
      może podobne doświadczenia?
      Dodam że ja funcjonuję w zyciu podobnie - robię wszystko szybko, czasem
      nieprecyzyjnie...sad
    • szymanka Re: Nieustalona lateralizacja!! 15.09.04, 09:07
      Po pierwsze, lateralizacja ustala się najczęściej do 6 roku życia, więc 4-latek
      jeszcze ma czas.
      Po drugie, PODOBNO najbardziej kłopotliwy jest rodzaj lateralizacji krzyżowej
      zwłaszcza w obrębie oko-ręka. I tu mogą ale nie muszą pojawić się problemy z
      pisaniem czy rysowaniem. Zresztą takie problemy może mieć też dziecko z
      ustaloną lateralizacją prawą czy lewą.

      Mój syn (8 lat) nadal nie ma ustalonej lateralizacji: prawa noga, lewa ręka,
      oko - nie wiadomo jakie, czyli wychodzi, że jest najgorszym przypadkiem, nie
      dość że lateralizacja krzyżowa, to jeszcze nieustalona.
      Tymczasem w szkole właściwie bezproblemowo, wręcz świetnie. O dawna świetnie
      czyta, liczy. Na przykład zajął I miejsce w konkursie czytania pierwszych klas
      (a klas jest siedem, więc konkurowłao jakieś 150- 160 dzieci) No owszem,
      niezbyt ładnie pisze ale mam wrażenie, że to wynik braku staranności a nie
      kłopotów z lateralizacją. Rysuje okropnie (prawdopodobnie po tatusiu), czym sam
      się bardzo przejmuje, ale zrozumiał już, że nie w każdej dziedzinie musi być
      najlepszy.

      BTW mój syn był badany przez trzech psychologów, wszyscy zmartwieni: bo
      krzyzowa, bo nieustalona. Ale zalecenia zawsze jednakowe - obserwować. Czy
      faktycznie jedyne możliwe zalecenie w przypadku nieustalonej lateralizacji?
      • verdana Do Joannaku 15.09.04, 09:58
        Niestety, ja mam podobne doswiadczenia. Wymagajaca nauczycielka do prowadziła
        (zdaniem psychologów) mojego syna do dysortografii, wymagajac w drugiej klasie
        całkowicie poprawnego i "ładnego" pisania od dziecka, ktore pisało brzydko i
        niepoprawnie. Zaczęło się od drobnych błedów (wiem, bo znalazłam zeszyty z tego
        okresu) a skończyło na nieuleczalnej dysortografii i nerwicy.
        Gdybym była wtedy taka mądra jak dziś, to nie byłabym taka potulna wobec
        wychowawczyni. Ani kolejnych głupich psychologów. Na szczęście w koncu trafiłam
        na jakąś rozsądną i ta pomogła.
        Danie luzu i zaprzestanie wszelkiej terapii oraz ciągania po psychologach
        trochę pomogło. Na 100% na nerwicę, na dysortografię mniej.
        Dziś syn jest b.dobrym studentem. Oczywiście psychologii.
        • gusiak_mama_kacperka Re: Do Joannaku 15.09.04, 12:19
          Verdana - podobasz mi się kobitko. Przecież nie każdy musi ładnie pisać, ładnie
          rysować. Wkurza mnie wmawianie matkom, że ich dzieci są chore psychicznie, bo
          są energiczne, piszą obiema rękoma, albo są niegrzeczne. I ciąganie dzieci do
          psychologów, bo pani w szkole uważa, że dziecko MUSI ładnie pisać.
          A ja mam w nosie - nie będę zmuszać mojego syna by pisął ta czy tą ręką. Jak
          będzie pisał obiema to mu tylko na dobre wyjdzie w razie złamania. I na
          klasówkach (można napisać dwie na raz!! wink).
Pełna wersja