Dodaj do ulubionych

Kogo trudniej/latwiej wychowac? Syn czy corka?

11.10.17, 17:00
Jak sadzicie?
Ja mam corke. I choc to mnostwo wyzwan- wydaje mi sie, ze tak szczerze to jest latwiej, niz gdybym mial syna. Wtedy dopiero byloby przekichane.
Z synem byloby trudniej.

Uzasadniam. Pojecie 'wychowanie' mozna rozlozyc na tysiace elementow, ale skupie sie na tych, ktore wydaja mi sie wyjatkowo charakterystyczne dla chlopcow, mniej dla dziewczynek:

Pojecia nie mialbym, jak nauczyc go znalezc te subtelna granica, gdzie nie jest zbyt agresywny - ale tez nie jest nadwrazliwym lalusiem i ma odpowiednia "pozycje w stadzie" - co u chlopcow jest istotniejsze.
Jak to skutecznie przekazac, ze z jednej strony nie wolno bic, ze przemoc fizyczna nie jest rozwiazaniem- ale z drugiej, zeby sie nie dal, i zeby - gdy naprawde trzeba -potrafil oddac, obronic sie tak, by inni czuli jednak jakis respekt do niego?
Jak zrobic, by wiedzial ze nalezy traktowac wszystkich wokol siebie tak samo– ale jednak chlopcow I dziewczynki nieco inaczej, bo jednak dziewczynki sa zwykle bardziej wrazliwe I delikatniejsze?
Jak mu wyjasnic, ze wazne jest, zeby nie pchal sie w niebezpieczne rejony miasta o groznych godzinach, nie zgrywal zbednie bohatera, a jednoczesnie by poznym wieczorem czy wczesna noca to on powinien czuc sie w obowiazku odprowadzic dziewczyne na taksowke, autobus?
Jak nie negowac jego uczuc i pozwalac mu byc smutnym, nawet przez krotki czas zalamanym – a jednoczesnie przekazac mu, ze mezczyzna jednak musi byc twardy, nie placze- bo w przeciwnym razie w swoim doroslym zyciu nie bedzie traktowany przez wielu na rowni z “prawdziwym mezczyzna”?
Jak go wspierac, by robil w zyciu to, co mu da szczescie, radosc, a jednoczesnie aby wiedzial jak wazne dla niego zwlaszcza jako faceta ejst jednak to, aby mial w miare nienajgorzej platny fach w reku – bo presja spoleczna na posiadanie niezlej pracy dla faceta jest wieksza? A w znalezieniu partnerki tez ma duzo wieksze znaczenie niz w przypadku odwrotnym?

Jasne- corka mi tez sama sie nie wychowa. I tez nie ma lekko. Ale jednak prosciej. Oczywiscie, tez lepiej zeby byla na przyklad samodzielna, czy latwiej jej bedzie w zyciu jesli bedzie potrafila akumulator czy kolo wymienic w aucie, dziure wiertarka wywiercic, nie rozczulac sie przesadnie nad soba, jesli sprawy beda szly nie po jej mysli, nie zalamywac rak I nie plakac tylko dzialac - i wiele innych. Jednak jesli ktorejs z tych umiejetnosci nie posiadzie, to nie bedzie sie za nia snula taki rodzaj pogarda, jak za facetem.

A wy jak uwazacie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka