Szczęśliwe matki

15.10.04, 15:50
Dziś usłyszałam; Szczęśliwe dziecko, może wychować tylko szczęśliwa matka.
Jest w tym sens? Czyli nieszczęśliwa jakby zaraża nieszczęściem.
    • milka_milka Re: Szczęśliwe matki 15.10.04, 17:03
      Pytanie, co oznacza nieszczęście. Czasami osoby, którym w życiu jest trudno,
      tryskają większym optymizmem niż te, którym wszystko przychodzi samo z siebie.
      Ale ogólnie chyba rzeczywiście tak jest, że tylko matka uśmiechnięta,
      niezestresowana i optymistyczna jst w stanie tak wychowywać dziecko. Przecież
      ono na nas patrzy, uczy się na przykładach wyczuwa otaczjącą je atmosferę.
      • d.orka Re: Szczęśliwe matki 15.10.04, 22:02
        Myślę, że uczucie szczęśliwości to stan ducha i umysłu, nie ma nic wspólnego ze
        statusem majątkowym, czy losem.
        Kobieta, która umie czerpać radość z rozmaitych chwil, ciesząca się życiem
        pomimo trudów, jakie przynosi przekazuje mimowolnie tę radość swoim dzieciom.
        Matka myśląca o sobie jako o przegranej, postrzegająca swe życie jako pasmo
        trosk i nieszczęść będzie zatruwać tym swe dzieci. A one - jeśli mają zdrowe
        odruchy będą chciały od tego uciec, albo (jeśli ich psychika jest słaba)temu
        ulegną. Dzieci nasiąkają domową atmosferą i często, chcąc nie chcąc, powielają
        ją w swoim dorosłym już życiu.
        Jestem optymistką, która uciekła z "zatrutego domu"
        Dorka
        mama Sikorek i Leonka
        • allija Re: Szczęśliwe matki 16.10.04, 01:27
          To tylko słowa. Takie same jak "tylko ludzie nudni się nudzą".
          Każdemu zdarza sie mieć chwile nudy. Każdemu zdarzają się zarówno chwile
          szczęścia jak i przygnębienia. Nie wyciągałabym z tego zbyt daleko idących
          wniosków.
    • antonina_74 Re: Szczęśliwe matki 16.10.04, 14:56
      Jak dla mnie sens jest. Matka wiecznie skrzywiona, niezadowolona, jęcząca, taka
      matka Polka z wiecznym poczuciem wyrzeczenia, poświęcenia, zaniedbania własnych
      ambicji, na pewno nie przekaże dziecku optymizmu i radości życia. Ale to nie
      kwestia szczęścia czyli obiektywnych warunków, jak dla mnie, tylko mentalności.
      Są kobiety które wszystko mają a wstają rano z łóżka obrażone na cały świat, z
      poczuciem krzywdy i złości, są ludzie ciężko doświadczeni przez los którzy
      zachowują pogodę ducha.
Pełna wersja