Jak nauczyć korzystania z nocnika???

04.01.05, 11:42
jak nauczyć 20 miesięczne dziecko korzystania z nocnika? Proszę o odpowiedź
doświadczone mamy
    • saba76 Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 06.01.05, 17:27
      20mczniaka trudno przekonać do nocnika,ale mozna\
      co prawda ja już od 3mc nocnikuje,ale przepis powinien być ten sam:
      -pp spaniu ,przed spaniem-wysadzam na nocnik i zajmuje dziecko tak zeby troche
      posiedzialo,dobrze jak zrobi siusiu,a ty naprawde ucieszysz sie tak ,żeby malec
      to zrozumial- nocnik siusiu-zadowolenie mamy
      -przec przewinięciem też wysadzam
      nie wymagam od 20mc ,zeby wołal siusiu bo to jest chyba jeszcze
      zawcześnie,chyba ,ze jest "nocnikowanie" od maluszka-kilkumiesieczniaka.

      powodzenia
    • agaewa Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 06.01.05, 17:33
      Koleżanka, już dzieciata, chwaliła mi się, że ją nauczono siusiania do nocnika
      bardzo prostym sposobem - mocnym laniem pasem na tyłek. Co upiorniejsze, ona
      też zamierza tak "czyć"swoją córeczkę. Wątroba mi się przewraca na samą myśl!
      Nie wiem, jak nauczyć dziecko siusiania do nocnika, ale wierz na 1000%, że NIE
      TAK.
      • renatas4 Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 11.01.05, 15:18
        mój synek ma 26 miesięcy i odmawia siadania na nocnik, a ma ich dwa. Nie da się
        posadzić nawet na moment. Nie wiem jak go zachęcać. jest b. energiczny i nie
        lubi siedzieć.
    • praktycznyprzewodnik Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 11.01.05, 17:25
      Dac czas na oswojenie z nowym przedmiotem. Niech sobie klocki tam powrzuca.
      Isc z wizyta do dziecka, które sprawnie nocnikuje, ale zaprosic takie z wizyta
      do siebie. Pokazac na przykladzie.
      Nocnik musi byc stabilny, nie za mały nie za duzy, czyli wygodny. I ciepły.
      Nic bardziej zniechecajacego niz siadanie prosto z wygrzanego łozeczka na
      zimny plastik.

      Zaczac oczywiscie od eee a potem dopiero sisi.
      Wysadzac w porze, gdy dziecko sie wypróznia. Okazywac radosc z postepów.
      Przyuczenie do oddawania stolca jest bardzo łatwe, bo dziecko czuje, ze robi i
      widzi efekty. Z siusianiem jest bardzo róznie. Czesto trzeba bardzo długo
      czekac na efekty i sikanie do majtek powraca.
      Przy nauce siusiania wazne, zeby dziecko (najlepiej w lecie) nie miało
      pieluchy tylko same majtki, które potrafi samo zdjac bez kłopotu. a nocnik
      musi byc łatwo dostepny.
    • sly11 Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 12.01.05, 20:57
      uff, z jednym dzieckiem mam za sobą z drugim przed sobą
      może kolejno:
      1. na początku wysadzać dziecko tuż po wstaniu i tuż przed snem, potem w ciągu
      dnia kilka razy - tak na oślep - sadzałam na nocniku, z reguły nic w nim nie
      było, ale tak się oswajaliśmy jakiś miesiąc, dodam, że zawsze wysadzając ją
      mówiłam do niej teraz zrób psi-psi, przez ten czas chodziła z pieluchą
      2. później zrezygnowałam z pieluchy i dziecko chodziło w majtkach i
      rajstopkach, wysadzałam ją znów na oślep cały czas powtarzając zrób psi-psi;
      jeśli nam się udawało to oczywiscie oklaski, pokazywanie co to psi-psi i
      wynoszenie wspólne do łazienki, wycieranie pupy papierem i spuszczanie wody -
      cały rytuał, w ciągu chyba 1,5 miesiąca w większości załatwiała się niestety w
      majtki, jednak zaczęła to zauważać i mówić psi-psi (dodam, że ma teraz 2 lata i
      4 miesiące a mówi jedynie kilka słów) tuż przed załatwieniem się lub tuż po. w
      końcu załapała i albo woła sama psi-psi albo ja, jeśli ona nie woła, sadzam ją
      na nocnik. zawsze coś w nim jest po chwili

      w ciągu tego czasu, zmywajac kolejne siusiu z podłogi albo piorąc majtki
      chciałam już się poddać i wrócić do pieluch, ale powtarzałam sobie, że jestem
      już w połowie drogi, jakoś przez to przeszłam

      a tak z moich doświadczeń z tym psi-psi, to jeśli tylko chce zwrócić na siebie
      uwagę (np. jak cos piszę lub jestem mocno zajęta) to woła psi-psi z uśmieszkiem
      na ustach- cwaniara; wie, że zaraz z nią pójdę i się nią zajmę. woła też psi-
      psi jak tylko kładę ją do łóżka, ale na to znalazłam już sposób: stawiam nocnik
      koło łóżeczka, jak zawoła sadzam ją, oczywiście nic tam nie ma, z powrotem do
      łóżeczka i już brak mojej reakcji na jej psi-psi, pomogło wink))

      życzę dużo cierpliwości wszystkim mamom

      dodam, że próbowałam uczyć od 1,5 roku, co jakieś 2-3 tygodnie do 2 lat nie
      chciała w ogóle usiąść na nocnik, wyginała się, uciekała i płakała, w końcu
      około 2 urodzin usiadła i tak zaczęliśmy lekcje.....
      • olga326 Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 16.01.05, 22:20
        Przeczytalam twoj list. Ja mam z moim dzieckiem podobne problemy czyli nie chce
        za bardzo mowic (chociaz zdarzylo sie ze powiedziala 2 zdania) i nie chce
        korzystac z nocniczka. Mowie psi-psi a ona kiwa glowa ze nie. Zawsze na pytanie
        czy trzeba zmieniec pieluszke jest takze odpowiedz negatywna i to bardzo
        przekonujaca.
        Napisz ile mowi twoje dziecko, czy wczesniej mowilo wiecej itd. Ja juz zaczynam
        sie tym martwic, szczegolnie jak widze ile potrafia mowic 2-latki.
        olga326@interia.pl
    • bkt Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 16.01.05, 08:02
      Moja córka zaczęła siadać na nocniku w wieku 11 miesięcy (siadać to za dużo
      powiedziane), sikała w wieku 14-15 miesiuęcy ładnie, nawet wołała siusiu, w
      wieku 1,5 roku wychodziła na spacerki bez pampersa, ale czasem zdarzały się
      wpadki, w wieku dwóch lat już nie było najmniejszego problemu.
      Synek ma 2,5 roku i nie bardzo chce. Nieraz coś mu się uda - opiekunka pilnuje,
      ale nawet jak się zsika w majtki albo w tetrę to nie robi to na nim wrażenia -
      tzn jest mu niekomfortowo, ale nie woła. CHoć opiekunka powiedziała że parę dni
      temu sam usiadł i powiedział "si"

      Czyli nie ma reguły - spokokjnie trzeba poczekać i tyle.
    • dziki-imbir Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 16.01.05, 10:36
      Ja poszlam na latwizne i nie uczylam prawie wcale. Poczekalam, az Maja sama
      bedzie gotowa. Probowalam uczyc, gdy miala poltora roku, ale uciekala na widok
      nocnika na drugi koniec pokoju. Wiec dalam spokoj. Gdy miala juz ponad dwa lata
      (i to sporo ponad dwa), kupilam jej majtki (ladne, bardzo kolorowe) i
      powiedzialam, ze to sa majtki dla duzych dzieci, ktore umieja siusiac na nocnik.
      Bo takich ladnych majtek nie mozna zasikac. Maja zainteresowala sie troszke
      majtkami, ale nie za bardzo.
      Po jakims czasie znowu wyjelam majtki z szuflady i pokazalam Mai. Chciala je
      zalozyc. Zalozylam i jeszcze raz powtorzylam, ze w nie sie nie sika.
      Starala sie nie zasikac, ale oczywiscie zasikala. Zmienilam na drugie. Znowu sie
      starala i znowu zasikala.
      Trzecich nie mialam, wiec wytlumaczylam, ze zakladamy znowu pieluche, bo nie mam
      juz majtek.
      Nastepnego dnia kupilam kolejne dwie pary. I znowu powtorka z poprzedniego dnia.
      W ciagu trzech dni nauczylam Maje zalatwiac sie do nocnika.
      Faktem jest, ze byla dosc duza jak na taka nauke. Ale moze wlasnie to byl jej
      czas, zeby to zrozumiec. Obylo sie bezstresowo. To Maja byla bardziej zasmucona
      z powodu zasikania majtek, niz ja. Ja mowilam, ze nic sie nie stalo, ze mamy
      drugie, ze to sie zdarza. Pelen spokoj i oczywiscie chwalenie Mai za zalatwienie
      sie do nocnika.
    • dorciaa Re: Jak nauczyć korzystania z nocnika??? 16.01.05, 16:20
      cześć powiem ci jak ja nauczyłam choćnie wiem, czy to się zawsze sprawdza.
      przede wszystkim w lato. kiedy dziecko chodzi w pieluszce robienie siku jest
      dla niego czymś niezauważalnym. kiedy pierwszy raz puściłam olę z gołą pupą
      robienie siusiu było dla niej zaskoczeniem. w końcu widziała to pierwszy raz.
      więć latała po domu tylko w koszulce i skarpetkach. nocnik stał na samym srodku
      pokoju, zeby zawsze można go było zlaleźć. powiedziałam jej wtedy, że jak
      będzie lecieć siku to ma wołać głośno "siku siku" albo "kpua kupa" i
      przećwiczyłyśmy kilka razy "na sucho". a potem na lodówce przywiesiliśmy wielka
      kartkę, na której była tabelka z podziałem na dwie kategorie: nocnik i dywan i
      za kazdym razem stawialiśmy kreski w odpowiedniej rubryczce. smiech było
      coniemiara, zwłaszcza, że pierwsze próby kończyły się tym, że ola wołała siku
      siku a ja nie zdążyłam dolecieć z nocnikiem bo już było po fakcie. za to wtedy
      długo i poważnie rozmawiałyśmy na temat gdzie powinno być siku, a gdzie jest.
      potem ola dostawała szmatkę i razem z mamą dzielnie sprzątała. dopiero po
      tygodniu zaczęła wołać zanim zaczynała robić. w nocy wysadzaliśmy ją "na
      spiocha" i też robiła. tylko raz mieliśmy łóżkową awarię gdy była chora.
      największy problem był z kupą. nie potrafiła zrobić do nocnika, płakała,
      wstrzymywała co prowadziło do zaparć i bólu przy wypróżnianiu. na to gotowego
      sposobu nie mam. przy oli pomogła nam grypa jelitowa. poprostu musiała robić
      kupką bo to było silniejsze od niej, a sama kupka była tak rzadka, że nic ją
      nie bolało. po grypie ustaliliśmy jeszcze na jakiś czas odpowiednią dietę
      (wyeliminowaliśmy produkty zatwardzające) i do tej pory nie ma problemu.
      natomiast z adą zastosowaliśmy debridat. jest to lekarstwo wspomagające procesy
      trawienno-wydalnicze. można je stosować dłuższy czas no i też staramy się
      trzymaćdietę niezatwardzającą. narazie pomaga. mam nadzieję, że moje rady chć
      trochę się przydadzą. powodzenia.
    • agamonia bardzo miło czyta się te realcje, ale... 16.01.05, 19:29
      moj syn - 2l3mies za ŻADNE skarby tego świata nie siada na nocnik - przymuszony
      prawie siła i zabawiony na maksa - osiedzi 20-40 min, aż do dociskow - i nie
      zrobi nic!!!

      mało tego: z trudem przychodzi mu rozstanie się z kupą w pieluszce, generalnie
      sikanie tez mu nie przeszkadza - czasem łapiemy siku do kubeczka plastikowego
      ale z kupą jest TRAGEDIA....
      • karinka17 Z Paulina było podobnie ... 17.01.05, 09:31
        ...za nic w świecie nie chciała na nocnik, ale w końcu przekonała sie do
        ubikacji. I tak od samego początku nauki siusia do ubikacji (bez nakładki, bo
        tej nie mogła ścierpieć).
        też jej nie mógl tego nikt wytłumaczyć, jedyny na nią sposób, to było
        wysadzanie co 20 min!
        Początki były trudne, nie raz siedziała i nic nie zrobiła, a jak tylko zeszła
        to zaraz zsikała sie w gatki sad
        zanim pojeła o co chodzi to mineły z 2 m-ce, a i tak jeszcze sikała w gacie,
        tylko nie tak często.
        najlepiej było jak mieszkałysmy u mojej mamy we wrześniu - tam biegała w
        mokrych majtkach po ogrodzie, nigdy goła, bo wtedy gdzies sie wysikała i po
        sprawie, a jak miała mokro to czuła ze coś jest nie tak.
        Na pocztku tez nie miała czasu sikać i czesto protestowała krzykiem na
        próby "podlewania" krzaczków babci, ale tłumaczyliśmy, ze jak podleje to bedą
        lepiej rosły wink i czesto to pomagało...

        Potem był problem z kupą: sikała na ubikacje a kupa w majtki sad. Wiedziała, żę
        musi na ubikacje, ale chyba sie zabloowała psychicznie i nie mogła sie przemóc.
        Tak długo sie powstrzymywała, żę dostała zaparcia i musielismy jej czopek w
        pupcie włozyć sad....
        Potem wystarczyło powiedzieć "jak ne zrobisz kupki, to dostaniesz lekarstewko
        do pupci.." wiem, że nie ładnie postępowaliśmy ale pomagało, bo Paula strasznie
        niecierpiała od małego żadnych czopków.
        No i po 3/4 m mała zaczeła normalnie wołać i siku i kupa, ale co przezyło nasze
        wyposażenie domowe to tylko my wiemy..;P

        teraz woła siku, ale popuszcza, bo woła w ostatnim momencie (nie ma czasu na
        siku), kupe zawsze robi do ubikacji smile. W nocy na 99% przypadków nie ma
        potopu wink...ale zdarza sie i na dod. wcale jej nie przeszkadza spać na mokrym!!

        acha, uważam że dziecko poniżej 2 lat jest za głupiutkie na nauke siku smile
        (koleżanki które gdzieś od ukończenia przez dziecko roku próbują nauki,
        zazwyczaj dzieci załapują całkowicie jak skończą 2 lata).
        Niektóre nawet do 3 lat sikają w majtkismile -wiem to bo sama taka byłam ;P,
        dlatego też na siłe nic nie robiliśmy, liczylismy sie z tym, że mała moze do 3
        lat min. sikać.
        Nic na siełe.
        Potrzeba też duuuużo cierpliwości, nie załamywać sie i nie trzyamć dziecka siła
        na nocnku. Najwyżej posika ubranie, ale oczywiście próbować jeszcze raz i
        jeszcze raz i za nic w świecie nie wracać do pampersów!!! Po mieszkaniu niech
        biega w majtkach.
        no najlepsza pora to LATO gdzy jest ciepło i małe sie nie przeziębi z powodu
        mokrych majtek.

        zycze powodzenia
        • karinka17 I JESZZCE... 17.01.05, 09:35
          polecam na noc specjane przescieradełka dla obłoznie chorych. Są jednorazowego
          uzytku, ale mają chłonący wkład i nie są takie twarde jak ceratka. Kosztują ok
          1,5 zł za szt.
Pełna wersja