"Król lew 3" i roczna Kaja

22.09.04, 11:49
Moją córkę jeszcze nic nie zainteresowało tak bardzo żeby choć przez 5 min
usiedziała w miejscu. Kiedy nie chodziła nosiłam ją na rękach kiedy zaczeła
chodzić ja musiałam ją prowadzić za rączke po mieszkaniu w tą i z
powrotem. "Stawałam" na głowie i dawałam jej najróżniejsze rzeczy do zabawy
(zabawek ma całe mnóstwo ale nie interesują jej) żebym mogła choć wyjść do
ubikacji. Kiedyś mąż pokazał jej w komputerze bajkę "Król lew 3" ( miała
wtedy 11 msc) i po prostu oszalała na jej punkcie może ją oglądać codziennie
co czasem po prostu wykorzystuje żeby ugotować obiad. Pokazujemy jej różne
bajki ale tą lubi najbardziej i aha tylko w komputerze bo w tv nie działają
na nią. Czy to narmalne ? Boje się że nic innego jej nie zaineresuje i będzie
spędzać czas przed ekranem. Doradzcie czy przeczekać czy interweniować.
    • ejab Re: "Król lew 3" i roczna Kaja 22.09.04, 12:02
      Mam tą samą rozterkę.....:\ nasza pchełka ma 15 miesięcy i też ciągle
      zastanawiam się czy pozwalać na bajeczkę, gdy nie interesuje jej nic innego.
      Oczywiście staramy się jakoś dozować czas spędzany przed ekranem, ale mimo
      wszystko martwi mnie, że książeczki które do tej pory uwielbiała oglądać teraz
      rzucane są w kąt. Ulubiona bajka Martynki to NODDY! TV nadaje ją w soboty na
      dobranockę razem z BOBEM BUDOWNICZYM. Zaczęliśmy nagrywać nawet te dobranocki,
      ale nie przypuszczałam, że dziecko troszkę powyżej roczku może przybiegać do
      rodziców z pilotem w rączce domagając się .. "noda" (tak nasza Marcia nazywa po
      swojemu tę bajeczkę). Mojej siostry synuś miał dopiero dwa latka zanim
      zainteresował się jakąkolwiek bajką (to chyba były TELETUBISIE). Mam tylko
      nadzieję, że z czasem przestanie domagać się bajeczek, na korzyść np.
      rysowania, którym próbujemy ją powoli zainteresować.
      pozdrawiam
      e.
      • joga250 Re: "Król lew 3" i roczna Kaja 22.09.04, 12:11
        Uff trochę mi ulżyło, nasz Kajcia potrafi stanąć przed biurkiem na którym stoi
        komputer i płakać że chce bajkę nie zawsze jej na to pozwalam ale czasem ulegam
        dla chwili spokoju. A czy Martynka robi coś jeszcze poza oglądaniem bajek?
        Pozdrawiam
    • ejab Re: "Król lew 3" i roczna Kaja 22.09.04, 12:38
      Jak wspomniałam wcześniej, gdy skończyła roczek zauważyliśmy, ze zaczyna
      przygladać się kolorowym stronom "twardych" ksiązeczek. Wcześniej tego nie
      robiła. Teraz sama już się tym nie zainteresuje, ale siadamy z nią codziennie i
      wspólnie albo ja albo mąż oglądamy te książeczki razem. Martynka potrafi już
      naśladować głosy różnych zwierzątek. Wydaje mi się,ze w ten sposób ćwiczymy też
      jej pamięć, bo nie przeszkadza jej oglądanie tej samej książeczki. W przypadku
      oglądania bajki, to też najchętniej ogląda jeden odcinek Noddiego. Potrafi
      przewidzieć, że za chwilę na ekranie pojawi się sowa (huuu), albo samolot
      (buuu), więc nie sądzę, że całkowite zaprzestanie włączania bajek będzie OK.
      Od niedawna (szczególnie w trakcie jedzenia, bo jest niejadkiem) dostaje do
      rączki kredkę i "rysuje". Pewnie jeszcze troszkę wcześnie, ale niech się uczy
      trzymać kredkę w rączce. Ogólnie jest bardzo towarzyska i najchętniej spędza
      czas w gronie dzieci, więc póki jeszcze jest ciepło przesiadujemy w piaskownicy
      lub organizujemy spotkania z dziećmi mojej siostry.
      • pola777 Re: "Król lew 3" i roczna Kaja 24.09.04, 19:54
        to nic bo mojego 5 miesiecznego tez tylko ekran interesuje. Wiec nie wiem-
        pozwalac czy nie..?
    • mamastasia Re: "Król lew 3" i roczna Kaja 24.09.04, 21:01
      Już pisałam o czymś podobnym i moich uczuciach "gorących" do Krecika. Przedtem w
      myślach mordowałam Teletubisie, potem był Reksio...Mój synek spędza ok 1,5 - 2
      godz dziennie z bajkami na komputerze. Pewno wiele z Was powie, że za dużo, ale
      ja stwierdziłam, że może być - a ja tu decyduję smile.
      A tak serio - wydaje mi się, że dopóki bajki w TV czy komputerze nie zastapią
      innych zabaw w dużym stopniu to nie ma źle. Mój synek nadal dużo "czyta" (ma
      niespełna 2 latka), układa klocki, jeżdzi autkami, biega po podwórku itd.
      Pozdrawiam
      Ania
Pełna wersja