Jak postepowac?

19.10.04, 12:33
Witam, mam 15 miesiecznego synka i zaowazam ze zaczyna sie buntowac. Nie chce
np jesc, rzuca zabawkami, jedzeniem, ucieka gdy tylko moze i jak daleko sie
da.Przykladow moge wymieniac cale mnustwo. Chcialam prosic o rade jak uczyc
dziecko stosownego zachowania. Mowienie nie pomaga, nie chce krzyczec a juz
na pewno nie chce bic. Ja wiem ze on jest jeszcze maly ale wiekszosc dzieci
przejawia swoje histeryczne zachowanie juz w tym wieku. Chcialabym tego
uniknac. Dodam ze jestem z dzieckiem w domu i cale dnie sa podporzadkowane
jemu. Spacery plac zabaw, wspolne zabawy gdy tylko chce sie bawic. Spi w
dzien dosc dlugo wiec w tedy czas dla domu i na gotowanie.
Moze ktos mi podpowie jakie bledy sa najgorsze a moze ktos poleci ciekawa
lekture.
Bede wdzieczna i pozdrawiam.
    • mackowy4 Re: Jak postepowac? 19.10.04, 13:14
      Chyba nie unikniesz takiego zachowania. Nie jest ono wynikiem błędów
      wychowawczych, a raczej normalnym etapem rozwoju dziecka. A dla uspokojenia i
      dowiedzenia się, co jeszcze może Cię czekać poczytaj sobie "Książeczkę dla
      przestraszonych rodziców" kontrowersyjnego Andrzeja S. Pozdrowienia
      • lusia8 Re: Jak postepowac? 19.10.04, 14:22
        Zgadzam się z poprzedniczka. To jest normalny i niunikniony etap rozwoju
        twojego dziecka. Jedyną radą na takie zachowanie twojego maluszka jest
        stanowczość i konsekwencja. Spokój i opanowanie. Niedługo maluszek pojmie na co
        może sobie pozwolić a na co nie. Życze cierpliwości.
        • lidqa Re: Jak postepowac? 19.10.04, 14:42
          ja mam to samo. Ja staram sie nie "wzmacniac" wrzaskow. Tzn zeby dziecko nie
          osiagalo krzykiem jakichs dobrych rzeczy. Zawsze jak mu daje cos fajnego
          zastanawiam sie czy przypadkiem nie nagradzam jakiegos zlego zachowania. (dre
          sie dostane ciastko wiec nastepnym razem tez bede wrzeszczal po ciastko). I
          tyle. OD razu mowie ze nie wiem czy dobrze to robie bo moje dziecko ma 15
          miesieczy dopiero big_grin
    • weronikarb Re: Jak postepowac? 19.10.04, 14:53
      Tez niemam pojęcia co robić, mój Dominik ma 12 m-cy i jak coś mu nie pasuje
      (niechcemy czegoś dać, wziąść na rece itp.) to rzuca sie na połoge, kopiee
      nogami i ryczy aż bębenki pękają, próbowałam to przeczekać - nie da sie bo się
      aż zanosi i krztusi. Jak staramy sie czymś odwrócić uwagę to sie niestty nie
      udaje - np. dajemy inną zabawke - rzuca o podloge, dajemy cos innego do picia -
      pluje, cos innego do jedzenia - robi tego miazge i rozciera np. na podłodze.
      Mogłabym mnożyć przykłady.
      Nieiwem co będzie jak zacznie chodzić sad
    • mamadwojga Re: Jak postepowac? 19.10.04, 18:39
      Mam dokładnie to samo. ALE ... niedawno przeczytałam w gazecie o dzieciach
      zdanie: "Jeżeli ulubionym słowem Twojego dziecka jest "NIE" to z pewnością
      jesteś mamą dziecka w wieku 15-16 miesięcy..." Uśmiałam się z tego zdania bo u
      nas wszystko na NIE. I dokładnie ten wiek.
      Musimy po prostu przeczekać. Dzieci rozwijają się książkowo i tylko powinnyśmy
      się cieszyć.
      Pozdrawiam
      • trzyplus Re: Jak postepowac? 19.10.04, 22:27
        Niezbyt madrze to moze okresle ale ciesze sie ze tak to juz jest i inne dzieci
        zachowuja sie podobnie.
        Wiem natomiast ze strasznie trudno jest byc konsekwentna gdy dziecko naprzyklad
        nie moze dostac czekoladowego ciastka ja odmawiam, zaczyna plakac ja powtarzam
        ze nie mozna i probuje zajac go czyms innym a w tym czasie podchodzi babcia i
        daje dzidzi ciasteczko co oczywiscie momentalnie przerywa placz. Mi sie chce
        wyedy wrzeszczec serdecznej babci mowie zeby tego nie robila ale bez skutku.
        Jak sobie radzicie z byciem konsekwentna?

        Dziekuje i pozdrawiam
        E.
        • weronikarb Re: Jak postepowac? 20.10.04, 13:09
          Witaj
          Babcia robi bardzo duży błąd, musisz z nią porozmawiać, bo swoim postępowaniem
          sprawia iż dziecko traci szacunek do Ciebie. Bezdie wiedziec ze i tak moze
          sobie na wszystko pozwolic bo babcia zawsze stanie po jego stronie.
          Z czasem zacznie Ci pyskowac i powie "jak Ci sie nie podoba to wyslij mnie do
          babci"
          Wiem to z własnego doświadzcenia. smile
          Pozdrawiam
      • ewa250 Re: Jak postepowac? 21.10.04, 10:13
        moj Jasiek nawet przez sen mowi "nie" oj sie usmialam jak to uslyszalam i
        zdazylo sie juz kilka razy smile))


        Ewa mama 15-miesiecznego Jasia
      • mahuko Re: Jak postepowac? 31.10.04, 22:15
        Więc to taki wiek... mój synek ma 17 m-cy i też wszystko na nie, ale nie to
        mnie martwi. Bije dzieci, nawet swoich starszych o 9 i 12 lat !!! braci. Czasem
        uderzy mnie, tatę, babcię - jak reagować na takie zachowanie? nie pamietam aby
        starsi chłopcy przechodzili podobnie ten etap. Tłumaczenie nie skutkuje rzecz
        jasna, krzyk też nie pomaga, siadam z nim na łóżku i czekam aż złość minie -
        taka niby kara, ale zaraz zrobi to samo. co z tym fantem robić? czekać aż
        wyrośnie?
    • mamapa Re: słodycze+babcia 26.10.04, 23:35
      ja zapowiedziałam babciom żeby do każdej czekolady którą maja chęć dać wnuczce
      dołożyły 100 zł na plomby, efekt był taki że moja córka zaczęła jeść słodycze
      dopiero jak skończyła 3 lata ale i tak tylko raz w tygodniu w niedziele,
      czasamio kupujemy coś słodkiego w środku tygodnia ale ona wie że to jest
      dopiero do zjedzenia w słodki dzień, oczywiście zyskałam miano wyrodnej matki
      która żałuje dziecku i czyni dzieciństwo gorzkim...zamierzam podobny system
      stosować u mojego 9miesięczniaczka,pozdrawiam
      • aleksandrynka Re: słodycze+babcia 01.11.04, 10:24
        ja nie jestem przekonana do systemu "słodkiego dnia". Kiedy mi się chce coś
        słodkiego we wtorek wieczorem, to nie czekam do niedzieli. Rzecz nie w tym,
        żeby dziecko nie jadło słodkości w tygodniu, ale żeby umiało jeść z umiarem.
        Kiedy ma ochotę. A tak robi się ze słodyczy "zakazany owoc", a to przeciez coś
        normalnego, tak jak jabłko, kaszka czy kotlet. Wszystko dla ludzi. (prawiesmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja