amelia4
01.10.04, 23:35
Mam problem,a w zasadzie moja siostra.Jej 4,5 letni syn jest dzieckiem bardzo
żywym(żeby nie powiedzieć nadpobudliwym),do tej pory nie sprawiał wiekszych
kłopotów, jednak w ostatnim czasie Pani w przedszkolu dzien w dzień skarży
sie n a piotrusia: bo nie umie bawić sie z dziecmi, wciaż przeszkadza, nie
chce brac udziału w zajęciach itd .Siostra kilka razy w tygodniu ląduje wiec
na przysłowiowym dywaniku u Pani dyrektor ,a końca problemu nie widac:
(.Według mnie piotrek potrzebuje jakiejś kosultacji psychologicznej,ale nie
za bardzo wiem, siostra zresztą też, jak sie do tego zabrać.może ktos z was
miał podobny problem ze swoim dzieckiem i mógłby pomóc, najbardziej
interesuje nas gdzie z takim dzieckiem można pójśc, do jakiej poradni, a
jesli mozna to czy trzeba mieć skierowanie od np. pediatry.Może to głupie
pytanie, ale po prostu nie wiem ,a chciałabym jakos pmóc, jeśli wiec mozecie
mi dac jakieś wskazówki była bym wdzięczna
amelia