zona_pawelka
19.01.05, 08:10
Mam synka 2,5 roku. I zastanawiam się jak powinnam nazywać jego częći intywne
w rozmowie z nim - ptaszek, siusiak, penis. Po pewnym filmie o molestowaniu
seksualnym stwierdziłam, iż jeśli w tym wieku nie ustali się pewnych pojęć,
potem będzie trudniej - bo dziecko będzie się wstydzić i będzie bardziej
niezręcznie. A jakoś tak śmiesznie rozmawiać np. z 12-latkiem o ewentualnych
tematach seksualnych lub zdrowotnych, o higienie używając słówka siusiak.
Czy macie jakieś doświadczenie - pytanie do mam starszych dzieci?
Inne pytanie to: czy rozmawiać z 3 latkiem który idzie do przedszkola, że ma
pewne strefy intywne których dorośli nie powinni dotykać (myślę o
zabezpieczeniu przed molestowaniem)? Zupełnie brak mi wyobraźni.