Dodaj do ulubionych

Potwór mój kochany...

23.09.20, 19:26
Hej kochani,
Pisałam już nieraz do Was, może i tym razem coś doradzicie. Z poprzednich postów wiadomo że moja córka zawsze była trudna, ale każdy mój spokojnie będzie coraz lepiej. Jagódka zaraz kończy dwa lata a lepiej nie jest wręcz jest gorzej. Moja córka jest bardzo żywa, cały czas się rusza, nie usiedzi sekundy, wszystko byłoby ok gdyby nie to że ona non stop jęczy. Prawie rok chodzi do żłobka, nigdy nie miałam z nią problemów jak inne mamy, że przeżywała rozłąkę. Panie w żłobku twierdzą że jest grzeczna, nie marudzi, raz nawet żaląc się jednej z Pan, z dołu wyłoniła się inna opiekunka która powiedziała że musiała wyjść bo nie mogła uwierzyć w to że mówię o tej grzecznej Jagodce...wstaje rano od razu płacz, w drodze do żłobka płacz, dopiero pod drzwiami żłobka skacze z radości, jak ją odbieram to przez chwilę jest radość by już za chwilę w aucie znów jęczeć i tak do wieczora. Bardzo często uspokaja ja mleko od którego jest uzależniona a ja ciągle próbuje ja oduczyć z marnym skutkiem. Dobrze wygląda ale je jak wróbelek i tak było od początku rozszerzania diety. Przez to mleko ma twarde kupy a wypróżnianie jest bolesne choć nie wydaje mi się żeby to marudzenie było z tym związane. Od 5 mc nie przespała ani jednej nocy, choć ona w zasadzie śpi ale wybudza się gadając bądź płacząc lub rzucając się. Mam trzy rzeczy z którymi sie nie rozstaje:pielucha smoczek i miś, uwielbia myć zęby i ręce a jak spadnie jej smoczek muszę go koniecznie umyć. Na słowo NIE rzuca się po podłodze. Przepraszam za chaotyzm ale chcę napisać wszystko to co mi wydaje się istotne. I ona jest taka hmm nie lubi jak ktoś jest wobec niej natarczywy tzn jak np ja usypiam nie mogę jej objąć ani leżeć na jej poduszce. Mam 13 letniego pasierba który za nią szaleje ale muszę mu biednemu ciągle zwracać uwagę żeby do niej nie podchodził bo gdy tylko się zbliża ona zaczyna się drzeć. On bardzo lubi dawać jej buI i przytulać a ona generalnie jakby w ogóle tego nie potrzebuje, nawet ode mnie. Wszystko w domu chodzą jak na szpilkach, czujemy się jak więźniowie. Mimo tego że bardzo dobrze sobie radzi to gdy coś jej upadnie albo nie wychodzi od razu krzyczy że nie umie. Jak się leciutko uderzy to przeżywa i od razu trzeba ją w to miejsce całować. Zawsze było tak że jeździłam a nią po ludziach, salach zabaw bo tylko wtedy widziałam że jest w swoich żywiole. Musiały być dzieci i coś się dziać ale ostatnio jest marudna wszędzie i zawsze. Przyjeżdża dziadek i chce żeby do niego podleciała a ona ucieka z płaczem, idę z nią do babci a ona stoi pod drzwiami i krzyczy że chce do domku. Wiem ze w żłobku był zły okres bo przez jakiś czas grupy były połączone i te maluszki placzace były razem ze starszakami i może ona jest przesycona. Ale z drugiej strony ona zawsze taka była.... Boję się odezwać bo boję się jej reakcji, dzisiaj zrobiłam zupę drugie danie a ona tylko wrzeszczy Mleko! A ja mam ochotę krzyknąć co innego....
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwa Re: Potwór mój kochany... 24.10.20, 10:30
      Jak sama słusznie zauważyłaś, dziecko jest uzależnione od mleka. Stąd mogą wynikać wszystkie wasze problemy.
      Dzieci uzależniają się od mleka wtedy, gdy są uczulone na krowie białka. To uzależnienie jest równie silne, jak uzależnienie alkoholika od alkoholu. Zachowanie twojej córki jest typowe, dla zachowań alergików jedzących alergeny: nadwrażliwość, wieczne pobudzenie, problemy ze spaniem, niechęć do jedzenia, zaparcia, tycie od nie wiadomo czego, wkrótce dojdą problemy z trzecim migdałem, zapaleniami uszu, oskrzeli, płuc itp. Czy robiłaś jej kiedyś testy alergiczne? Czy jako niemowlak miała podejrzenie skazy białkowej/AZS itp.czy bardzo ulewała, nie spała, miała szorstka skórę?
      Jedynym ratunkiem jest całkowite odstawienie z diety wszystkiego, co pochodzi od krowy; mleka, sera, masła, mięsa i wszystkiego, co cokolwiek z krowy zawiera: słodycze, pieczywo, wędliny i inne gotowce.
      Jak to zrobić przy dziecku uzależnionym od mleka? Przede wszystkim odstawić radykalnie, wszystko to, co nie jest mlekiem do picia. Mleko trzeba spróbować odstawić stopniowo, oszukując ją. Kup mleko sojowe Alpro Original, to jest najsmaczniejsze ze wszystkich dostępnych na rynku, albo alpro soja junior, z żyrafką na opakowaniu i zacznij dolewać do mleka, które pije stopniowo. spróbowałabym na pierwszy raz dać pół na pół, może nie zauważy, że coś się zmieniło. Jeśli dziecko do tej pory nie jadło soi (mało prawdopodobne, jeśli je normalne sklepowe rzeczy), to obserwuj uważnie po podaniu, bo dzieci uczulone na mleko krowie często bywają też uczulone na soję i może nastąpić jakaś nieprzewidziana rekcja. Potem stopniowo zmniejszaj ilość mleka krowiego, aż całkiem przejdziesz na sojowe.
      Dwa tygodnie po odstawieniu alergenu, a nawet miesiąc mogą być koszmarne, przygotuj się psychicznie na to, że dziecko może szaleć dwa razy bardziej niż zwykle, może płakać, awanturować się, histeryzować, nawet może się rozchorować, nie ma na to innej rady, jak przeczekać. Potem powinno się wszystko uspokoić, ale każde ponowne podanie alergenu może się kończyć podobnym zachowaniem.
      Gdy już całkiem uda ci się przejść na mleko sojowe, a dziecko nadal będzie się tak samo, jak teraz domagać picia mleka zamiast jedzenia trzeba będzie spróbować przestawić ją na picie mleka ryżowego. Małe dzieci nie mogą pić w sposób nieograniczony mleka sojowego, zaś ryżowe mogą pić ile chcą, zamiast wody, bo nic w nim nie ma oprócz odrobiny ryżu. Na ryżowe przestaw stopniowo dolewać go po trochę do sojowego. Najsmaczniejsze jest mleko firmy natumi w zielonym opakowaniu: Natumi Reis natural.
      Nie krzycz na dziecko, wiem, że to dla ciebie trudne, ale dla niej też jest bardzo trudne, być ciągle taką nakręconą, na wysokich obrotach. Uspokoi się, jak wdrożysz dietę. Ogranicz też cukier, bo to też pobudza i być może okaże się później, że jest też uczulona na inne rzeczy, które też trzeba będzie wyłączyć z diety. Przy okazji jakichś badań krwi zrób jej badanie IgE całkowite z oznaczaniem ilościowym i jeśli wyjdzie wysoko, to potem panel z krwi na alergeny pokarmowe i wziewne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka