Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulatki

25.11.04, 07:33
Czesc moja mala skonczyla w pazdzierniuku 2 latka i spi w dzien 1-1,5h wiecej " "niepozwalam" staram sie ja delikatnie budzic bo
na wieczor jest problem ,napiszcie prosze jak wasze maluchy usypiaja bo ja juz przy swojej wysiadam potrafi czasami lezec 1,5h i
dalej ma gdzies spanie chociaz jest zmeczona a jak chce je zostawic sama to jest taki placz ze mi jej szkoda
(mama,mama,mamusia)wiec dalej sie meczymy az w koncu zasypia a ja juz niemam sily na nic ,pewnie powiecie zebym odstawila spanie w
dzien ale to nic nie zmieni a popoludniu jest strasznie marudna i jeszcze jedno czy zostawiacie wasze dzeieci z babcia na noc, a
sami" balujecie" i jak to znoszą .Zgóry dziekuje za odpowiedz
    • kag1 Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 25.11.04, 11:40
      Ja swojej córeczce opowiadałam bajki, kładłyśmy się razem do łózka i
      opowiadałam. Czasami trwało to 5 minut a czasam 45 min, napewno na początku
      troszkę dłużej. Teraz mała ma 3 latka i najpierw czyatmy wybrane przez nią
      opowiadania ( ale umawiamy sie po którym gasimy światło) i czasami jeszcza coś
      opowiadam ale nie dochodzimy do końca i mała śpi.
    • gumitex Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 25.11.04, 12:24
      Ja mam to samo z moim synkiem. Jedyne co mogę zrobić to umyć się i ubrać w
      piżamę i po prostu starać się usnąć razem z nim. Czasem potrafi nie spać do 23.
      Próbuję go nie kłaść w dzień, ale koło 18 zasypia nawet na siedząco zwłaszcza
      teraz jak jest ciemno na dworze. Staram się żeby spał w dzień od 16 do 18, ale
      nie zawsze to wychodzi. Od dobranocki czytamy książki, rozmawiamy, ale jemu
      szkoda czasu na spanie. Trzeba to chyba przeczekać, aż będzie w stanie nie spać
      w dzień.
    • aamm25 Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 25.11.04, 13:00
      Cześć smile
      Magda skończy w lutym 2 latka. Kiedyś usypiała przy butelce, ale postanowiliśmy
      to zmienić.
      Dziś wygląda to tak.
      W ciągu dnia śpi godzinę, dwie ale i zdarza się i trzy Zależy kto ją usypia to
      o tej godzinie śpi (np. Teściowej usypia już o 10:00, rodzicom o 12:00).
      Wieczorem już o 18:00 zaczynamy szykować kolację którą jemy razem, jeśli Magda
      nie poje dobrze to na wieczorynkę dostaje butelkę kaszki. Po bajce myjemy się,
      idziemy do jej pokoju przebieramy i w łóżku czytamy książki. Przed godziną
      dwudziestą gaszę światło i przytulamy sie ja raczej udaję, że usypiam i nie
      mogę reagować na jej zaczepi (a próbuje różnych chwytów: całusy, klepanie po
      brzuszku co sugeruje, że jest strasznie głodna, wkładanie palcy do oka), po
      chwili 5 - 30 minut usypia. Opowiadanie bajek odpada bo każde zdanie komentuje,
      śmieje się co ją bardziej rozbudza
    • marhab13 Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 25.11.04, 15:40
      U nas też bywało róznie i nadal nie jest różowo, bo przed snem Kuba czasami
      dostaje małpiego humorku i trudno go uspokoioć, ale mamy taki rytuał: kąpiel
      około 30 min(kąpie tata), potem mama idzie z małym do łózka i opowiada lub
      czyta 1 bajkę. Był okres, że ciągle to była jedna o Kapturku, ale teraz już co
      noc inna. Potem mały ma spać. Jeśli za bardzo bryka, po kilku ostrzeżeniach, ja
      wychodzę z pokoju i jest oczywiście lament. Idzie tata, ale mały nie chce taty,
      wiec zaczynają sie niegocjacje z mamą: Tata woła mamę i obicuje,że mały już
      będzie spokojny. Łaskawie mam wraca i dziecko zasypia. Brzmi skomplikowanie,
      ale tak jest bardzo żadko, zwykle po opowiedzeniu 1 bajki, trzymamy się za
      rączki, lub głaszczę go ppo głowie i on zasypia bez problemu.

      To nasz sposób, ale wydaje mi sie,że nie o to chodzi, ale raczej o to, by
      codziennie był jakiś rytuał, kt ustalicie z dzieckiem i żeby się go trzymać.
      Ważne też żeby był on jakims kompromisem, dziecko chce się poprzytulać, ok, ale
      potem np. ma spokojnie leżeć i próbować zasnąć.

      Zyczę sukcesów
      • gabrielsta Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 26.11.04, 11:19
        Hej!
        Mój Gabryś ma 2,4 latka z usypianiem jest problem raczej w ciągu dnia ale
        zazwyczaj zasypia ok.13.oo i śpi 1-1,5 godz., wieczorem po kąpieli "brykamy" w
        łóżeczku, opowiadam historie:... o piesku Azorku, o Bozi, o tym co jutro będzie
        robił itp., wszystko odbywa się przy zgaszonym świetle i trwa naprawdę różnie
        nawet do godziny ale to rzadko.
        Ja pracuję i te nasze "brykanie" wieczorem jest potrzebne i jemu, i mnie!!!
        Czasami jest to oczywiście męczące(full roboty przecież czeka) ale nie
        zrezygnuję z tego!.
    • pocahontass Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 25.11.04, 17:11
      U nas wygląda to tak: Długa kąpiel - kąpielowym jest Tata. Potem ja zabieram
      malucha do pokoju i sadzam sobie na kolanach. Czytamy książeczki przez pół
      godziny, potem odkładam ostatnią książeczkę i wstaję, dostaję buzi, wstawiam
      malucha do łóżeczka i mówię, że teraz mama musi się umyć i wychodzę. Mała
      protestuje a jakże, ja mówię, że tata już śpi i że musimy byc cicho bo jeszcze
      go obudzimy niech sobie pośpi biedaczek. Negocjacje przewaznie się udają. Jest
      pięknie to prawda, ale tez mieliśmy takie problemy jak Ty. Wrzask, siedzenie z
      mała w pokoju godzinami, on padnięta my też. Aż w końcu zabrakło nam sił
      i.......... po paru godzinach męki wyszliśmy z pokoju zostawiając ją samą -
      (nie w ciemnościach, przez drzwi wpadało światło z łazienki). To może brzmiec
      okropnie ale naprawde nie mieliśmy już siły 5 rano a do pracy iść trzeba za 3
      godziny... Płakała 40 minut i zasnęła. Zadzwoniłam do lekarza opiekującego sie
      naszym dzieckiem i zapytałam się czy przypadkiem nie robimy źle. A ona
      odpowiedziała "Ona wie, że jak będzie płakać i wołać Mama to mama przyjdzie bo
      zawsze tak było, jeżeli będziecie do niej chodzić to zrobicie krzywdę i sobie i
      jej - bo ona nie będzie spała dopóki nie opadnie z sił". I tak rzeczywiście
      było. Tak więc następnego dnia postąpilismy tak samo i jak myślisz? Płakała 5
      minut. Po kilku dniach problem nie istniał. Inna sprawa jeżeli dziecko budzi
      się z płaczem - wtedy idziemy zawsze.
    • pocahontass Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 25.11.04, 17:22
      > czy zostawiacie wasze dzeieci z babcia na noc, a
      > sami" balujecie" i jak to znoszą.

      Pewnie, ale wcześniej mówimy, ze dzisiaj zostaje z babcią, że babcia wykąpie,
      poczyta ksiazeczki i położy spać bo mama i tata "idą potańczyć". Efekty super.
      My wychodzimy, córcia robi papa przez okno, a później babcia pyta "gdzie poszła
      mama z tatą?" a nasz maluch kręci pupką, kiwa rączkami i się śmieje - to
      znaczy "poszli tańczyć" smile. Nie znikamy nagle - prawie dwuletnie dziecko musi
      wiedziec co się dzieje. Wie gdzie poszliśmy, że jak wstanie to już będziemy i
      naprawde nie mamy tu problemu.
    • malgosiacy Re: Może Wy macie jakieś sposoby-usypianie dwulat 26.11.04, 02:02
      A ja jednak polecę Ci odstawienie popołudniowej drzemki. Nasza Monika potrafiła
      nas przetrzymać do 24:00 a nawet do 1:00 w nocy, co było dla nas koszmarem.
      Wszyscy próbowali mnie odwieźć od tego pomysłu "no bo ona jest za mała, żeby
      nie spać w dzień". Stwierdziłam jednak, że ja też jestem człowiekiem i mam
      jakieś prawa na tym świecie i w tej rodzinie, w tym prawo do snu i kilku chwil
      wieczorem na tzw. swoje sprawy. Po odstawieniu drzemki nasze życie zmieniło się
      diametralnie. Monika już około 19:00 sama domaga się, aby położyć ją spać (przy
      czym rano możemy sobie pospać nawet do 9:00 czy 10:00). Dzięki temu udaje nam
      się przetrwać cały dzień bez snu, przy czym po południu Monika bywa bardziej
      rozdrażniona i marudna niz przed południem. U nas takim kryzysem jest okolica
      godziny 15:00. Wtedy Monika zaczyna się trochę słaniać i denerwować, bo jest
      śpiąca. Wtedy wkraczam do akcji i zajmuje ją jakąś zabawą, którą lubi,
      najczęściej wyzwalającą energię czyli tarzanie się po podłodze, gilgotki albo
      tańce, zabawa w chowanego po całym mieszkaniu itp. Monika zapomina wtedy o
      spaniu i jakoś udaje nam się dotrwać do końca dnia. Bardzo często o tej porze
      dnia (jeśli pogoda pozwala) zabieram ją na spacer, albo jedziemy gdzieś
      samochodem, żeby nie usnęła. Jeśli jednak bardzo się tego domaga pozwalam jej
      pospać co kilka czy kilkanaście dni. Czasami uśnie też w samochodzie.

      Wieczorem najlepiej usypia, jak jej poczytam jej ulubione książeczki. Umawiamy
      się jednak, że czytam jak Monika leży już po kolacji i kąpieli w łóżeczku z
      butlą ciepłej wody i smokiem w pogotowiu. Zazwyczaj Monika wytrzymuje około 10-
      15 książeczek typu: Entliczek-pentliczek, Kwoka itp. Nieodłącznym elementem
      usypiania jest bajka na CD "Calineczka", która była dołączona do
      pieluch "Huggies". Do tego stopnia pokochała tą bajkę, ze moj szanowny małzonek
      musiał nagrać na płytę 6 powtórzeń tej bajki, tak żeby leciała ta sama bajka
      jedna po drugiej. Po czytaniu gasimy światło, siadam koło łóżeczka, daję jej
      moją rękę do potrzymania i od tej chwili usypianie trwa około 10 minut. Monika
      zasypia nawet o 19:30, a zazwyczaj około 20:00 - 20:30. Coraz częściej usypiamy
      o tej porze nawet bez czytania.

      Jeśli chodzi o to balowanie, to ja mam ciągle rozterki na ten temat. Bardzo bym
      chciała pobalować całą noc, albo wyjechać na jakiś milutki weekendzik, ale
      Monisia zawsze przed zaśnięciem z babcią (jeśli wychodzimy na 2-3 godzinki
      wieczorem) upewnia się, że mamusia zaraz przyjdzie, wróci itd i jak mi to moja
      mama opowiada, to serducho mi mięknie i rezygnuje z tych dłuższych rozstań.
Pełna wersja