slawek73
01.10.04, 10:59
Kubuś liczyć potrafi od kiedy tylko zdołał wypowiedzieć pierwsze słowa. Ma
swój kalkulator - rozpracowuje na nim co trudniejsze działania.Ma kostki do
gry (gdy rzuci kilkanaście naraz - pomaga sobie kalkulatorem). Ma swój
ukochany kalendarz scienny z wydzieranymi kartkami - wiekszość wydarzeń -
nawet tych do pół roku wstecz - pamieta jako datę. wszedzie nosi z soba
elektroniczny zegarek, dzieki czemu wie o której ma co robić, co obejrzeć w
TV (nie da sie go okłamac w tej materii - bo stałe pozycje programowe zna na
pamięć), pamieta numery rejestracyjne kilkunastu aut naszych znajomych.
Nieraz przesiaduje na ulotkami reklamowymi marketów sumujac (na kalkulatorku)
ceny produktów, zna numery wszystkich autobusów komunikacji miejskiej
(pamieta ogólnie gdzie jedzie kazdy z nich)...itd itd...Ukochana gra w karty -
oko. Bo tam sie dodaje...O literkach nie wspominam, tak samo jak o czytaniu,
bo to potrafi niejako przy okazji.....
Czasami obserwuję go w akcji. I smieszno i straszno.
Mieliscie do czynienia z takimi dziecmi?