lulka222
23.09.04, 00:05
Takie słowa usłyszałam dzisiaj od mojego 6-latka

. Na moje protesty
reagował stwierdzeniem, że i tak jest "osioł i głupi" i tak właśnie mu się
podoba

. Po długiej rozmowie dowiedziałam się, że dzisiaj nic w
przedszkolu mu się nie udało. Pani nie dotrzymała słowa (no, niech nie
dotrzymują słowa panie na ulicy i obce osoby, ale pani w przedszkolu to chyba
powinna byc uczciwa? - to słowa synka), nie zdążył wykonac pracy plastycznej,
jak się bawili w berka, to upadł 3 razy i dał się zberkować. No i jest "osioł
i głupi a może nawet łamaga".

((.
Prawdopodobnie wymyślił to sam, z rozmowy nie wywnioskowałam, żeby któreś z
dzieci tak Go nazwało. W domu też tak nikt do synka nie mówi!!
Jak byście zareagowały na takie słowa? Jak Go pocieszyć? Jak wytłumaczyć? Jak
spowodowac, żeby w razie niepowodzeń nie myślał o sobie w ten sposób??????
Czy macie sposoby/metody na podniesienie własnej wartości, dodanie pewności
siebie?? (może jakieś strony w internecie???).
Poradźcie proszę.....