Przedszkole dla 4 latka...

14.01.05, 13:21
Ależ dziś produktywna jestem, dwa wątki w jeden dzień smile

Kacper idzie do przedszkola od września. Będzie miał wtedy 4 lata skończone.
I tu moje pytanie - co dziecko musi umieć?
Wiem ze to pewnie indywidualna sprawa, ale póki mam czas chcę go trochę
przygotować, bo jak to jedynak i do tego siedzący w domu z nianią miał duze
fory.
Siusia sam, ale koniecznie trzeba z nim iść do lazienki, nie mówiąc już
że "reszta potrzeb" bez pomocy się nie obędzie.
Nie mówiąc już o tym, że maluje góra 3 minuty (i oczywiście czyste
abstrakcje) a nożyczek to bym mu do ręki nie dała niestety i bynajmniej nie
wynika to z nadopiekuńczości smile
    • ewaand Re: Przedszkole dla 4 latka... 14.01.05, 13:56
      Trochę to zależy od tego czego oczekuje od dziecka konkretne przedszkole.
      Ale powiem Ci co robi mój 4,5 latek (ale do przedszkola poszedł mając 3 lata).
      Sam siusia i się ubiera, jak zrobi w domu kupę sam pupy nie wytrze (panie nie
      wycierają, chodzi tu o zachowanie intymności dziecka itd.), ale już w
      przedszkolu raz zrobił i jakoś się podtarł. Osobiście pilnuję żeby posiedział
      na sedesie w domu przed samym wyjściem (w związku z tym w przedszkolu tylko
      siusia).
      W zasadzie je sam, ale zup nie lubi więc panie go karmią.
      Rysuje jakoś, nożyczkami się posługuje sprawnie, po za tym jest fanem układanek
      ale tu z kolei jak słysze dzieci sa bardzo zróżnicowane.
      Podsumowując na pewno musi się sam ubierać, jeść, korzystać z toalety (i to
      wszystko dla jego komfortu), reszty nauczy się w przedszkolu.
      pozdrawiam
      Ewa
      • casper_ Re: Przedszkole dla 4 latka... 14.01.05, 14:03
        O kuuurczę jak ja mam go skłonić do tego ubierania sad
        To jest rzecz co do której postanowił "że nie" i już.
        Dawniej przynajmniej do kąpieli się wieczorem rozbierał prawie sam, a teraz i
        to "na nie".
        • ewaand Re: Przedszkole dla 4 latka... 14.01.05, 14:25
          Pocieszę Cię, że przynajmniej na początku Panie bardzo dzieciom pomagają, a
          dzieci też błyskawicznie się od siebie uczą i staja się bardziej samodzielne.
          Inna sprawa, że zwykle więcej pań jest do pomocy w najmłodszej grupie (czyli 3-
          latki)i tam jest wieksza tolerancja na brak jakiś umiejętności u dziecka.
          o za tym w tym wieku pół roku to masa czasu jeszcze ma czas.
          pozdrawiam
          Ewa
          • dziki-imbir Re: Przedszkole dla 4 latka... 16.01.05, 10:22
            No wlasnie. Panie pomagaja. Gdy Maja szla do przedszkola, prawie nic nie umiala
            (poszla zanim skonczyla dwa lata, bo przedszkole takie dzieci tez przyjmowalo).
            I panie pomagaly jej w ubieraniu (jadla sama). A ona faktycznie blyskawicznie
            nauczyla sie roznych rzeczy od innych dzieci. Teraz umie wiele rzeczy zrobic
            sama, ale wciaz panie pomagaja jej w zakladaniu czapki i szalika przed spacerem
            (ma troche ponad 4 lata). Jezeli przedszkole jest rozsadne, to panie pomoga w
            tym, co potrzeba.
    • dorciaa Re: Przedszkole dla 4 latka... 16.01.05, 17:25
      ola poszła do przedszkola jak miała skończone trzy latka. w miarę sama jadła i
      potrafiłą zawołać do ubikacji, choć w domu był tylko nocnik. to prawda, że w
      młodszych grupach pań do pomocy jest więcej i bardziej pomagają więc w zasadzie
      nie masz się co martwić. ola nauczyła sie korzystać z sedesu (w domu kupiliśmy
      nakładkę, ale miże jest zbyt skomplikowana jak dla nas, bo zawsze wylatywało
      górą a nie dołem, więć rajtuzy i majtki były mokre) i sama jeść. i to jeść
      wszystko. w domu czasem grymasiła szczególnie jeśli chodzi o surówki, sałatki,
      marcheweczkę itp. tam je wszystko, bo dzieci jedzą wszystko. z poczatku trzeba
      było ją dokarmiać, ale potem sama słyszałam jak tłumaczyła koledze, że trzeba
      jeść wsztskto, w końcu jest już przedszkolakiem. nauczyła się też rysować - po
      raz pierwszy narysowała moją głowę z oczami, które były wewnątrz twarzy, a nie
      jako satelity. nożyczkami nie posługiwała się i nie posługuje się do tej pory.
      teraz ją wypisałam, ze wzglęgu na młodszą siostrę, która zuwagi na kłopoty z
      brzuszkiem nie może brać antybiotyków, a w przedszkolu choroba za chorobą. może
      w tym roku przedszkolnym (też ma 4 lata) coś będzie wycinać. w przedszkolu też
      miała po raz pierwszy w ręku pędzelek. odstawała napewno na początku o dzieci
      jedynaków, lub ze starszym rodzeństwem, gdzie mamy miały więcej czasu i
      możliwości na pokazywanie i naukę. -u nas różnica wieku to 1,5 roku międzi
      dziewczynkami. praktycznie umiała sama jeść, zawołć siku i podciągnąć majtki.
      resztę nauczyła się od dzieci. paniom w przedszkolu to nie przeszkadzało.
      myślę, że twój kacperek jest gotowy do przedszkola, jedynie co bym ci doradziła
      to nauczyć go wycierać pupę bo to jednak prawda o tym zachowaniu intymności. po
      co mam mieć odparzone pośladki. albo przyzwyczaj go do robienia kupki w domu,
      zanim wyjdziecie do przedszkola.
Pełna wersja