Dodaj do ulubionych

Uzależnienie dziecka od mamy

24.06.20, 17:49
Potrzebuje pomocy, gdzieś popełniłam błąd... Chyba ja bo kto inny.. nie wiem już jak sobie radzić i zastanawiam się nad wizyta u psychologa. Proszę o porady. Moje 4 letnie dziecko jest ode mnie uzależnione. Chce spędzać każdą minutę ze mną, muszę z nią wszytsko robic. Ja rozumiem że ona potrzebuje towarzysza do zabawy w tym wieku, sama ja też tego nauczyłam bo zawsze od małego bawiłam się z nią... Ale to nie o zabawę chodzi. Jak jestem z nią to nie mogę zrobić już nic innego, muszę patrzeć na wszystko co robi, na każdą wykonywana czynność, nie raz specjalnie wymyśla coś żeby tylko patrzeć i sprawdza czy widzę na pewno co robi. Są momenty że jak coś nie zauważę a ona już drugi raz nie potrafi tego powtórzyć wpada w szal, krzyk, płacz . Nie chce jeść sama mino że potrafi i ja muszę ją karmić. Jak jest z nami obok babcia tato to tylko mama może to robić i nikt inny... Często jest że coś potrzebuje i ktoś inny chce jej podać, przynieść to nie musi to zrobić mama , potrafi z płaczem zanieść przyniesiona rzecz żeby to mama ją przyniosła... Jak je np. batonika to nie zje całego bo musi kawałek dla mamy zostawić, nawet jak mnie nie ma to odkłada mi jak wrócę. Zostając z kimś innym kiedy idę do pracy nie chce niektórych rzeczy robić, bo chce tylko z mamą i czeka jak wrócę. Ja już nie wiem co robić. Często są awantury krzyki płacze , ja czasem krzyknę bo już nie daje rady ... ale to tylko pogarsza sprawę. Jak maluje to ja muszę z nią malować, musi się dzielić rysunkiem , dzielić kredka, sama nie chce.... Jak chce otworzyć coś to musi zrobić z mamą na pół, nie raz był histerię bo zapomniała i otworzyła sama ze chce nowe bo jej przykro że zrobiła sama. Na nic moje spokojne tłumaczenia że nie potrzebuje wszystkie dzielić z mamą, z jest super dzielna dziewczyna ze sama dała radę, że jestem dumna .... Oczywiście nie ustępuje nie daje nowego i z czasem się uspokaja... Ale swoje wypłacze i wykrzyczy... Jest wiecej takich sytuacji ... Ja już nie wiem co robic, dużo z nią rozmawiam próbuje wyjaśnić , teraz już obwiniam siebie o to zachowanie bo chyba gdzieś popełniłam błąd. Już jestem zmęczona. Kocham ją nad życie, chce tylko dobra dla niej ale jestem bezradna... Nie wiem jak jej i sobie pomóc.
Obserwuj wątek
    • aduerin Re: Uzależnienie dziecka od mamy 24.06.20, 23:53
      dziecko jest zwyczajnie rozpuszczone. do czego to podobne, żeby dorośłi usługiwali dziekcu, przynosząc rzeczy, które ona odnosi, bo życzy sobie, żeby matka przyniosłą a nie tata czy babcia. Róbcie swoje, a histerie ignorujcie. Odniesie, to nie będzie miała. Wytłumacz spokojnie, że coś tam zrobi tata, bo mama teraz nie może, jest zajęta, zmęczona, nie ma czasu. Wrzaski i płacze nic nie wymuszą. Uzależnienie się skończy, jak wydarzy się coś nieprzewidywalnego - np przymusowy wyjazd. Oj, tylko ze wtedy się zdziwi i nauka może być bolesna, więc lepiej odklej dziecko od siebie póki czas. Przede wszystkim - robi ten, kto robi, a nie mamusia. Czy ty w ogole masz jakies swoje zycie? wychodzisz z kolezankami? Chodzisz do kosmetyczki? czytasz ksiązkę? Polecam tez swietną metode - drugie dziecko :p
    • mamtrzykotyidwa Re: Uzależnienie dziecka od mamy 29.06.20, 01:47
      A kiedy wróciłaś do pracy?
      Wygląda na to, że dziecko czuje się odrzucone/opuszczone/porzucone/niekochane i za wszelką cenę chce odzyskać swoją mamę i zasłużyć na miłość i zainteresowanie. Im więcej będziesz tłumaczyć, że ma sama, że tata, babcia.., tym bardziej będzie się ten stan pogłębiał.
      Czy ktoś jej nie straszył, że mama ją zostawi/odda, że mama nie wróci, nie nagadał jej, że mama jej nie kocha, bo poszłaś do pracy i się nią nie zajmujesz?
    • leni6 Re: Uzależnienie dziecka od mamy 18.07.20, 21:00
      A długo jesteś poza domem, czy tego czasu wspólnego jest bardzo mało? Generalnie dałaś sobie wejść na głowę i teraz musisz konsekwentnie ją tych wszystkich zachowań po kolei oduczyć, zaczelabym od karmienia i przynoszenia rzeczy.
    • karola212 Re: Uzależnienie dziecka od mamy 15.12.20, 21:14
      Dzień dobry. Chciałabym się odnieść do zamieszczonego opisu sytuacji i komentarzy znajdujących się pod nim.
      Na początek, pragnę zwrócić uwagę na pytania, które zadała leni6. Jak długo spędzasz czas poza domem? Po jakim czasie po urodzeniu dziecka zdecydowałaś się wrócić do pracy? Jak wygląda codzienne wyjście do pracy
      i pożegnanie z córką? Są one bardzo ważne, ponieważ dają pełniejszy obraz sytuacji.

      Poczucie ufności kształtuje się już od okresu prenatalnego. W pierwszych tygodniach życia dziecka nadopiekuńczość może spowodować wiele złego. Twoja córka może zachowywać się w ten sposób, ponieważ już od pierwszych dni życia pokazano jej, że świat jest niebezpieczny i należy się go bać. Mogła zaistnieć również sytuacja, w której nadmiernie poświęcałaś swojej córce czas. Zapomniałaś o swoich pasjach, czy odpoczynku. Takie zachowania mogły przerodzić się w brak ufności do świata i poczucie, że tylko Ty możesz ją uchronić od wszelkich zagrożeń. O wielu powodach zagrożeń ufności możesz poczytać w artykule Karoliny Appelt „Psychologiczne i społeczne źródła zagrożeń poczucia ufności w wieku niemowlęcym” i jest on dostępny w Google Scholar (psychologia.amu.edu.pl/wp-uploads/2003-Zagro%C5%BCenia-poczucia-ufno%C5%9Bci-rozdzia%C5%82-w-ksi%C4%85%C5%BCce.pdf ). Składa się na nie bardzo wiele czynników: mogą być to relacje między rodzicami, zbyt szybki powrót do pracy po urlopie macierzyńskim i wiele innych. Moim zdaniem należy bliżej poznać panujące relacje, czy dziecko jest wychowywane w pełnej, czy niepełnej rodzinie, czy spędza czas
      z rówieśnikami. Sięgając jeszcze do psychologii rozwoju człowieka, warto przyjrzeć się lękowi separacyjnemu. Jest to nadmierny lęk przed rozstaniem z bliską osobą. Pojawia się on głównie około 8 miesiąca życia
      i najczęściej przemija między 2 a 3 rokiem życia. Bywają także sytuacje, kiedy lęk separacyjny trwa do 5 roku życia. Dziecko wyróżnia osobę, do której jest najbardziej przywiązane. Niezwykle ważne jest, aby podejść do niego ze zrozumieniem i cierpliwością. Spowoduje to szybsze zażegnanie kryzysu u dziecka. Krzyki i gwałtowne reakcje rodziców nie pomogą, a wręcz mogą pogorszyć sytuację. Warto się zastanowić, w jaki sposób reagowano na potrzeby dziecka od czasu urodzenia. Ma to bardzo duże znaczenie, ponieważ sporadyczna reakcja na płacz dziecka może skutkować nasilonym lękiem separacyjnym.
      W sytuacji życia codziennego spróbuj zapewnić dziecku miłe doświadczenia kontaktu z innym dorosłym podczas wykonywania jakiejś czynności np. wspólne lepienie pierogów z babcią (jeżeli twoja córka będzie tym zainteresowana) bez Twojego udziału, ciekawe wyjścia na spacery, wspólne zabawy. Można bawić się
      z dzieckiem „w chowanego”. W tej zabawie należy dostosowywać rodzaj chowania się przed dzieckiem. Na początek należy chować się tak, żeby dziecko widziało, gdzie jesteśmy, a następnie zwiększać poziom trudności. Stwarzaj sytuacje, w których twoja córka będzie samodzielnie wykonywała czynności np. jadła. Rozmawiaj
      z dzieckiem, ale w taki sposób, żeby nie odczuwało zbliżającego się zagrożenia. Jeżeli objawy są nasilone i nie ustępują, a Twoje samodzielne działania okażą się nieskuteczne, wtedy warto udać się do psychologa. Zostanie wprowadzona terapia psychologiczna, podczas której u dziecka będzie kształtowana większa niezależność
      i pewność siebie. Warto również zaznaczyć, że dana sytuacja czasem nie jest zawiniona przez rodzica, to znaczy nie musi to być błąd wychowawczy, tylko może wynikać z rysujących się trudności rozwojowych, dlatego warto skonsultować się ze specjalistą.
      Nie zgadzam się z wypowiedzią auderin. Dziewczynka nie jest rozpuszczona, a wszelakie tłumaczenia niewiele pomogą. Lęk separacyjny występuje u każdego dziecka i świadczy o jego prawidłowym rozwoju. Natomiast zgadzam się z wypowiedzią mamtrzykotyidwa. Nie wolno stosować radykalnych metod odsuwania dziecka od matki, ponieważ będzie to pogłębiało sytuację i będzie bardziej stresujące dla dziecka. Po pewnym czasie lęk mija, dlatego jak już wyżej wspomniałam bądź dla dziecka wyrozumiała i okazuj mu wsparcie.

      Zapytaj pedagoga
      www.aps.edu.pl/uczelnia/instytut-wspomagania-rozwoju-cz%C5%82owieka-i-edukacji/zapytaj-pedagoga/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka