Jak to jest z tym tłumaczeniem 4-latkowi?

19.11.04, 17:13
Zastanawiam się jak sobie z tym radzić. Mój 4l. coś musi się nie podoba/coś
by chciał a tego nie da się itp uderza w rozpacz. Ja staram się tłumaczyć, że
np nie może obejrzeć jakiejś bajki bo jej poprostu nie mamy i może inne
obejrzeć, ale zamiast uspokojenia dziecko wpada w coraz to większą rozpacz.
Czasem zastanawiam się czy nie lepiej go zostawić niż próbować tłumaczyć, bo
zazwyczaj tylko powoduje to skutek odwrotny. Mam wogóle wrażenie, że moje
rozmowy z dzieckiem to jak rzucanie grochu o ściane i tak zrobi swoje. Np.
rozmawiamy o tym, że jak się spotyka kogoś to się mówi "dzień dobry" w teorii
i w rozmowie z pluszakami i owszem, ale w naturalnych warunkach: w
przedszkolu czy kiedy idzie do babci - nie ma szans. I tak mi się rozwidlił
wątek ... Nie wiem czy ja coś robię nie tak ? Poradźcie jak postępować.
    • nulleczka Re: Jak to jest z tym tłumaczeniem 4-latkowi? 19.11.04, 19:21
      A znasz książkę "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały" ? Jest tam bardzo fajna
      rada "zamień pragnienia dziecka w fantazję". U mnie dosyć skuteczna. Mój 2,5
      latek wpada w taka rozpacz, gdy mu sie czegoś odmawia. Np. w sklepie płacze,
      żeby mu kupic autko."Widzę, że Ci sie to autko bardzo podoba" - powiedziałam ze
      zrozumieniem. "Tak" - usmiech na twarzy malucha. "I bardzo chcesz sie nim
      bawić", "tak". Miałam jakis notes w torebce, wyjęłam, zapisałam, głośno
      móqwiąc, co piszę "Kuba chce to małe, czerwone autko" itd. itd. Upraszczam
      teraz te rozmowę, ale to cos w tym stylu, często (choc nie zawsze) pomaga. Albo
      mówię "gdybym była czarodziejką, wyczarowałabym dla Ciebie czekoladowe
      ciasteczka" (jeśli dziecko takowych sie domaga) i próbuję "czarować". Może
      śmiesznie brzmi, ale czesto rozładowuje atmosferę. Pozdrawiam.
      • 1jagienka do nulleczki 19.11.04, 19:34
        nulleczka, popieram Cię w pełni, bo też się wspieram tą książką, a także
        innymi, również tłumaczę do bólu, ale na tym forum to ryzykowne, bo kiedyś
        jakiś tutejszy "psycholog" nawtykał mi, że tym sposobem(nie bijac dziecka)
        wychowam : cyt: matkojebcę, który kiedyś zatłucze \mnie kijem bejsbolowym a
        pustą główkę mam wypchaną poradnikami i coś w tym stylusad
        Lepiej radzić: lej ile wlezie!!
    • keskowa Re: Jak to jest z tym tłumaczeniem 4-latkowi? 19.11.04, 21:41
      moja córa jest podobnym potworkiem. tłumaczenia w tym wieku za dużo nie dają,
      muszą być bardzo krótkie i proste - dwa-trzy zdania. i zmiana tematu. ale za
      każdym razem należy stanowczo reagować tak samo, żeby dziecko czuło siłę i
      konkretność waszego przesłania. krótkie wytłumaczenie i najlepiej łagodnie
      przejść w zabawę, albo piosenką improwizowaną na biegu coś przekazać - to robi
      ogromne wrażenie. dobrze też sprawdzają się przykłady z bajek.
      nie jest to proste, a skąd brać cierpliwość?!
      pozdrawiam
      powodzenia
    • kanna Re: Jak to jest z tym tłumaczeniem 4-latkowi? 22.11.04, 14:05
      bartoszek ma 2 lata, ale nazywanie jego uczuć, "chceń" i zachowań znakomicie
      pomaga. Np. chce ogladac teletubisie, a ja mu nie puszczam. Płacze, czasem sie
      rzuca na podłogę.
      "Bartoszek płacze?" "Tak"
      "Bartoszek by chciał ogladac teletubisie?" "TAAAK"
      "Teraz nie, mama oglada film" "nieee"
      "mama wie, ze bartoszek chce ogladac teletubisie"
      Czasem trzy takie rundki ptrzechodza, czasem wiecej lub mniej. Potem mały
      zajmuje sie czyms innym.
      "Bartoszek jest zmeczony i chciałby, zeby mama go wniosła na schody?"
      "Tak" "Mama nie moze, mamie jest ciężko" itp.

      Kiedys wybudził sie w nocy z płaczem. Płakał i nic go nie uspokajało - ani
      przytualnaie, ani ogladanie ksieżyca, ani soczek. Połozyłam się w koncu na
      kanapie, a jego położyłam na sobie. "Bartoszek płacze" "taaa" i jeszcze
      załosniejszy płacz (ale przynajmniej kontakt został nawiazany). Powtarzałam to
      bartozek płacze przez 5 min., a on sie powoli uspokajał i w koncu zasnął.

      pozd. Ania
Pełna wersja