4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix?

01.10.04, 10:59
Kubuś liczyć potrafi od kiedy tylko zdołał wypowiedzieć pierwsze słowa. Ma
swój kalkulator - rozpracowuje na nim co trudniejsze działania.Ma kostki do
gry (gdy rzuci kilkanaście naraz - pomaga sobie kalkulatorem). Ma swój
ukochany kalendarz scienny z wydzieranymi kartkami - wiekszość wydarzeń -
nawet tych do pół roku wstecz - pamieta jako datę. wszedzie nosi z soba
elektroniczny zegarek, dzieki czemu wie o której ma co robić, co obejrzeć w
TV (nie da sie go okłamac w tej materii - bo stałe pozycje programowe zna na
pamięć), pamieta numery rejestracyjne kilkunastu aut naszych znajomych.
Nieraz przesiaduje na ulotkami reklamowymi marketów sumujac (na kalkulatorku)
ceny produktów, zna numery wszystkich autobusów komunikacji miejskiej
(pamieta ogólnie gdzie jedzie kazdy z nich)...itd itd...Ukochana gra w karty -
oko. Bo tam sie dodaje...O literkach nie wspominam, tak samo jak o czytaniu,
bo to potrafi niejako przy okazji.....
Czasami obserwuję go w akcji. I smieszno i straszno.
Mieliscie do czynienia z takimi dziecmi?
    • grajka11 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 01.10.04, 11:53
      Czy również liczy wszystkie cukierki jakie są np. w opakowaniu, dzieli je
      kolorami i znowu przelicza, albo robi statystykę wszystkich przedmiotów, które
      są w jakiejś ilości możliwej do policzenia? Odezwałam się, bo coś w tym stylu
      przerabiałam z Kasią jak była w wieku Twojego synka, czytanie i pisanie
      drukowanymi przyszło jakby mimochodem - ciesz się masz bardzo inteligentne
      dziecko, rozwijaj jego pasję dawaj mu do zabawy rzeczy rozwijające, ale nie
      ponad możliwości. Myśmy kupoawali różnego rodzaju puzle i karty do
      przyporządkowania cyfry z obrazkiem, różne łamigłówki, rebusy itp. które
      rozpracowywała w mig, ale z wielką pasją. Nawet zastanawialiśmy się nad
      wcześniejszym posłaniem do szkoły, ale daliśmy jej spokój, oczywiście szła na
      najwyższym poziomie ocen opisowych, a w domu szkoliła się z tabliczki mnożenia,
      bo akurat to ją interesowało itd. Rozwijaj dziecko we własnym zakresie, bacznie
      obserwój - dodam, że Kasia całą podstawówkę przeszła ze średnią w okolicach 5,0
      i na półrocze i koniec roku i jako jedna z sześciorga dzieci dostała medal na
      koniec szóstej klasy, zdobyła w kolejnych latach dwa wyróżnienia w konkursie
      matematycznym Kangur, chodzi na kółko matematyczne i uwielbia matematykę.
      Gratuluję Kubusia i nie martw się, ale też nie dawaj zbyt mocno odczuć, że jest
      jakiś nadzwyczajny, bo dla niego to jest zabawa w cyferki i taką niech
      pozostanie.
      Grajka.
      • slawek73 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 01.10.04, 12:04
        grajka11 napisała:

        > Czy również liczy wszystkie cukierki jakie są np. w opakowaniu, dzieli je
        > kolorami i znowu przelicza,

        Nie, cukierków nie przelicza - bo najpierw wszystkie szybko zjada wink
        Dzięki za odpowiedz - poruszyłem kwestie cyferek bo tak się jakoś złożyło że z
        tego typu zamiłowaniami u kilkulatka jeszcze sie nie spotkałem - tym bardziej,
        iż sam humanistą wrodzonym jestem i za matematyką nigdy nie
        przepadałem.....Czyli ma to chyba po matce.
        Pozdrawiam ciepło.
    • ewikgo Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 01.10.04, 13:12
      W klasie miałam takiego kolegę, którego pasją była komunikacja miesjka. Do
      szkoły zdecydowana większość z nas dojeżdżała bądź tramwajem bądź autobusem,
      reszta samochodami - kolega notował godzinę przyjścia każdego z nas, notował
      czym przyjechał, znał także rozkłady jazdy wszystkich tramwajów i autobusów
      które dojeżdżały do szkoły. Dla tych, którzy chyba w okresie miesiąca
      przyjeżdżali najwcześniej przewidywał nagrody - były to np. nieaktualne bilety
      wstępu (zdaje się, ze w jego domu rodzinnym ktoś był bileterem). Często można
      go było spotkać na przystanku jak siedzi i notuje o której godzinie przyjeżdża
      dany tramwaj i np. ile się spóźnił. Zawsze miał ze sobą swój zeszyt, w którym
      wypisywał te tak ważne dla siebie informacje. Pamiętam, ze szczególną sympatię
      żywił do tramwajów i pociągów - niedaleko szkoły jest stacja kolejowa - tam też
      chadzał... Poza tym był inteligentny bardzo, pomimo tego że zawsze taki
      zamyślony dobrze się uczył. Jako średnią szkołę wybrał technikum kolejowe.
      Ciekawa jestem czym teraz się zajmuje...
      Wyobrażam sobie, że czasem martwisz się o swojego synka, ale chyba nie ma czym.
      Zawsze to co odbiega od normy budzi niepokój, szczególnie jeśli sprawa
      dotyczy "mojego dziecka". Ale Twój synek chyba po prostu jest b. inteligentny a
      przynajmniej w tym kierunku przejawia szczególne zdolności i błędem byłoby to
      hamować u niego.
      • malgosia87 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 05.10.04, 11:41
        Sławku a co robi poza tym? Czy lubi szalec na placach zabaw, chodzi do
        przedszkola, ma kolegów z którymi się bawi? To się zdarza, że małe dziecko
        wykazuje pewne ponad przeciętne zdolności, ważne jest jednak aby obok
        zaspokajania zainteresowań dziecka, proponować także zajęcia mniej przez nie
        lubiane; czyli zamiast zabawy na komputerze zabawa na placu zabaw, etc. Jeśli
        jednak Twój synek nie izoluje sie od innych dzieci, jesli lubi aktywnośc
        fizyczną, to nie masz najmniejszego powodu do niepokoju, pewnie wyrośnie z
        niego pasjonat matematyki smile)).

        Pozdrawiam,
        Małgosia

        • slawek73 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 05.10.04, 12:52
          Małgosiu, owszem chodzi do przedszkola (już drugi rok), uwielbia to. Z placu
          zabaw z reguły schodzi na ostatnich nogach, w domu wszędzie go pełno. Niemniej
          nad tymi swoimi akcesoriami zwiazanymi ze światem liczb potrafi ślęczeć nieraz
          i trzy godziny. Świat zewnetrzny dla niego wówczas nie istnieje.
          Dodam jeszcze iż w zasadzie, to mój post nie był wyrazem jakis lęków czy obaw,
          po prostu byłem ciekaw czy dużo jest takich paruletnich "matematyków".
          Pozdrawiam smile
          • malgosia87 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 05.10.04, 13:44
            aha troche nie doczytałam wink, a wracając do synka, skoro jest wszechstornny a w
            dodatku ma swoją pasję to tylko cieszyć sie należy smile.
            Pozdrawiam,
            Małgosia
            • edytek1 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 05.10.04, 14:58
              Też mam taki model ma 30 lat i jest moim mężem. Teściowa opowiadała jakim było
              orginałem i trudnym dzieckiem( wszędzie najlepszy, nie miał potrzeby nauki,
              wszystko liczył, sumował mnożył ,dzielił, robił im symlacje emrytur w 3 klasie
              podstawówki itp) wszystko wiedział i w szkole się nudził piekielnie prawie do
              matury. Zaczął się uczyć angielskiego, by po 2 latach nauki zdać egzamin
              państwowy. Skończył matematykę na Uw, zna 3 języki + polski. Jest typem
              samotnika, ale jednocześnie wspaniałym człowiekiem.
    • praktycznyprzewodnik Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 05.10.04, 15:18
      Moj maz tez zna na pamiec rozkłady jazdy cyba wszystkich autobusów i tramwajów
      oraz PKP. I numery telefonow do wszystkich znajomych. I numery ich samochodów.
      I pesele i NIP-y i juz sama nie wiem co.
      A ja mam specjalny notes, gdzie to wszystko mam zapisane. I bez tego notesu
      nie wiedziałabym gdzie mieszam i ile mam lat.
    • antonina_74 Re: 4 - latek żyje w świecie cyfr. Matrix? 05.10.04, 22:28
      mamy podobne dzieci smile choć mój nie liczy tylko czyta i pisze wink
      gratuluję!
      zajrzyj na forum dziecko uzdolnione.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20363Pozdrawiam,
      Antonina
Pełna wersja