vitch
17.01.05, 22:56
mó synek nie chce malować, rysować, mazać ani też kolorować.
w przedszkolu pani mówi, że ucieka, kiedy jest pora malowania a kiedy ona chce
mu pomóc to wygląda to mniej więcej tak, że ona prowadzi rączkę z kredką a on
wpatruje się w sufit - nie będąz w ogóle zainteresowanym!!
w domu też nie chce malowac.
kupiłem mu nożyczki, żeby sie rączka troszkę poćwiczyła - też nie!!!
zaczynam się obawiać.
co robić?
to moje jedyne dziecko więc nie wiem, co sie w takiej sytuacji robi.