Dodaj do ulubionych

Wolontariat w Warszawie a punkty do liceum

27.10.04, 19:22
Moja córka obecnie jest w 3 klasie gimnazjum. chce dostać się do lo nie jest
jeszcze zdecydowana gdzie a jednocześnie chce podciągnąć trochę z punktami.
Słyszała że jest możliwość otrzymania 20 punktów za pracę jako wolontariusz
przy dzieciach: hospisjum, szpital. Czy ktoś z Was ma jakieś dokładniejsze
informację. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie wypowiedzi.
Obserwuj wątek
      • rybka002 Re: Wolontariat w Warszawie a punkty do liceum 28.10.04, 09:37
        Verdena mnie to też zdziwiło, ale po zastanowieniu, stwierdziłam, ze to ma dwa
        oblicza, na pewno dużo nauczy moją córkę (inne spojrzenie na życie) a punkty do
        LO to jakaś motywacja. Cel uświęca środki.A po drugie forum jest wg mnie
        miejscem wymiany informacji, myślę że dość wiarygodnym, dlatego też zadałam to
        pytanie z nadzieją że może ktoś z tym problemem się spotkał i może mi a
        właściwie to mojej córce pomóc. Pozdrawiam
    • izunia6 Zeszłoroczne wytyczne kuratorium mazowieckiego 28.10.04, 10:12
      Wklejam zeszłoroczne wytyczne - ale radze sprawdzic na stronie swojego kuratorium
      1. 200 pkt. - maksymalna liczba punktów możliwych do uzyskania w postępowaniu
      kwalifikacyjnym za oceny z języka polskiego i trzech wybranych przedmiotów, a
      także za
      wyniki egzaminu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w gimnazjum oraz inne
      osiągnięcia kandydatów, w tym:
      1) 100 pkt. - liczba punków możliwych do uzyskania za egzamin przeprowadzany
      w ostatnim roku nauki w gimnazjum (liczba punktów uzyskanych przez kandydata jest
      równa liczbie punktów zawartych w zaświadczeniu o szczegółowych wynikach
      egzaminu);
      2) 100 pkt. - liczba punktów możliwych do uzyskania za oceny na świadectwie
      ukończenia gimnazjum z czterech przedmiotów - języka polskiego i trzech zajęć
      edukacyjnych wskazanych w Statucie szkoły oraz za inne osiągnięcia ucznia
      wymienione w świadectwie ukończenia gimnazjum.
      2. Sposób przeliczania na punkty ocen z języka polskiego i trzech wybranych
      zajęć edukacyjnych:
      18 pkt. - stopień celujący
      14 pkt. - stopień bardzo dobry
      10 pkt. - stopień dobry
      6 pkt. - stopień dostateczny
      2 pkt - stopień dopuszczający
      3. Sposób przeliczania na punkty osiągnięć ucznia wymienionych w świadectwie
      ukończenia gimnazjum:
      14 pkt - liczba punktów możliwych do uzyskania za udział w konkursach
      organizowanych przez Kuratora Oświaty, co najmniej na szczeblu
      wojewódzkim;
      8 pkt. - liczba punktów za świadectwo ukończenia gimnazjum z wyróżnieniem;
      6 pkt. - liczba punktów możliwych do uzyskania za osiągnięcia sportowe
      i artystyczne co najmniej na szczeblu wojewódzkim;
      3 pkt. - liczba punktów możliwych do uzyskania za osiągnięcia sportowe
      i artystyczne na szczeblu powiatowym .
      Maksymalna liczba punktów za osiągnięcia sportowe i artystyczne wynosi 6 pkt.

      O wolontariacie - ani słowa
      • verdana Re: Zeszłoroczne wytyczne kuratorium mazowieckieg 28.10.04, 19:34
        Mój 10 letni syn, gdy mu to powiedziałam powiedział "okropne - umierajace
        dziecko ma być dla kogoś środkiem do do dostania się do lepszej szkoły". Nigdy
        w zyciu nie pozwoliłabym na zajmowanie się chorymi i umierajacymi dziećmi
        własnej córce, gdyby zaprezentowała mi taka motywację. Bylabym natomiast bardzo
        zmartwiona.
        I cel nie uświęca środków. A jeśli tak - niech żyje np. terroryzm!
        • aszar.kari Idealizm vs. pragmatyzm 28.10.04, 21:08
          Och Verdano - Ty tak zaraz z wysokiego konia a moze niepotrzebnie. Pomijam
          kwestie punktow do liceum, bo o tym nie wiem nic kompletnie ale jesli chodzi o
          wolontariat to wiem jednak calkiem sporo. Ludzie zostaja wolontariuszami z
          bardzo roznych powodow - rowniez praktycznych (np. aby zdobyc wiedze czy
          doswiadczenie w jakims speyficznym miejscu pracy), co nie wyklucza bycia
          przyzwoitym i zaangazowanym wolontariuszem. Motywy wstepne nie gwarantuja, ze
          idealista bedzie swietny w opiece nad chorymi dziecmi ani tez nie dowodza, ze
          pragmatyk nie bedzie mial w sobie odpowiedniej dawki wspolczucia, ani ze nie
          nauczy sie skutecznie pomagac tym, ktorzy tego potrzebuja. Moze nawet
          pragmatyczny stosunek do cierpienia jest korzystniejszy zarowno dla tych,
          ktorzy pomagaja jak i tych, ktorym pomoc jest udzielana? W koncu lekarze lecza
          ludzi dla pieniedzy i czesto ci najmniej uczuciowi lub wrecz "nieczuli" na
          cierpienia pacjentow okazuja sie byc bardziej fachowi i skuteczni niz ci,
          ktorzy deklaruja wielkie wspolczucie i empatie.
          W prowincji, w ktorej obecnie mieszkam kazdy nastolatek uczeszczajacy do high
          school musi zaliczyc 40 godzin prac spolecznych zeby otrzymac swiadectwo
          ukonczenia HS - moga wybrac gdzie, wiekszosc znanych mi nastolatkow pracuje
          spolecznie bez porownania wiecej niz 40 godzin, czesto z bardzo idealistycznych
          pobudek ale wielokrotnie rowniez dlatego, ze okreslone aktywnosci spoleczne sa
          wymagane przy skladaniu papierow na pewne kierunki uniwersyteckie. To sie chyba
          zawsze jakos ze soba laczy - zysk obu stron. To, ze mloda dziewczyna chce dla
          punktow pracowac z chorymi ludzmi nie przekresla ani potencjalnej wartosci Jej
          pracy, ani niczego tej pracy nie ujmuje - liczy sie efekt koncowy - to beda te
          nieszczesne punkty ale przeciez rowniez pomoc udzielona komus potrzebujacemu.
          Nic tak nie poprawia swiata jak zdrowy egoizm kazdego z nas smile
          • verdana Re: Idealizm vs. pragmatyzm 28.10.04, 21:25
            Moje pokolenie pracowało przymusowo społecznie w szkole - było to koniecznym
            wymogiem.
            No i to pokolenie, jak stwierdzili socjologowie, jest najmniej uspolecznionym
            pokoleniem jakie w ogóle jest. W Polsce mało kto pracuje społecznie - własnie
            dlatego, że w młodosci nas do tego zmuszano.
            Pragmatyzm jest dobry, ale nie w wieku 15 lat. Wtedy jeszcze dobrze jest być
            choć trochę idealistą. Pamietaj, że ty piszesz o starszych nastolatkach -
            punkty na uczelnię a punkty do liceum to już pewna róznica - np. w tym, ze
            człowiek lepiej wie, czego się spodziewać po takiej, a nie innej pracy, dobiera
            ją zgodnie z zainteresowaniami. Nie czepiałabym się, gdyby chodziło tu o punkty
            na medycynę czy psychologię.
            • aszar.kari Re: Idealizm vs. pragmatyzm 28.10.04, 21:35
              High school zaczyna sie w wieku 14 lat - to tak gwoli wyjasnienia.
              Tez zaliczalam prace spoleczne w podstawowce i liceum, obecnie bardzo duzo
              pracuje spolecznie i wcale nie uwazam, ze PRLowski przymus tamtych dzialan byl
              az taki zly. Popatrz na Japonie - kto np. tak szybko odbudowal Kobe po
              trzesieniu ziemi? Wolontariusze na zasadzie "dobrowolnie pod przymusem" - liczy
              sie skutecznosc, ot co. To, ze w Polsce malo kto pracuje spolecznie to bardzo
              smutne ale nie sadze aby wynikalo to bezposrednio z PRLowskiej spuscizny -
              mysle, ze powody sa bardziej zlozone zatracajace o polski charakter(ek)
              narodowy, wielokrotnie publiczna admiracje dla cwaniactwa i niezaleznosci, moze
              cos jeszcze... a moze po prostu brak nawykow na obecnym etapie przemian
              gospodarczych. Jak wiesz, analizuje z daleka, wiec pewnie sie myle. Jestem
              zdania, ze mloda osoba chcaca pracowac spolecznie powinna byc w tym pomysle
              wspierana i wspomagana niezaleznie od motywow jakie Nia kieruja - swiat jest
              przed Nia - to Ona w ostatecznym rozrachunku zdecyduje jakie wartosci beda miec
              dla Niej znaczenie w obliczu takiej a nie innej dzialalnosci spolecznej.
              A punkty do szkoly niech pozostana pretekstem lub zaczynem calej sprawy.
            • jagawi Re: Idealizm vs. pragmatyzm 02.11.04, 12:07
              > W Polsce mało kto pracuje społecznie - własnie
              > dlatego, że w młodosci nas do tego zmuszano.

              A moze dlatego, ze jesli ktos chce pracowac spolecznie, inni nie daja mu zadnego wsparcia (np. w
              formie zachety lub informacji), tylko od razu zaczynaja krytycznie analizowac jego pobudki?
              Na Zachodzie praca spoleczna jest czesto obowiazkowa w roznych szkolach, a jakos mlodziez sie do
              niej nie zniecheca - po prostu za czasow komuny to nie byla prawdziwa praca spoleczna, nie mialo sie
              poczucia, ze ma ona sens.
    • rybka002 Do Verdeny 28.10.04, 21:39
      verdena bardzo cenię ludzi zasadniczych, ale sorry wkurza mnie ocenianie,
      krytykowanie i wsadzanie do jednego worka ludzi których ani nie znasz, bo tak
      malenki wycinek informacji jeszcze nikogo nie charakteryzuje. A powtarzam
      jeszcze raz forum służy do wymiany informacji. Z całym szacunkiem
        • angharad Re: Wolontariat w Warszawie a punkty do liceum 05.11.04, 09:50
          Byłam na zebraniu szkolnym. Podczas omawiania wyników części humanistycznej
          pierwszej próby podejścia dzieciaków do egzaminu kończącego gimnazjum
          wychowawca z przerażeniem odkrył przed nami pewną prawdę.

          W zadaniu polegającym na zachęceniu kolegów do pracy w wolontariacie kilka osób
          jako argumentami posłużyło się dyskutowanymi (i dyskusyjnymi) punktami do
          liceum właśnie. Na sali zapadło milczenie. Rodzice dyskretnie zaczęli
          rozglądać się po twarzach zebranych próbując niejako wyczytać z nich odpowiedź
          na pytanie: "Kto?", a może raczej: "Kto, bo zapewne nie ja...?"

          Polonista, jednocześnie filozof i wychowawca, człowiek młody, odważny i
          nietuzinkowy nie przeprowadzał inwigilacji, nie zrobił długiego wykładu na
          temat wartości wyniesionych z domu. Powiedział tylko, że czuje się zażenowany,
          że się czerwieni, że uznaje to niniejszym również za swoją porażkę wychowawczą.

          W podtekście zrozumiałam, że choć niewielka w tym jego wina, może najwyżej
          jakieś niedopatrzenie, to uznaje to za swą porażkę, chociażby dlatego, żeby
          ktoś w końcu uznał to za porażkę. Nie za cenny pragmatyzm, nie za ducha czasu,
          nie za jedną z możliwych postaw... ale za PORAŻKĘ w końcu.

          angharad.

          PS:
          Od kiedy to hasło "Cel uświęca środki" straciło swe pejoratywne znaczenie?
          • aszar.kari Re: Wolontariat w Warszawie a punkty do liceum 05.11.04, 14:36
            To prosze mi w takim razie wytlumaczyc dlaczego (jak wspomniala powyzej
            Verdana) tak malo ludzi w Polsce (rozumiem, ze i mlodych, i doroslych) angazuje
            sie w prace spoleczne? Skoro brak idealistow to pragmatykow potepimy i
            zniechecimy ich skutecznie do prac spolecznych, bo te ich motywy takie
            jakies "nie takie" - tak to wyglada z boku. Nie wierze w bezinteresowny
            idealizm - chec pomagania innym ludziom zawsze jest czyniona dla roznorakich
            korzysci choc najczesciej bardzo niewymiernych - np. daje woluntariuszowi
            poczucie przynaleznosci do grupy, dzialania we wspolnej sprawie, czesto
            poczucie wlasnej "mocy" - moge cos zrobic gdy inni nie moga lub nie chca,
            rowniez uczy praktycznych umiejetnosci, daje mozliwosc poznania nowych ludzi i
            nowych miejsc. Od czasu do czasu jest mi powierzany jakis woluntariusz, ktory
            ma mi pomoc w pracy - idea jest taka, ze ja korzystam, instytucja korzysta i on
            korzysta. Wtedy to jest czysta gra. Czy w Polsce w ogole dyskutuje sie idee
            wolontaryzmu? Czy wiekszosc firm i zakladow pracy ma mozliwosc i potrzebe
            angazowania wolontariuszy? Czy sa jakies formy sprawdzania ludzi, ktorzy chca
            pracowac spolecznie (criminal check, zgoda rodzicow w przypadku nieletnich
            itp)? Pan nauczyciel jeszcze wiele musi sie nauczyc i sam nawet nie wie w czym
            lezy Jego porazka - glownie w braku wiedzy na temat wolontariatu ale, jak
            piszesz - mlody jest i chetny - jeszcze sie nauczy smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka