Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszkolu

11.10.04, 12:12
No właśnie, zmartwiłam się; usłyszałam,że synek się "uwstecznił" z jedzeniem -
ale to akurat wiem dlaczego i myślę, że wiem jak to rozwiązać. To, co mnie
natomiast martwi to dwie rzeczy: synek bardzo lubi bawić się ze starszymi
kolegami ale nie umie jeszcze powiedzieć "stop" słowem rozgraniczyć co jest
zabawą a co może się źle skończyć - efekt jest taki, że to on zostaje
na "placu boju" i Pani uważa, że np. co prawda to nie on np. uderzył
dziewczynkę ale przecież tam był - więc boję, się, że stanie się takim
dzieckiem co jak coś złego się dzieje to On. Jak temu zaradzić?

Martwi mnie również, i to chyba najbardziej, że synek nie koncentruje się
np.na tym co Pani mówi; Pani prosi dzieci aby ustawiły się w szeregu a synek
kręci się w kółko i sprawia wrażenie, że to go nie dotyczy (to jej słowa).
Jak temu zaradzić, czy to typowe dla 4-latka?

Może macie podobne sytuację więc djacie proszę znać jak sobie radzicie.


ianna
    • domafi Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 11.10.04, 13:54
      Cześć
      Ja przechodziłam to samo z moim czterolatkiem w zeszłym roku (przedszkolnym),
      udało nam się razem z tego wyjść. Jeśli masz ochotę napisz na priv.
      Pozdrawiam Dorota
      • ianna Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 11.10.04, 14:57
        Dzięki, napisałam na maila "gazetowego"
    • ewikgo Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 12.10.04, 07:40
      Nie jestem doświadczona w wychowywaniu 4-latka (mam młodsze dziecko) ale wydaje
      mi się, że Twój synek doskonale słyszy i rozumie co mówi pani, ale celowo nie
      chce wykonać jej polecenia - myślę sobie, że może pani nie jest dla niego
      autorytetem albo jej nie lubi i dlatego nie ma ochoty jej się podporządkować?
    • agem Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 16.10.04, 15:42
      Moja córka, też 4-letnia, też "nie słyszy" pań w przedszkolu, ale tam nikt nie
      robi z tego problemu.

      Sprawę odkryłam sama, gdy zgodnie z jej życzeniem zapisałam córkę na balet. Na
      tym właśnie balecie, moje dziecko zamiast słuchać poleceń, biegało między
      innymi dziećmi, które po chwili do niej dołączyły i w ten sposób córcia
      rozbijała grupę. Po kilku spotkaniach podeszłam do pani i zapytałam się, czy
      mam ją zabrać. Odpowiedziała mi, że to normalne w tym wieku i ona już wiele
      takich dzieci miała i myśli, że się z czasem przystosuje. I rzeczywiście, po
      miesiącu sama widziałam jak pięknie tańczy i nie ma z nią najmniejszych
      kłopotów.

      Natomiast, kiedy sama zaganęłam panią w przedszkolu, jak to jest u niej z
      podporządkowaniem się, dowiedziałam się, ze rzeczywiście ma niezalezną naturę i
      szybko się wszystkim nudzi, np. na angielskim po kilku minutach zaczęła się
      turlać. Pani opowiedziala mi to ze smiechem, dodając, że zapytana wszystko wie
      i jest bardzo inteligenta.

      Staram się nie zamartwiać na zapas. Wolę myśleć, że moje dziecko ma niezależny
      i silny charakter, niż że jest nieposłuszne i nieprzystosowane do zycia w
      grupie.
      Agata
      • verdana Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 16.10.04, 18:15
        Ja tez bym się zmartwila po takiej rozmowie. Bo głupia pani w przedszkolu,
        która nie wie, jak zachowuje sie typowy czterolatek i sadzi, ze bedzie
        odpowiedzialny, posłuszny i grzeczny jest osobą, która powinna zmienić pracę. I
        tu jest problem, a nie w Twoim dziecku.
        • grrrrw Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 16.10.04, 18:44
          Z listu nie wynika, ze pani nie wie, jak sie czterolatek zachowuje. Z listu
          wynika, ze zrelacjonowała matce zachowanie dziecka, a matka się tym
          niepotrzebnie przesadnie martwi.
    • ola_77 Re: Zmartwiłam się po rozmowie z Panią w przedszk 22.10.04, 14:57
      mam czteroletnią córeczkę - istny urwis, właściwie urwis to mało powiedziane...
      ale czytałam, że czterolatek często całym sobą jest "NIE", a potem koło 5 roku
      życia w naturalny sposób z tego wyrasta. Przeczytaj sobie "Rozwój psychiczny
      dziecka od 0 do 10 lat, poradnik dla lekarzy, psychologów i rodziców"
      (znajdziesz w księgarni za około 30 zł)- dobra, mądra książka, którą polecił mi
      dziecięcy psycholog.Pozdrawiam
      Ola
Pełna wersja