Dodaj do ulubionych

szakoła a życie wokół

26.10.18, 14:28
Właśnie obejrzałem kawałek programu (chyba ) Szkoła. Otóż tam akurat był przypadek gdy dziewczynka zbiła szybę i przyszedł dyrektor. Co powiedział? Ano że posprząta sprzątaczka a dziewczynka pójdzie do wychowawczyni. Sprzątaczka posprząta za tego co celowo nabrudził? U
mnie by musiała iść po szczotę i osobiście posprzątać do czysta! Brudzi a ktoś inny sprząta? Miałem w pracy koleżankę która po skończeniu swojej pracy zrzucała wszystko na podłogę bo przyjdzie sprzątaczka to posprząta wszystko. Skoro tak wychowuje szkoła to teraz wiem sąd taka postawa. Stróż uporządkuje śmietnik – bo jest od tego. Sprzątaczka wyniesie pudła, butelki z korytarza, posprząta po psie – bo jest od tego. Ja uważam że to wcale nie jest ich praca. Kulturalny człowiek sprząta po sobie i swoim psie, śmieci lokuje w odpowiednich pojemnikach. Widzę , że szkoła wychowuje hrabiów, oni brudzą a brudem nie zaprzątają sobie głowy bo są służący którym płaci się za utrzymanie porządku. Moja chata z kraja …. A wy co sadzicie o tym?
Obserwuj wątek
    • czester_13 Re: szakoła a życie wokół 26.10.18, 14:48
      A co by się stało gdyby dziewczynka w trakcie sprzątania szkła przecięła sobie żyłę albo upadła twarzą na szkło? Dyrektor skalkulował, że lepiej niech posprząta ktoś zatrudniony do tego celu. Inaczej prokuratura, sąd, odszkodowania i masa problemów (nie licząc rodziców drących japę kto rozporządza ich dzieckiem). Czego się spodziewasz w czasach gdy matka dzwoni do drużynowego czemu jej syn na warcie stoi na obozie harcerskim? Takie czasy kolego ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka