Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog???

29.11.04, 11:53
Dziewczyny, czy może któras była w podobnej sytuacji? Moja Aga ma 2,5 roku i
od dłuższego czasu boi się nie tylko obcych, ale też z rodziny, ale gó..e
mężczyzn (wójka i szwagra itp). Jak ktoś z nich lub obcy przyjdzie do domu
ona od razu odwraca głowę.Nie toleruje też za bardzo szwagierki tzn woli jak
jej nie ma w domu (codziennie rano szwagierka przychpdzi do teściowej na
pogaduszki). Zauważyłam też taki objaw: jak ktoś przy małej głośno się
zaśmieje-zwłaszcza jak ona coś powie- to momentalnie płacze.Tak jakby brała
to do siebie że to z niej się śmieją. Gdy rano idę do pracy (babcie na zianę
zajmują się dzieckiem) mała nie zawsze toleruje babcię. Jak wchodzi babcia to
mała wie że ja już wyjdę i tez potrafi się rozpłakać jak zobaczy teściową i
nieraz chce żeby babcia sobie poszła.Kiedys obidziła się po południowej
drzemce, wszedł do niej dziadek i dostała histerii.
Teściowa wysyła mnie do psychologa bo twierdzi że to nienormalne.
    • kamila_trojaczki Re: Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog??? 29.11.04, 12:35
      U nas bylo tak ze przez pierwsze lato zycia naszych dzieci 6mc malo wychodzilam
      z dziecmi na dwor bo i jak z malymi trojaczkami. Maz wracal poznow wiec tylko
      sobota i niedzila byla spedzana od rana do wiczora na dworze. W rezultacie
      Julka najmlodsza trzecia panicznie bala sie obcych nie daj boze ktos z
      wscipskich ludziskow wpatrywal sie w nia lub wkaldal glowe do wozka by lepeij
      sie przyjzec dzieciom to tak ajkby naruszyl jej sytrefe dostawala szalu. Moja
      reakcja byla taka ze odwracalam wozek z dziecmi by ja chronic moze to nie bylo
      mile dla kogos ale co mnie to najwazniejsza byla Julcia. Jak skonczyly roczek
      zaczelam sama za raczke z nimi wychodzic i bardziej sie przyzwyczajala do
      obcych jedank czasem glos czyjs jej nie odpowiadal i tez potrafila sie
      rozpalkac. Teraz 2lataka jest moze nie ufna bo nie da komus raczki jak jej
      siostra Ola ktora ze wszystkimi pojdzie a mi zrobi pa pa ale nie boi sie jak
      cos jej nie pasuje biegnie do mnie i obserwuje z daleka. Dominik natomiast
      taki ze jak on cos robi a ktos mu sie wpatrzy w oczy i zasmieje zuca sie na
      ziemi robi orla i placze.Dziedeke mowi ze on ma wysokie ambicje i nie lubi jak
      ktos z niego sie smieje moze wlasnie tak to odbiera. Kazde dizecko jest inne co
      najlepiej widac na moich aniolkach moze to pewien etap jak bylo u nas a potem
      przejdzie twojej corci. Byc moze cos jej przestarszylo w zachowaniu wujka. Aaa
      u ans dzieci boja sie bajki Disneja Raszpunka i jak teraz zaczyna sie jakas
      bajaka disneja z tym poczatkiem zwastunem np. Kubus ktorego lubia uciekaja w
      jedno za drugim wydajac boje boje. Jest tak z ejak cos przestaraszy to duzo
      potrzeba czasu by dziecko sie na nowo oswoilo z czyms co sie boi.
      Nie wiem czy powinnas pojsc do psychologa ty musisz to wiedziec czy
      potrzebujesz tego i nie daj sobie cos wmowic ze cos jest nie tak u twojego
      dziecka skoro sama tego nie czujesz. Moze posiedz z mala w toawarzystwie wujka
      i zapewnij ja ze wsytzko jest ok. zeby sie do niego przyzwyczaila, ale wiesz
      masz racje Julka tez bala sie facetow nizeli kobiet chyba chodz o ten
      glosnijszy grubszy glos.
      Pozdrawaim Kamila z aleksandra, dominikiem i Julia 2002,11,19
      www.trojaczki.net
    • 1jagienka Re: Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog??? 29.11.04, 12:38
      No nie wiem, dla mnie to normalne zachowanie. Dzieci w tym wieku wchodzą w
      okres ogromnej nieśmiałości (oczywiście wyjątki potwierdzają...), a rodzice są
      dla nich najważniejszymi osobami. Mój synek też przez to przechodził, może nie
      w takim nasileniu, ale jednak. A teraz robi się już coraz bardziej otwarty, ma
      3 lata i 4 mies.Nie przełamywałam tego \na siłę, samo minęło - tłumaczyłam mu
      tylko, że rodzina i znajomi bardzo go lubią, nie zrobią mu krzywdy itp. Przed
      obcymi jednak go przestrzegam. Mam nadzieję, że nie wyrobię w nim homofobiismile))
      • gabrielsta Re: Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog??? 29.11.04, 13:28
        Mój mały ma 2.4 lata i reaguje podobnie, raz tak samo raz słabiej ale
        generalnie był płacz, teraz mały zaczął mówić więc jest krzyk: idż sobie, nie
        dottykał mnie, nie mów, nie patrz...
        nie widzę w tym nic "nienormalnego" i uważam , że jest to kolejny etap w
        rozwoju... ja też mam ochotę na widok ciągle przewijających się gości w moim
        domu zacząc krzeyczeć.
        A może tu jest problem?- za dużo ludzi i za głośno???
        Mój mały nie cierpi głośnej muzyki i śmiechów.
    • ka1311 Re: Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog??? 30.11.04, 16:55
      Jestem zwolenniczką wyjaśnienia sytuacji, więc dla świętego spokoju poszłabym
      do psychologa - dobrego, sprawdzonego. Być może kiedyś spotkało ją coś złego od
      któregoś z panów (bo ich przede wszystkim się boi), któryś ją wystraszył, ablo
      właśnie za głośno się roześmiał, albo coś jeszcze innego, na co nikt nie
      zwrócił uwagi, a dziecko zapamiętało. Psycholog ma różne metody zbadania
      dziecka (przez zabawę z nim) i wyjaśnienia co się dzieje. Dla Ciebie to będzie
      podpora psychiczna, bo jak się okaze, że to normalne w tym wieku, masz gotowy
      knebel na każdego, kto twierdzi co innego. A jeśli faktycznie jest gdzieś
      problem to tym lepiej dla małej, jeśli się go szybko rozwiąże.
      Pozdrawiam
    • malgosiacy Re: Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog??? 30.11.04, 23:41
      Polecam psychologa. Nasza Monika jeszcze 3 miesiące temu bała się doslownie
      wszystkich i wszystkiego i byłyśmy u Pani psycholog 3 razy w ciagu 3 miesięcy.
      Te trzy spotkania zmieniły Monikę nie do poznania, a do tego ja się uspokoiłam
      i upewniłam, że nic jej nie dolega. Byłyśmy u p. Wandy Urmańskiej z Instytutu
      Matki i Dziecka.
      • swieradm Re: Mała boi się obcych i nie tylko-psycholog??? 02.12.04, 15:02
        Witaj Małgosiu, a czy ta Pani psycholog jest moze z Krakowa?Moze znacie kogos z
        Krakowa?
        Pozdrawiam
        marta
Pełna wersja