Dodaj do ulubionych

Problemy wychowacze

05.06.17, 09:35
Witajcie🙂
Dzisiejszy dzień jak zwykle pięknie się rozpoczyna w naszej rodzinie - dziecko wstaje naburmuszone i warczące (taki paskudny dźwięk z siebie wydaje ze mam ochotę trzasnąć drzwiami i wrócić na jego 18). Nie pasuje mu absolutnie nic. Codziennie nie chce iść do szkoły. Jestem na skraju wytrzymałości. Pomóżcie proszę.
Obserwuj wątek
          • iwoniaw Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 09:41
            Zapewne dlatego, że jest czerwiec, weekend się skończył niespodzianie wink, jeszcze 3 tygodnie więzienia i jak żyć? wink


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
            • zlababa35 Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 09:52
              No, jakiś bolesny ten czerwiec. Cieszę się, że w wyniku takiej a nie innej organizacji w tym roku tak naprawdę są jeszcze tylko 3 dni jakiejś nauki w celu uzyskania ocen, a reszta to wyjazd, wycieczki, zapełnianie czasu pierdołami. Dziecko mi nogami do wakacji przebiera. Ciężka była ta IV klasa wink.

              --
              Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
              (by taki-sobie-nick)
              • stillgrey Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 10:16
                Zazdroszczę, bo u nas w szkole nauczycieli popier....ło już zupełnie i do przyszłego poniedziałku syn ma do oddania 4 pracochłonne prace z plastyki, zielnik na przyrodę i przygotowanie do co najmniej 4 klasówek, a jeszcze nawet egzaminu na kartę rowerową nie mieli i nawet termin nie jest zapowiedziany. Cały zeszły tydzień pół klasy było w Bieszczadach, a drugie pół miało normalne lekcje, w tym kończenie działu z matematyki i przygotowanie do sprawdzianu. Wszystkie lekcje z całego tygodnia dzieciaki musiały nadrobić w weekend, z samej matematyki 10 stron w zeszycie i kilka stron ćwiczeń. Koszmar uncertain
                • zlababa35 Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 10:18
                  Takie były u nas 2 ostatnie tygodnie maja, ostro było wink. Mieli dobry pomysł z tą zieloną szkołą i wyjściami w czerwcu, bo teraz, po atrakcjach, ciężko byłoby się zmobilizować od nowa.

                  --
                  Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
                  (by taki-sobie-nick)
                  • stillgrey Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 10:25
                    Ostatnie 2 tygodnie maja też były hardcorowe, do tego syn przez tydzień chorował, więc musiał nadrobić materiał samodzielnie i w jednym tygodniu napisać kilka sprawdzianów, bo zapowiedziane i te, na których go nie było uncertain
                      • iwoniaw Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 12:14
                        Jest to nie tylko bolesne, ale także chore. Mam nadzieję, że te prace to tylko dziecko stillgrey na ostatnią chwilę robi, a zadane były dużo wcześniej - bo jeśli nie, to naprawdę bardzo źle świadczy o nauczycielach takie zostawianie wszystkiego na ostatnią chwilę. Koniec semestru w szkole podstawowej to nie sesja egzaminacyjna na studiach - prace powinny być zadawane i sprawdzane systematycznie przez cały rok.


                        --
                        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                        • stillgrey Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 12:46
                          Jedna z tych prac na plastykę była na zeszły tydzień, ale wtedy nie było plastyki, a syn i tak był na wycieczce...
                          Wiadomo, mógł zrobić tydzień wcześniej, ale był chory, z wysoką gorączką, więc nie miał głowy do odrabiania plastyki sad
                        • zlababa35 Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 13:08
                          No przecież słonko popełniła wątek o tym, że sprawdzian z całego działu z przyrody dzieci mają na 3 dni przed wystawieniem ocen, czy tam 2, jakby co, to już nie ma jak tego poprawiać. U nas na szczęście tylko już oddanie 3 recenzji z polskiego (można było napisać wcześniej, ale mało kto napisał wink). Za to na dzień przed wyjazdem klasowym dzieciaki miały sprawdzian z matmy big_grin. Motywacja była, jak domyślasz się pewnie, "dążąca do zera" wink.

                          --
                          Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
                          (by taki-sobie-nick)
                          • iwoniaw Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 13:25
                            E, dzień przed wyjazdem to jeszcze spoko - gorzej, gdyby jak u stillgrey trzeba było oddać milion prac i napisać tysiąc sprawdzianów bezpośrednio po powrocie z zielonej szkoły...


                            --
                            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
          • kolorowadrukareczka Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 23:12
            Już wielokrotnie rozmawiałam z nauczycielka, w szkole jest zadowolony, ma przyjaciół - jest wesoły. Oczywiście zdążają się dni kiedy się z kimś pokłóci czy nawet pobije (bywa) ale generalnie jest Ok. W domu natomiast dzień w dzień nie chce iść do szkoły 🙄
    • kai_30 Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 09:44
      Wiesz co, ja też wstaję naburmuszona i nie chce mi się iść do pracy. Nie uważam jednak, żeby mój mąż miał ze mną problemy wychowawcze. Zwyczajnie - jestem sową, wiecznie nie dosypiam, domownicy wiedzą, że póki nie wypiję pierwszej kawy nie należy się do mnie zbliżać.

      A niechęci do chodzenia do szkoły absolutnie się nie dziwię - mój idealnie grzeczny ośmiolatek też ma już dość, mimo że szkołę lubi, a panią wprost uwielbia. Dzieciaki są już zwyczajnie zmęczone.
    • ga-ti Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 09:50
      Moje jedno dziecko rano zanim się obudzę jest już ubrane, uśmiechnięte i ogląda sobie coś w telefonie. Drugie ledwie oczy otwiera, jęczy, marudzi, nic mu się nie chce. Mnie jest bliżej do tego drugiego dziecka, bo rano też jestem nieprzytomna, marudna i potrzebuję dużo czasu na obudzenie się. Natomiast pierwsze dziecko podziwiam.
      Zminimalizować poranne czynności, jak najwięcej ogarnąć wieczorem, żeby stresów unikać, nie ględzić, nie pouczać, nie dawać mądrych rad, wyrazić zrozumienie dla niesprawiedliwości tego świata, jak najsprawniej ogarnąć poranną sytuację i wystawić, z plecakiem w ręku, za drzwi.
      I powtarzać sobie, że już blisko finisz wink
    • kwietniowka2011 Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 12:13
      ja też wstaję rano naburmuszona i ruszam się jak ślimak, a zbudzić i wyprawić muszę trójkę, która rusza się w tym samym tempie co ja i przynajmniej dwójka co dzień rano marudzi
      pociesz się (i ja się pocieszam) że już niedługo wink
    • leanne_paul_piper Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 14:38
      Ze mną też są problemy wychowawcze i jestem na skraju wytrzymałości na 1,5 miesiąca przed urlopemwink. Też wstaję naburmuszona i warcząca, że znów muszę iść do roboty. Znaczy od jutra, bo dziś są zielone świątki. Nie pasuje mi dosłownie nic. Na dodatek odgrażam się, że nie wrócę z urlopu. Na cholerę mi te wszystkie konsumpcyjne dobra, te mieszkania z art deco, za które trzeba płacić kredyt i czynsz, te samochody, które tylko żrą benzynę i ropę. Podczas gdy inni żyją tam, gdzie jest cały rok ciepło, jest plaża i ciepły ocean i czegóż więcej chcieć do szczęścia. Mówię wam, jesteśmy niewolnikami rzeczy. No, ulało mi się.


      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/TAJ1NJgCVRq3RkH6KA.jpg
    • zuleyka.z.talgaru Re: Problemy wychowacze 05.06.17, 15:18
      Dziwisz się, końcówka roku szkolnego, wizja wakacji, a tu trzeba się ruszać, wypełniać obowiązki. Pomyśl jak Ty sięzujesz jak urlop się zbliża a Ty musisz jeszcze do pracy chodzić. Dla mnie to najgorszy czas w roku - przed urlopem smile taaaaak bardzo się nie chce.

      U nas jest podobnie. Nie odzywam się, dopóki dziubdziuś sam się nie odezwie pierwszy.
    • pitupitt Re: Problemy wychowacze 08.06.17, 15:55
      Moje bachorzaste też z tych warczących. Foch jest częsty, gdy młoda ma jakąś dłuższą przerwę w jedzeniu - spada poziom cukru i foch gotowy. Jak to nasza lekarka mawia "ona nie jest niegrzeczna, to głowa woła, że jest godna". Uprzedzając komentarze - nie głodzę dzieciaka big_grin Rada? Olać focha + regularne posiłki + suplementacja magnezu. U nas działa.
    • agata_abbott Re: Problemy wychowacze 08.06.17, 16:41
      Zauważyłam, że na moje dziecko bardzo wpływa muzyka. Potrafi pokładać się przez cały ranek na kanapie i marudzić, że "nie chcę do przedszkola, w przedszkolu jest nudno", ale nastrój jej się zmienia, jak tylko włączę jakąś jej ulubioną piosenkę. Ostatnio soundrack z "Sing", ze szczególnym uwzględnieniem "Shake it off"wink

      --
      trzecipasazer.wordpress.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka