Przedszkole - bicie

07.10.04, 21:57
W przedszkolu mojego synka, jest chłopiec który bije i gryzie inne dzieci -
a niestety Maciuś jakoś go sobie upatrzył do zabawy i np. jak spytam co było
w przedszkolu to słyszę,że Krzyś go przewrócił i chciał ugryźć, ale Maciuś
uciekł (panie jakoś tego nie widzą)
Co mówić synkowi - żeby się bronił czy może żeby mówił Pani, czy też mówił
Krzysiowi, że tak nie wolno....
A co gorsze moje dziecko też zaczyna się agresywnie zachowywać...
Poradzcie
ASia, mama Maciusia i Mateuszka
    • mackowy4 Re: Przedszkole - bicie 08.10.04, 07:54
      Według mnie nie ma się co zastanawiać tylko trzeba iść do przedszkola i
      porozmawiać jak najszybciej z Paniami zajmującymi się dziećmi.A przy
      najbliższej okazji poruszyć problem bicia na zebraniu rodziców.
      Mówienie synkowi żeby się bronił nie jest złym pomysłem. Może warto zapisać
      syna na jakieś zajęcia z karate czy judo? Obawiam się jednak, że kiedyś może
      dojść między chłopcami do prawdziwej bójki.
      • slawek73 Re: Przedszkole - bicie 08.10.04, 14:25
        Powiedz chłopakowi niech sie broni. Ma być twardzielem a nie pokornym
        cielatkiem. Podejrzewam, że po paru "obronach" tamten straci animusz. Ponadto
        porozmawiaj z Paniami. Niech mają oko na gagatka.
        • ewamonika1 Re: Przedszkole - bicie 09.10.04, 00:17
          W przedszkolu, do którego chodziły moje dzieci, oddawanie było bardzo niemile
          widziane przez panie wychowawczynie. One wolały, żeby dzieci skarżyły na
          kolegów, niż żeby same wymierzały sprawiedliwość.
          Teraz np. mój syn jest w I klasie. Ostatnio będąc w świetlicy oddał jakiemuś
          chłopcu, który go uderzył i pani świetliczanka zwróciła mi uwagę, że w tej
          świetlicy dzieci nie mogą same oddawać, tylko mają o wszystkim informować
          panie.
          My z mężem byliśmy i jesteśmy za tym, żeby dzieci umiały się bronić, a nie -
          żeby skarżyły. Tylko co zrobić, żemy niektórzy wychowawcy przyjęli to do
          wiadomości?

          e.
          • tempus Re: Przedszkole - bicie 10.10.04, 12:17
            ewamonika1 napisała:

            > W przedszkolu, do którego chodziły moje dzieci, oddawanie było bardzo niemile
            > widziane przez panie wychowawczynie. One wolały, żeby dzieci skarżyły na
            > kolegów, niż żeby same wymierzały sprawiedliwość.
            > Teraz np. mój syn jest w I klasie. Ostatnio będąc w świetlicy oddał jakiemuś
            > chłopcu, który go uderzył i pani świetliczanka zwróciła mi uwagę, że w tej
            > świetlicy dzieci nie mogą same oddawać, tylko mają o wszystkim informować
            > panie.
            > My z mężem byliśmy i jesteśmy za tym, żeby dzieci umiały się bronić, a nie -
            > żeby skarżyły. Tylko co zrobić, żemy niektórzy wychowawcy przyjęli to do
            > wiadomości?
            >
            > e.
            Wasze podejście typu "oddaj mu" tylko powiększa agresję u dzieci. Twoje
            dziecko "odda" a tamte "odda" Twojemu dziecku itd. Moim zdaniem źle robisz
            ucząc tak dziecko.
            • paulinho Re: Przedszkole - bicie 24.10.04, 08:07
              tempus napisał:
              > Wasze podejście typu "oddaj mu" tylko powiększa agresję u dzieci. Twoje
              > dziecko "odda" a tamte "odda" Twojemu dziecku itd. Moim zdaniem źle robisz
              > ucząc tak dziecko.

              A moim dobrze. Agresje predzej wywoluje donosicielstwo. Bo za kablowanie
              dostanie jeszcze raz po lekcjach. A jak porzadnie przywali to bedzie spokoj. W
              pierwszej czy drugiej klasie zostawilem klasowego chojraka fikajacego do
              wszystkich (i ze dwa razy od nas wiekszego) zaplakanego na korytarzu i mialem
              spokoj i od niego, i od innych na pare lat.
          • paulinho Re: Przedszkole - bicie 24.10.04, 08:10
            ewamonika1 napisała:

            > My z mężem byliśmy i jesteśmy za tym, żeby dzieci umiały się bronić, a nie -
            > żeby skarżyły. Tylko co zrobić, żemy niektórzy wychowawcy przyjęli to do
            > wiadomości?

            Nic. Oni nie przyjma. A nawet jesli przyjma to i tak "z urzedu" beda potepiac.
            Belfrow sie po prostu olewa i robi swoje.
    • asiunia73 Re: Przedszkole - bicie 10.10.04, 15:18
      WItam - tak moim zdaniem oddawanie powiększa agresją, skarżenie też nie jest
      dobre i w sumie nie wiem jakie powinno być dobre wyjście z tej sytuacji

      POzdrawiamy
      Asia - a u nas problem cały czas aktualny
      • paulinho Re: Przedszkole - bicie 24.10.04, 08:11
        asiunia73 napisała:

        > WItam - tak moim zdaniem oddawanie powiększa agresją, skarżenie też nie jest
        > dobre i w sumie nie wiem jakie powinno być dobre wyjście z tej sytuacji

        Bardziej powieksza agresje skarzenie. "Kabel musi zostac ukarany", takie
        rozumowanie wtedy sie wlacza.
    • jolmar Re: Przedszkole - bicie 10.10.04, 19:55
      Witaj!
      Z tego co piszesz wnioskuję, że to panstwowe przedszkole - wobec tego powinnaś
      porozmawiać z wychowawcą grupy ale moim zdaniemw obecności dyrektora. Nie do
      pomyslenia jest taka sytuacja. Panie sa tam od tego aby wychowywac, opiekowac
      sie i uczyc. To ich ewidentne zaniedbanie. Chłopiec jest w wyrazny sposob
      agresywny i nalezy jak najszybciej mu pomóc - reszta dzieci moze zaczac go
      nasladowac, albo zwyczajnie bronic sie i wyjdzie na to samo - reszta stanie sie
      tez mniej lub bardziej agresywna. W prywatnym przedszkolu zostałby wziety
      pod "lupę" i rodzice zostaliby napewno zaproszeni na sesje- razem z chlopcem -
      do psychologa. takie zachowanie musi miec przeciez jakies podloze. Jesli to by
      nie poskutkowalo to chlopiec moglby zostac usuniety z przedszkola.
      Napewno bez rozmowy sie nie obedzie- bo moze byc coraz gorzej - i to jak
      najszybciej. Mysle ze powinnas byc stanowcza wobec personelu przedszkola i nie
      pozwolic sie "zbyć" jakimis wykretami.
    • dolly5 Re: Przedszkole - bicie 11.10.04, 10:20
      Mojej koleżanki syn też bije i gryzie dzieci w przedszkolu. Mimo, że jest to
      państwowe przedszkole, to dyrektorka kazała z nim iść do psychologa i przynieść
      zaświadczenie, że dziecko nadaje się do przedszkola.
    • sylvic Re: Przedszkole - bicie 11.10.04, 11:01
      No cóż sama nie wiem co paradzić.
      Moje dziecko chodzi do prywatnego przedszkola i tam panie reagują dosyć
      stanowczo, tzn jeśli dziecko jest agresywne to interweniuja u rodziców.

      Ale sama jakiś czas temu napisałam podobny post o biciu w przedszkolu i
      niestety większość mam twierdziła, że dziecko powinno się bronić samo, oddawać
      oczywiście.
    • asiunia73 Re: Przedszkole - bicie 11.10.04, 21:12
      Witam
      Tak - rozmawialam z Maciusia Pania - i ten chłopiec (Krzyś) jest pod lupą, a
      przedszkole jak Pani mówi "nie chce się pozbywać problemu" tylko starać się
      jakoś temu chłopcu pomóc.
      Jutro znowu będę rozmawiać bo dzisiaj Krzyś wyrzucił Maciusiowi czapkę za
      furtkę (!) - czego znowu żadna Pani nie widziała, a moje biedne dziecko było na
      dworzu z gołą głową (a dzisiaj to już było nieźle zimno). Maciusia odbiera
      dziadek bo tak to już bym o tym porozmawiała.
      Tak wogóle to jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola - opieka, Pani i
      zajęcia są naprawde fajne - tylko właśnie ta sprawa z Krzysiem niestety .
      Pozdrawiam
      Asia, mama Maciusia i Mateuszka
      • fairuza Re: Przedszkole - bicie 04.11.04, 17:37
        Przestań się cackać, dziecko powinno umieć się bronić w przypadku ataku.
        Użalając się nad nim (swoim dzieckiem) - moje biedne dziecko było na dworze z
        gołą głową - wychowasz sierotę, która potem będzie popychadłem przez całe
        życie. Nie chodzi o to, żeby Twój synek atakował pierwszy, ale żeby się
        przeciwstawił agresorowi.
    • paulinho Re: Przedszkole - bicie 24.10.04, 08:08
      Niech sie broni a nie donosi. To ostatnie tylko spowoduje wzrost agresji.
      • ewamonika1 Re: Przedszkole - bicie 24.10.04, 15:22
        Mam w sumie troje dzieci, dwoje już przeszło przez edukację przedszkolną.
        Córka - pierwsza przeszła przez "szkołę życia" - do tej pory obrywa i nie umie
        się obronić. Na niej zobaczyłam, jak bardzo źle jest, gdy dziecko - przykładne
        i słuchające pedagogicznych rad, że ma się skarżyć, a nie bronić - staje się
        ofiarą agresywnych dzieci.
        Wiem, że oddawanie może potęgować agresję, ale wina przecież leży po stronie
        tego, który zaczął. Jesli nie chce dostać - niech nie zaczyna.
        Trzecie dziecko z pewnością tak będę uczyła, bo przy wbijaniu córce do głowy,
        że ma być grzecza i nawet, gdy ktoś ją wiele razy kopie - ma iść do pani -
        czyli to, co doradza jedna z mam - zrobiłam za dużo błędów.

        a teoretyzowanie też skutecznie uprawiałam, zanim miałam dzieci smile

        e.
    • wwww_www_ww_w Re: Przedszkole - bicie 25.10.04, 12:51
      Pani niewidzi, albo nie chce widzieć. Tak jej
    • dorota.oz Re: Przedszkole - bicie 25.10.04, 14:59
      Asiu,
      sprawa Krzysia jest mi znana z opowieści Zosi. Na szczęście Zośka nie jest
      zazwyczaj poszkodowana. Ale ostatnio powiedziała, że Krzyś ją uderzył i też nie
      wiedziałam co z tym fantem zrobić. Powiedziałam, żeby następnym razem mu oddała
      (ale bez przekonania, bo Krzyś jest dwa razy taki jak ona i nie wiem jakby to
      się skończyło). Zosia na to odpowiedziała: "No co ty mamo, ja nikogo nie biję".
      Nie wiem naprawdę, co Ci poradzić. Panie na pewno widzą problem, bo w Zosi
      relacjach ciągle się przewijają stwierdzenia typu: "Pani mówiła Krzysiowi, żeby
      tego nie robił, pani tłumaczyła Krzysiowi, że tak nie wolno" itp.
      Nie pozostaje nam nic innego jak liczyć na doświadczenie Pań w tej materii i
      prośba o większy dozór - sytuacja z czapką jest niedopuszczalna - jak mogły
      tego nie zauważyć?
      Pozdrawiam,
      Dorota
      • asiunia73 Re: Przedszkole - bicie 29.10.04, 21:55
        Dorota
        Jak miło, że się odzywasz - jak się miewa Zosia? Nam Maciuś dużo chorował z
        ospą włącznie. Ostatnio mam tyle pracy, że bardzo rzadko wchodzę na forum.
        Dowiedziałam się, że jest specjalna Pani do pilnowania Krzysia - do 13.00 (!).
        Ostatnio jakoś temat Krzysia u nas zanikł (może ta Pani chodzi za nim krok w
        krok i uniemożliwia ataki), choć u Maciusia jest cały czas fascynacja biciem i
        gryzieniem i w sumie dużo o tym rozmawiamy.

        Pozdrawiam
        Asia
        • kubusb1 Re: Przedszkole - bicie 05.11.04, 20:51
          Ja nierozumiem opini niektorych matek ze takie dziecko trzeba usunac z
          przeczkola i co wyslac na ksiezyc, bo przeszkadza bo nie jest grzeczne.
          Przeczkole wlasnie jest po to zeby wychowywac, uczyc dziecko jak ma sie
          zachowywac w grupie. Ja niestety stoje po drugiej stronie barykady, to moje
          dziecko bije i gryzie inne. Walczymy z tym, razem z psychologiem i paniami w
          przeczkolu juz dobry miesiac z lepszymi i gorszymi skutkami. Czasami
          zastanawiam sie czy nielepiej by bylo gdyby jakies dziecko w koncu mu oddalo,
          zobaczylby jak to boli, ale dzieci sie go boja a ja jestem bezsilna. Niestety
          nieskutkuja zadne kary, zakazy i nakazy.Nikt kto niemial badz niema takiego
          dziecka niewie jak jest mi glupio i przykro gdy ide po niego do przeczkola i
          ciagle slysze Kuba to, Kuba tamto, wracam do domu i rycze w poduszke.Poz
          • ja_goda Re: Przedszkole - bicie 05.11.04, 21:28
            Rany, kubusb1, jakbys mi slowa z ust wyjela. Wlasnie to chcialam napisac, ale
            musialam isc uspic mojego nieznosnego 4-latka smile). Mam dokladnie takie same
            doswiadczenia jak Ty i tez jak przeczytalam o usuwaniu z przedszkola, to mi sie
            wlos na glowie zjezyl. To moze odrazu wywioze go w gory i zrzuce w przepasc, bo
            po co takie dziecko, a jeszcze przed nim szkola. Ktos tu tez sugerowal, ze taka
            agresja z czegos sie bierze, z agresji w domu, jak rozumiem. Niestety musze
            rozczarowac tego teoretyka, ja NIE BIJE i niegdy nie bilam mojego dziecka, nie
            ma w naszym domu agresji pod zadna postacia.
            Na pocieszenie, droga kubusb1: ja tez plakalam w poduszke i mialam rozne mysli
            zwiazane z moim synem smile)), ale na szczescie on trafil na wspaniala pania,
            ktora potrafila sobie z nim poradzic. Teraz chodzi juz drugi rok do przedszkola
            i problem wlasciwie zniknal, a ja slysze tylko same pochwaly, zmiana jest
            naprawde niesamowita i panie mowia, ze bardzo dobrze, ze wytrwalismy wszyscy i
            nie zrezygnowalismy z przedszkola, bo w szkole byloby mu znacznie trudniej.
            Pozdrawiam serdecznie i zycze wytrwalosci!
            • groszek44 Re: Przedszkole - bicie 07.11.04, 17:50
              Witam.U mojego dziecka w przedszkolu tez jest taki chłopczyk(agresywny).Może
              raczej był, poniewaz chodzi już drugi rok do przedszkola i naprawde sie
              zmnienił.Mniej bije, a więcej bawi sie z dziecmi i bierze udział w zabawach
              grupowych. Naprawde PRZEDSZKOLE ZMIENIA DZIECI TYLKO NA LEPSZE.Pozdrawiam. wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja