Nie chce jeść!!!!

12.11.04, 16:34
Hej mam do was pytanko: nie jest to wprawdzie mój problem, tylko koleżanki,
ale doradźcie mi prosze, bo chciałabym jej pomóc. Jej córa ma 2,7 i prawie
nic nie chce jeść. Prawie nic to znaczy: jedno monte przez cały dzień, albo
kilka chrupek nestle, albo jajo na śniadanie, a potem tylko mleko i soczki. Z
tego co wiem sporo pije mleka z kartoników, może to jej wystarcza.... ale...
    • emi1777 Re: Nie chce jeść!!!! 12.11.04, 17:55
      Znam też takiego jednego. Ignac mu na imię.
      Latem osiągnął absolutne extremum. Nie jadł nawet tego jednego monte, za to
      wypijał 1,5 l. mleka dziennie- jako mleko, z kaszką i z "kakałkiem". I pił to
      wszystko z BUTELKI.
      Jakiś czas temu zgadałam się z jedną babką, która miała podobnie z córą.
      Odmieniło się od kiedy skasowała butelki. Picie z kubeczka, a żarcie normalne.
      Ja też właśnie próbuję. Butelki nie udało mi się w pełni zlikwidować, bo dwoje
      dorosłych ludzi z wyższym wykształceniem udaje, że nie rozumie co to znaczy "z
      kubka tak, z butli nie" (dziadziuś i babcia naturlich), ale ogólnie są efekty.
      Wczoraj na śniadanie zjadł: 1/2 kromki chleba z masłem i pasztetm, pół
      pomidydka i trochę pasty z jajek. Potem jogurt i monte. Obiad był porażką...
      Sama dojadłam , co ma się zmarnować. A na kolację sam zechciał (!) parówkę i
      zostawił tylko 2 kawałki. Potem jeszcze kaszka z kubka - niekapka.
      A dwa miechy temu jadał dokładnie tak jak córcia Twojej kupelki.
      Myślę, że Ignaś bywał głodny, bonieraz sam wołał o kakałko, ale nic innego nie
      chciał. I to są właśnie momenty, kiedy warto powalczyć, bo dziecko chce coś
      przyjąć, a w sporze z dwulatkami- wiadomo: Wygrywa sprytniejszy i bardziej
      uparty. Nie można tylko dać się sprowokować.
      Oczywiście te wszystki posiłki nie wchodzą Ignasiowi bez cudów. Książeczki,
      zasrany telewizorek, nieraz nawet ganianie z talerzem (dobrze, że nie muszę
      podać nazwiska). Tak naprawdę to tego nienawidzę, ale muszę go nakarmić i już.
      Mam nadzieję, że w przedszkolu wszystko się odmieni (czyli już za rok).


      Pozdrawiam, Emi
      • beata985 Re: Nie chce jeść!!!! 13.11.04, 16:22
        latanie z łyżką za dzieckiem-to jest to co odradzam.z pierwszym to przerabiałam-
        do dzisiaj jest niejadkiem
        druga w wieku -1 rok-dostała wyposazenie łyzka +talerzyk ,babcia goniąca na bok-
        zakaz-i dzisiaaj pochłania wszystko
        • verdana Re: Nie chce jeść!!!! 13.11.04, 19:37
          Mój analogiczny niejadek - cały dzień tylko butla z mlekiem, albo i to nie.
          Kolacji w ogóle nie jadł, ponadto nie jadł masła, śmietany, żadnych potrwa
          mącznych, większości gotowanych warzyw, a z pozostałych czasami coś. Bywało, ze
          przez trzy dni zywił sie tylko mlekiem z butelki (i to tylko do 16, bo potem do
          pyska nic nie brał).
          Nie latałam za nim. Wychodziłam z przedwojennego założenia dr.
          Korczaka "Będzie głodne, będzie żarło". Udało się o tyle, ze wprawdzie nigdy
          nie jadł dużo, ale zawsze z przyjemnością. Udało mi się nie obrzydzić
          niejadkowi jedzenia i uważam to za jeden z moich większych sukcesów
          wychowawczych. Bardzo trudno nie zmuszać do jedzenia dziecko, które jest o
          głowę niższe od najniższego dziecka w grupie.
          Obecnie jest dorosły. Ma 181 cm. Je wszystko (tylko masła, smietany i mleka -
          nie). Problemów nie ma.
    • marhab13 Re: Nie chce jeść!!!! 16.11.04, 16:30
      Hej, u małej coś drgneło. To znaczy była u mnie i poczęstowałam dzieci moją
      zupą, przyprawioną i kwaśną ( ale wszystko naturalne, bez szcztucznideł). Mała
      nie tylko jadła sama, łyżeczką, ale jeszcze chciała dokładki. Oczywiście zjadła
      troche, ale chętnie i sama. Jej mama ugotowałą jej coś podobnego w domu i znowu
      sukces. Może brakowało jej nowych smaków. Może piła też zbyt dużo słodzonych
      kartoników mleka. Zobaczymy co będzie dalej. Pozdrawiam
Pełna wersja