Nagminna masturbacja, co robic??

03.12.04, 11:58
Moja córka ma 11 lat i od jakiegos czasu sie masturbuje, doszło do tego ze
wykorzystyje każdą do tego nadazającą sie okazję. Wyglada to nawet tak jakby
o niczym innym nie myslała tylko o tym gdzie by tu sie "zaszyc". Nawet
ogladając bajki w pokoju gdzie znajdują sie inne osoby, mysli ze jak
przykryje sie kocykiem, że nikt tego nie widzi. Próbuje jej zając jakos czas
np. wpsólnym czytaniem, albo pomaganiem w kuchni co bardzo lubi. Ale mimo to
wytrzyma moze pół godziny i juz idzie do toalety, czasem chce sie sama
pobawic (co mnie nie dziwi bo wczesniej tez lubiła sie sama bawic), wtedy
zamyka sie w pokoju i juz lezy pod kocem...
Nie wiem co mam robic, siostra mówi ze mam sie nie przejmowac, ze to normalne
i samo przejdzie. Ja jednak sie boje, dla mnie to nie jest normalne,
szczegolnie chodzi mi o to jak czesto ona to robi!!! Prosze o wszelkie porady
jakie kroki mam poczynic?? Czy zostawić córke w spokoju i liczyc ze jej to
przejdzie?? Czy podjąć jakąś rozmowe?? A moze jest tu konieczna wizyta u
psychologa??
Z góry dziekuje za rady, pozdrawiam.
    • aleksandrynka Re: Nagminna masturbacja, co robic?? 03.12.04, 12:49
      rzeczywiście, to nie wygląda normalnie. Masturbacja jest oczywiście ok, ale
      częstotliwość, z jaką córka to robi jest niepokojąca. Może mała ma jakieś
      problemy, zyje w napięciu i znalazła taki sposób na rozładowanie się...
      Koniecznie ją obserwuj i staraj się rozmawiać, ale nie wprost o tym, tylko co u
      niej słychać, co się dzieje w szkole czy w kontaktach z rówieśnikami. Mój brat,
      teraz 13-to latek kiedyś często machinalnie sięgał ręką w stronę krocza, na
      przykład oglądając tv, drapał się, coś manipulował, rozmawialiśmy z nim i
      tłumaczyliśmy, że nie ma w tym nic złego, ale że to jest bardzo intymna sprawa
      i nie powinno sie tego robić w obecności innych chociażby dlatego, ze to dla
      otoczenia krępujące. On jako dzieciak nie panował nad takimi odruchami, ale już
      przeszło. Tyle tylko że nie było to tak często, jak u Ciebie, nie była to
      główna jego aktywność, a tak zrozumiałam opisaną przez Ciebie sytuację.
      Nie zaszkodzi jeśli pójdziesz do psychologa, ale na początek pójdź tam bez
      córki, opisz wszystko, może coś mu przyjdzie do głowy.
      • aaabbbccc7 Re: Nagminna masturbacja, co robic?? 03.12.04, 13:32
        dziękuje aleksandrynko smile za odpowiedź. Mysle ze masz racje - wybiore sie
        (sama) do psychologa i zapytam o rade. Zobaczymy co bedzie dalej. Jesli chodzi
        o problemy to nie wiem moze je ma, ale z rozmów raczej nic takiego nie wynika.
        Mała jest straszną gadułą smile wiec rozmawiamy baaaardzo czesto. Gada ze mną i z
        ciotkami i dziadkami (czesto u nich bywa). Jest w sumie najmłodsza w naszym
        pokoleniu więc nie moze narzekac na brak zainteresowania. Zawsze sie znajdzie
        ktos do zabawy, pogadania, spacerów. Nie nalezy do wstydliwych tzn jesli ma
        problem, zanim sie spostrzezemy to przychodzi i pyta o rade mnie bądź moją
        siostre.
        No ale zobaczymy.... dziekuje jeszcze raz smile, pozdrawiam.
    • saraanna Re: Nagminna masturbacja, co robic?? 03.12.04, 21:53
      A moze pierw do lekarza domowego.Moze twoja corka ma problemy ginekologiczne
      np.grzybice lub cos innego i moze sie nie masturbuje tylko poprostu drapie.
      Mysle ze warto wszystko sprawdzic.
      • zona_pawelka Re: Nagminna masturbacja, co robic?? 08.12.04, 10:57
        koniecznie do psychologa
        i czytałam gdzieś że zajęcia sportowe bywają bardzo pomocne, zapisz ja na
        taniec, basen lub coś innego co ona lubi
        • znawczyni Re: Nagminna masturbacja, co robic?? 10.12.04, 16:43
          Moim zdaniem to nie jest aż tak niepokojące. Ja też sie onanizowałam w wieku 11
          lat, nawet wcześniej i wiele moich koleżanek tak samo. Na początku też czekałam
          na każdą okazję, żeby móc to zrobić. Przyznajcie sami, przyjemne to jest
          napewno i do tego, dla małego dzieciaka takie nowe... No i czuje sie, że to
          jest cos zakazanego, więc przez to też lepiej smakuje... Mała musi sie sobą
          nacieszyć, z czasem jej to spowszednieje a i też nie będzie siebie taka
          ciekawa jak jest teraz. I jeszcze jedna ciekawostka, też z autopsji: sprawdz,
          jakie mała ma relacje z ojcem. Moj jak byłam mala pracowal zagranicą, nie było
          go więc dużo w domu i choć dorastałam w cieple, gdzieś tam mi go podświadomie
          brakowało. I podobno stad mam duży popęd. Tak mi kiedys powiedzial terapeuta,
          do którego trafiłam z całkiem innych powodów... Pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja