4-latek nie chce malować!!!!!

17.01.05, 22:56
mó synek nie chce malować, rysować, mazać ani też kolorować.

w przedszkolu pani mówi, że ucieka, kiedy jest pora malowania a kiedy ona chce
mu pomóc to wygląda to mniej więcej tak, że ona prowadzi rączkę z kredką a on
wpatruje się w sufit - nie będąz w ogóle zainteresowanym!!
w domu też nie chce malowac.

kupiłem mu nożyczki, żeby sie rączka troszkę poćwiczyła - też nie!!!

zaczynam się obawiać.

co robić?

to moje jedyne dziecko więc nie wiem, co sie w takiej sytuacji robi.
    • saskia123 Re: 4-latek nie chce malować!!!!! 18.01.05, 08:35
      A musi malować? Widocznie nie lubi, nie pasuje mu ta forma ekspresji smile
      Gdyby ci kazano wyplatać koszyki codziennie, byłabyś zadowolona?
      Proponuję szukać zastępczych form ćwiczeń manualnych. Lepienie: plastelina,
      masa solna, glina, ciastolina. Precyzyjne klocki, puzzle, origami...etc, etc.
    • adizma Re: 4-latek nie chce malować!!!!! 18.01.05, 08:55
      Mój Synek jak miał 4 latka to nawet kredek nie brał do ręki. Uwielbiał
      natomiast lepić z ciastoliny i plasteliny. U mnie w domu szło tego na
      kilogramy. Dopiero jak poszedł do przedszkola w październiku 2004 zaczął
      nagminnie malować, najpierw jednym kolorem, ci jest podobno normalne, później
      zaczął włączać inne kolory. W tej chwili wszędzie gdzie nie jedziemy musimy
      mieć ze sobą kartkę i kredki. Do niczego nie zmuszał swojego dziecka, bo nie
      każdy musi wszystko lubić, zaproponuj mu może wylepianie obrazków w
      książeczkach do kolorowania plasteliną. Również porozmawiaj z Panią w
      przedszkolu o innej formie rozwoju manualnego. Pozdrawiam Iza
    • mika57 Re: 4-latek nie chce malować!!!!! 20.01.05, 21:21
      mój syn ma obecnie 14 lat. też nie wziął do ręki kredki i ołówka z własnej
      woli. teraz pismo ma takie,że nie można go rozczytać. jest dysgrafem. uczy się
      bardzo dobrze. nie wiem co, ale myślę, źe trzeba coś robić. lepienie z
      plasteliny może być dobre, ale wiem, że nawet ulepienie kuli lub wałka dla
      takiego dziecka to problem. może na początek jakieś zabawy manualne techniczne.
      nie wiem jakie teraz są zabawki, ale może coś z przykręcaniem części,
      przybijaniem gwoździ, wkładaniem , nawlekaniem. powodzenia
      • kot26 Re: 4-latek nie chce malować!!!!! 20.01.05, 21:32
        Heh, ja juz jestem stara baba, pismo mam gorsze od tej kury z pazurem,
        praktycznie mozna uznac, ze nie potrafie pisac recznie wink Za to nieskromnie
        przyznam, ze rysuje i maluje calkiem niezle.

        Chyba najgorsze, co mozna zrobic, to dzieciaka zmuszac do zabawy, ktora mu
        zupelnie nie odpowiada - co to za zabawa ?? Udreka, nie zabawa.
    • aniaora Re: 4-latek nie chce malować!!!!! 21.01.05, 08:30
      Może daj mu długopis. Siądźcie razem i "piszcie". Moje dziewczyny najpierw
      rysowały długopisem (są ładne, świecace - możecie wybrać). A malować może
      najpierw palcami (macza palec w farbie plakatowj i maluje). Moze coś zadziała.
    • jola_ep Re: 4-latek nie chce malować!!!!! 21.01.05, 09:13
      > mó synek nie chce malować, rysować, mazać ani też kolorować.

      Mój w tym wieku też nie lubił.

      > w przedszkolu pani mówi, że ucieka, kiedy jest pora malowania a kiedy ona chce
      > mu pomóc to wygląda to mniej więcej tak, że ona prowadzi rączkę z kredką a on
      > wpatruje się w sufit - nie będąz w ogóle zainteresowanym!!

      Ja się mu nie dziwię. Niektóre chłopaki nie lubią, jak się ich do czegoś
      zmusza. Powiem więcej - jak będzie tak dalej prowadzić jego rączkę, albo
      przymuszać (choćby słownie i niewinnie) to chłopak może całkiem znienawidzić
      rysowanie. Przynajmniej na mojego by to tak podziałało...

      Mój synek ćwiczy rączkę poprzez:
      - klikanie (mamy touchpada, a ostatnio tablet) - ale ograniczam mu tę rozrywkę
      - uwielbia Lego, mamy takie oryginalne odziedziczone po jego chrzesnym smile
      - bardzo lubi skręcać różne pojazdy, roboty itp. z części konstruktora
      (podobny jak Mecano, ale drewniany, my kupiliśmy zestaw w Lidlu, ale podobny ma
      i Ikea)
      - ma przybijankę - polski zestaw z drewnianymi elementami, które młotkiem
      przybija się za pomocą gwoździków do miękkiej płyty pilśniowej) - w zasadzie
      jest tak miękka, że gwoździe same wchodzą, ale większą frajdę sprawia
      przybijanie młotkiem.

      Puzzle są nudne. Kolorowanki tym bardziej.
      W ogóle trochę mnie chłopak zaskoczył, bo moja starsza córa uwielbiała
      nożyczki, klej, kredki i radosną własną twórczość (np. malowała zwierzaki,
      wycinała i robiła im nogi ze spinaczy - efekt surrealistyczny wink ). Kochała też
      różnego rodzaju książeczki (z wyjątkiem kolorowanek). Postanowiłam jednak go do
      niczego nie zmuszać. Od niedawna polubił gazetę "Naucz mnie mamo". A już jego
      szczególną pasją są labirynty - można malować samemu lub poszukać wzorów w
      Internecie.

      > kupiłem mu nożyczki, żeby sie rączka troszkę poćwiczyła - też nie!!!

      Tu nic nie poradzę, bo mój synek wycinał nożykami odkąd dwa lata skończył...
      Chyba, że czuł się zmuszony... wink

      Pozdrawiam
      Jola
Pełna wersja