aaabbbccc7
03.12.04, 11:58
Moja córka ma 11 lat i od jakiegos czasu sie masturbuje, doszło do tego ze
wykorzystyje każdą do tego nadazającą sie okazję. Wyglada to nawet tak jakby
o niczym innym nie myslała tylko o tym gdzie by tu sie "zaszyc". Nawet
ogladając bajki w pokoju gdzie znajdują sie inne osoby, mysli ze jak
przykryje sie kocykiem, że nikt tego nie widzi. Próbuje jej zając jakos czas
np. wpsólnym czytaniem, albo pomaganiem w kuchni co bardzo lubi. Ale mimo to
wytrzyma moze pół godziny i juz idzie do toalety, czasem chce sie sama
pobawic (co mnie nie dziwi bo wczesniej tez lubiła sie sama bawic), wtedy
zamyka sie w pokoju i juz lezy pod kocem...
Nie wiem co mam robic, siostra mówi ze mam sie nie przejmowac, ze to normalne
i samo przejdzie. Ja jednak sie boje, dla mnie to nie jest normalne,
szczegolnie chodzi mi o to jak czesto ona to robi!!! Prosze o wszelkie porady
jakie kroki mam poczynic?? Czy zostawić córke w spokoju i liczyc ze jej to
przejdzie?? Czy podjąć jakąś rozmowe?? A moze jest tu konieczna wizyta u
psychologa??
Z góry dziekuje za rady, pozdrawiam.