Dodaj do ulubionych

jak rozmawiacie z dzieckiem gdy ma problem

04.02.18, 07:42
Małgosia ma 5 lat i chodzi do przedszkola. Któregoś dnia wróciła do domu bardzo zdenerwowana. Mama od razu zarzuciła ją pytaniami:
- Co ci się stało? Dlaczego płaczesz? Ktoś Ci zrobił krzywdę? Może wasza pani krzyczała na Ciebie? Jesteś chora? Może coś cię boli?
Małgosia zaczęła jeszcze bardziej płakać.
-Powiesz co się stało czy nie? Muszę iść do kuchni gotować obiad i nie mam czasu –powiedziała zniecierpliwiona mama.
Małgosia ze łzami w oczach powiedziała:
- Moja koleżanka, Kasia była bardzo niegrzeczna i pani zabroniła nam się bawić. Krzyczała na wszystkich i musieliśmy siedzieć na dywanie.
- E! To nic się nie stało. Przestań płakać. Jutro się pogodzicie i wszystko będzie dobrze.
Małgosia płakała coraz mocniej. Mama więc dodała:
- Może jutro weźmiesz czekoladki do przedszkola? Poczęstujesz wszystkich. Przeprosicie panią. Pani jest tylko jedna, a was bardzo dużo. Musi być bezpiecznie i grzecznie w sali. Poza tym znam cię i wiem, że też potrafisz dokuczać koleżankom. Małgosia zaczęła rozrzucać zabawki po podłodze. Bezradna mama przytuliła córkę:
- Żal mi Ciebie córeczko. Jesteś taka biedna i nieszczęśliwa. Ta Kasia wydawała się taką grzeczną dziewczynką, a okazuje się, że to niedobre dziecko.
Małgosia wymknęła się z objęć mamy. W tym momencie do domu weszła babcia Małgosi. Spojrzała na wnuczkę i powiedziała:
- Witajcie! Dzień dobry Małgosiu. Widzę, że jesteś bardzo smutna i zła. Dziewczynka podbiegła do babci, przytuliła się i powiedziała:
- Tak, jest mi smutno.
A następnie opowiedziała co się stało w przedszkolu. Babcia głaskała wnuczkę po głowie i mówiła:
- To musiało być bardzo nieprzyjemne. Nie mogłaś bawić się ulubionymi zabawkami.
- Wiesz babciu- powiedziała spokojnie Małgosia- jutro wszystkie dzieci przeproszą panią i dostaniemy znów zabawki. Idę się pobawić do swojego pokoju. I w podskokach dziewczynka wyszła z pokoju.
Słuchając drugiego człowieka, „słuchajmy całym sobą”

Opis:
ŹLE
Mama przede wszystkim nie ma czasu dla córki. Zadaje za dużo pytań. Spieszy się. Nie rozpoznaje uczuć dziecka. Zaprzecza, że jej córka zdenerwowana. Bagatelizuje problem. Podsuwa jej rozwiązania sytuacji w przedszkolu.
DOBRZE
Babcia rozpoznała uczucia wnuczki. Nie zadawała pytań. Nie współczuła. Nie szukała rozwiązań. Gdy dziecko się uspokoiło, samo znalazło rozwiązanie.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka