Siusiu do ubikacji - moje marzenie

27.09.04, 09:09
Proszę, podajcie jakiś przepis na oduczenie dziecka od używania pampersów.
Cyz należy puścić malucha gołego po domu, czy zakładać tetrę, a może są inne
sposoby? Może wystarczy z uporem maniaka wysadzać co pół godziny jednocześnie
uzywając pampersa? Czy maluch musi poczuć konsekwencje - mokre majty i
podłoga?
Tak strasznie bym chciała, żeby to było juz za nami. Próbowaliśmy jakiś czas
temu, ale wydawało mi się, że to jescze nie ten moment a obecnie myslę sobie
że to kwestia uporu rodzica (no i oczywiście poniekąd kwestia wieku -
wiadomo, ze nikt nie robi treningu czystości 5-miesięczniakom). Myślenie o
tym, że kiedyś nadejdzie ten etap przejściowy mnie dobija, dlatego chcę znów
spróbować. Proszę o słowa zachęty. Bardzo proszę! Napiszcie jak Wam poszło.
    • iwona281 Re: Siusiu do ubikacji - moje marzenie 27.09.04, 13:24
      Niestety nie napisałaś ile Twoja pociecha ma lat. Mój synek ma 3 latka. Akurat
      tak sięzłożyło że urodził się latem więc na miesiąc przed drugimi urodzinami
      zaczęłam zakładać mu majtki i już. Wątpiłam że coś z tego wyjdzie bo on wogóle
      nie pokazywał że wie o co chodzi. Przez dwa dni sikał co chwile pozostawiając
      za sobą kałuże - na szczęście nie mam dywanów. Już myslałam że nic z tego i
      założyłam mu na spacer pampersa - a on poprostu zawołał siku. Oczywiście już
      było za późno ale to był pierwszy synał. I tak już było aż do następnego oku.
      Oczywiście zimą zakładałam mu pieluchomajtki żeby sie nie przeiębił ale wpadki
      były coraz rzadsze. Na miesiąc przed 3 urodzinami pożegnaliśmy się z pieluchą
      na noc. Od kilku miesięcy nie kupujemy papmersów w ogóle.
      Tak więc marzenia się spełniaja, ale na wszystko musi przyjść czas. Jestem
      przeciwna wysadzaniu dziecka co chwilę na nocnik, albo zbyt wczesnej próby.
      Dziecko może się zrazić i wszystko potrwa jeszcze dłużej. A każde dziecko też
      inaczej dojrzewa i podobno jeszcze pięciolatek może czasem sikać w nocy i ma do
      tego prawo. Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości.
      • ewikgo Re: Siusiu do ubikacji - moje marzenie 27.09.04, 14:19
        Ja właśnie przegapiłam lato. Mój synek urodził się w lipcu 2002, jest więc (wg
        wiedzy książkowej) wystarcająco dojrzały do pożegnania pieluchy. Próbowałam
        latem, ale szybko się poddałam, bo jak na razie odstawianie pieluchy wydaje mi
        się niesmowicie skomplikowaną czynnością i boje się, że nie dam sobie z tym
        rady. Ale wiem że trzeba próbować...
        Z tym siusianiem w nocy to w ogóle się nie martwię - będę szczęśliwa jak uda mi
        się wyjść na spacer z synkiem w majtach.
        Trochę mnie frustruje fakt, że większą część dnia jestem w pracy, od
        października w co drugi weekend będę w szkole, w pozostałe - u teściów, a to
        akurat nie najlepsze miejsce na naukę siusiania (dywanu nie ma tylko w kuchni)
        więc tak naprwdę to nie ma kiedy "ćwiczyć".
        • ewazak Re: Siusiu do ubikacji - moje marzenie 27.09.04, 15:38
          Jak mój syn ukończył dwa latka powiedziałam: koniec z pampersami! Kupiłam
          foliowe majtki wyciągnęłąm już dawno schowane pieluchy tetrowe i od tej pory
          tak go ubierałam. Oprócz tego średnio co 10 minut pytałam czy nie chce siusiu,
          a co 30 minut sadzałam go na nocniku. Z sikaniem poszło szybko bo już po 2
          tygodniach wołał siusiu i pielucha była sucha. Gorzej było z kupą ponieważ
          chyba pozycja siedząca była dla niego nie wygodna i robił dalej w majtki,ale
          wytrawle próbowałam go przekonać do kupy na nocniku i po miesiącu nie było
          problemu. Dodam, że pracuję i moje metody musiały jednocześnie zastosować
          wszystkie osoby, które opiekują się Wojtkiem. Trzeba do tego cierpliwości i
          konsekwencji a efekty szybko zobaczycie.
    • darekdar Re: SPRAWDZONE I PRZETESTOWANE 27.09.04, 19:14
      STARAJ SIE PYTAC DZIECKO CZY CHCE SIKU I NAKLADAJ TYLKO MAJTECZKI I RAJSTOPKI
      JAK NIE POPROSI SIKU I ZROBI W RAJSTOPKI NIECH CHODZI MOKRE AZ POPROSI. NIE
      LITUJ SIE I NIE ZMIENIAJ ICH DOPOKI NIE ZROBI SIKU NA NOCNIK LUB SEDES. CO 10
      15 MINUT PYTAJ CZY CHCE SIKU. PO TYGODNIU BEDZIESZ MIALA SPOKOJ. GWARANTUJE.
      PAMPERSY ZAKLADAJ TYLKO NA NOC. NIE WIEM JESZCZE JAK ODZWYCZAIC W NOCY ALE
      NARAZIE W NOCY MOJA ROBI SPORADYCZNIE ALE SIE ZDARZA. PAMPERSY I TETRA - TO
      SYGNAL ZE DZIECKO MA ZAWSZE SUCHO JAK BEDZIE MIALO MOKRO TO BEDZIE NIEWYGODNIE
      I SIE ODZWYCZAJA.DORADZILA MI PRZEDSZKOLANKA I POSKUTKOWALO
    • adria1977 Re: Siusiu do ubikacji - moje marzenie 28.09.04, 00:41
      Zapewniam, ze przenigdy nie zmuszalabym swojej corki do chodzenia w mokrych
      majteczkach, w ogole sobie tego nie wyobrazam, mimo to nauka czystosci zajela
      nam pare tygodni. Wlasciwie niczego nie musialam Jej uczyc, tylko kilka razy
      wytlumaczylam, do czego sluzy nocniczek... Wydaje mi sie, ze kazde dziecko do
      tego dorosnie, wystarczy dac mu odpowiednia ilosc czasu i delikatnie zachecic...
      Moze synek przekonalby sie do nocniczka, gdyby przedtem "robily na nim siusiu"
      ukochane misie? U nas Ptysia sadza lale na nocniczku zabawce, a dopiero obok
      siada sama. A co do mokrych majtek... Zawsze staram sie sobie wyobrazic jak ja
      bym sie czula na miejscu dziecka... W takiej sytuacji nie czulabym sie ani troche
      dobrze sad. Pozdrawiam.
    • zuzia44 Re: Siusiu do ubikacji - moje marzenie 28.09.04, 13:52
      Żaden sposób nie jest skuteczny w 100%. Nie zrażaj się jeśli metoda, o której
      inna mama mówi "gwarantuję, że zadziała" nie sprawdza się w Twoim przypadku. U
      mnie było tak, że żadna z metod nie dawała rezultatu. Nie zakładaliśmy pieluch,
      pytaliśmy czy chce siusiu, sadzaliśmy co jakiś czas na nocnik (grający) albo na
      sedes (z deską dla dzieci) ale ile można było czekać na efekt, po półgodzinie
      miała mocno odciśnięte czerwone kółko na pupie, a gdy tylko zeszła robiła
      siusiu na podłogę. Chodzenie w mokrych majtkach, spodniach, skarpetkach i
      butach, nawet wielogodzinne - w ogóle jej nie przeszkadzało. Tłumaczyliśmy,
      nagradzaliśmy, chwaliliśmy, obrażaliśmy się, czasem w niemocy krzyknęliśmy (ale
      nie polecam), pokazywaliśmy, że rodzice robią to do kibelka, że można samemu
      spuścić wodę i nic. Byliśmy jednak konsekwentni, pieluchy zakładaliśmy tak
      rzadko i na tak krótko jak się dało. Tak więc jedyna gwarancja sukcesu to
      KONSEKWENCJA, ale nigdy nie wiesz co zadziała i ile to będzie trwało (u nas
      około 6 miesięcy).
      Acha - jedna z fajniejszych dla dzieci metod to podlewanie kwiatków i trawki,
      ale robi się coraz zimniej.
    • kasska0 Re: Siusiu do ubikacji - moje marzenie 28.09.04, 14:36
      Ja podzielę się własnymi doświadczeniami. Odkąd skończył 2 lata (no może nie z
      aptekarską dokładnością) sadzałam go na nocnik średnio co 30 - 40 minut. Nie
      zawsze oczywiście zdążyłam. Jenocześnie chodził w pamperze, bo była jeszcze
      zima. Wcześniej zaczął wołać kupę niż siku. Później starałam się zakladać
      pieluchę tylko na spacery i wyjścia z domu oraz noc. Najwcześniej panie w
      żłobku przestały mu zakładać pieluchę do spania. Potem ja na drzemkę. Potem ( 2
      lata 5 mies. ) zdjęliśmy całkiem w dzień pieluchę a na noc miesiąc później, bo
      i tak przesypiał z suchą. Ale w wakacje coś się rozregulował, może emocje
      związane z wyjazdem, może trochę za zimna woda w Bałtyku, basenie i zaczął
      często sikać w nocy. Tak więc postanowiłam "odcedzać" go w nocy. Staram się ok.
      24 wysadzić na nocnik śpiącego, albo jak się przebudzi i wędruje do mnie.
      Niestety nie mogę mu ograniczyć picia wieczorem, bo straszny z niego smok. Jak
      odmówię kubka z herbatą to gotów płakać do rana smile
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości i sukcesów z pożegnaniem pieluchy!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja