penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka

19.01.05, 08:10
Mam synka 2,5 roku. I zastanawiam się jak powinnam nazywać jego częći intywne
w rozmowie z nim - ptaszek, siusiak, penis. Po pewnym filmie o molestowaniu
seksualnym stwierdziłam, iż jeśli w tym wieku nie ustali się pewnych pojęć,
potem będzie trudniej - bo dziecko będzie się wstydzić i będzie bardziej
niezręcznie. A jakoś tak śmiesznie rozmawiać np. z 12-latkiem o ewentualnych
tematach seksualnych lub zdrowotnych, o higienie używając słówka siusiak.
Czy macie jakieś doświadczenie - pytanie do mam starszych dzieci?

Inne pytanie to: czy rozmawiać z 3 latkiem który idzie do przedszkola, że ma
pewne strefy intywne których dorośli nie powinni dotykać (myślę o
zabezpieczeniu przed molestowaniem)? Zupełnie brak mi wyobraźni.
    • olunia75 Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 19.01.05, 11:43
      Mój 2,5 letni synek woła na penisa "plak". Tatuś i synek mają "plaki", a
      mamusia ma 'pipi"
      Jeżeli chodzi o nazywanie sfer intymnych w rozmowie z 12 latkiem, to operowanie
      wyrazem penis wydaje mi się jeszcze nie na czasie.

      Uważam że 3 letnie dziecko jest na tyle duże, że pomału można go zacząć
      uświadamiać.
      • agatka_s Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 19.01.05, 12:18
        Szczerze powiedziawszy to nie widze nic smiesznego w uzywaniu słowa "siusiak"
        nawet z 12-latkiem. Zaczelam myslec jakiego slowa ja bym uzyla (problem mam,
        bo znowu nie uzywam az tak nagminnie okreslen części intymnych) ale chyba w
        takiej potocznej, rozmowie z najbliższymi (nawet dorosłymi) użyłabym chyba
        właśnie słowa "siusiak". Penis- ma jednak zabarwienie, medyczno naukowe, i
        jakies takie "sztywne" (sic !). Spokojnie chyba mozna sobie tego "siusiaka"
        zostawic na uzytek wewnetrzny, a powiedzieć że dorośli używają czasem słowa
        penis. A tak naprawdę czy to aż tak istotne ?
        • verdana Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 19.01.05, 12:23
          Dla mnie w rozmowie z dwunastolatkiem zarówno "siusiak" jak i "penis" są
          dopuszczalne, z tym, że zdecydowanie mówiac o sprawch seksu używałabym
          słowa "penis".
          Dziecko powinno znać wszystkie słowa. Kto zabroni używania ich zamienne.
          A swoją drogą zbadałam, jakie słowa zna mój niespełna 10-latek na okreslenie
          penisa. Wszystkie mi znane. I dobrze, bo się nie zbłaźni przed kolegami.
    • jagusia7 Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 19.01.05, 13:12
      Jeśli w rodzinie do tej pory funkcjonowało słowo siusiak, to nie widzę powodu,
      żeby to zmieniać. Chyba przez 2,5 roku jakiegoś słowa używałaśsmile
      W stosunku do 12 latka używałabym takiego określenia, które będzie brzmiało
      swojsko. A jakie będzie, to już tylko Wasza sprawa. U nas jest siusiaksmile
      A dziecko 12 letnie i tak słowo penis zan(choćby z biologiismile), a podejrzewam,
      że wśród kolegów i tak będzie używał takiego słowa, jakie akurat wtedy będzie
      używane przez nichsmile
    • kachax Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 15.02.05, 14:47
      Teoretycznie sie wypowiem.
      Użyłabym słowa penis. To normalna nazwa, tak jak głowa, ręka, nerki, włosy.
      Zabarwienia słowu nadają nasze emocje. Narządy płciowe powinny byc traktowane
      jak coś normalnego, a nie wstydliwego. Poza tym penis kiedyś bezie pewnie
      spełniał też inną rolę...nie siusiaka.

      To normalne słowo, tak jak inne. A to że dziecko może i w przedszkolu poznać
      całą gamę innych...to juz insza inszość. Ważne żeby miało pojęcie o tym co to
      jest. Co zaś się tyczy dwunastolatka...to nie wyobrażam sobie żeby mówił o
      siusiaku. Oni wtedy posługują sie raczej wyrazem na H..., taki wiek. Pamiętam
      jeszcze, choć to dawno było.

      Powiem Wam jeszcze coś innego, mój małżonek tez był przyzwyczajony do używania
      słowa siusiak. I w rozmowach ze mna zaczal uzywac tego słowa. Niestety ani on
      ani jego mama nie przewidzieli że rozmowy o seksie....czy gra wstepna z tym
      slowem w tle zamiast odpowiedniego obrazu w mojej wyobrazni przywolywaly mi
      obraz 3latka na nocniku. Nie jest to stymulujace w relacjach damsko meskich.
      Hm...dalszy ciag jest taki iz pracowaliśmy z mezem nad wlasnym slownikiem.
    • edytka73 Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 15.02.05, 16:37
      Zgadzam się z kachax - słowo, jak każde inne. Tyle, że czasem nie chce przejść
      przez usta smile. Ja używam - w rozmowie na temat, opowiadając dowcipy i Małemu
      też. U niego to jest na razie "penisiorek", tak samo, jak jest "brzusiorek".

      Co do uświadamiania na temat ewenwtualnego molestowania - ćwiczymy. Kuba ma 3
      lata i chodzi do przedszkola. Zaczęliśmy jakies pół roku temu i dla niego nie
      ma w tym nic dziwnego, że dupcia i penisiorek są tylko jego i nikt nie może go
      tam dotykać (wyjątek stanowi pani pomagająca wytzreć - i tylko wytrzeć! - pupę
      w przedszkolu). Mały czasem nawet mi nie pozwala patzreć jak sika, bo "dupcia
      jest intymna, nie możesz na nią patzreć", to samo usłyszała ciocia i brat.
      Dla niego to naturalne.
    • anek.anek Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 15.02.05, 21:53
      Mój trzylatek zna na codzień "siusiaka". Ale czytaliśmy już książkę o ciele,
      gzie pojawiają się medyczne okrślenie, a więc penis. Był zdziwiony.
      Tłumaczyłam, że siusiak to zdrobnienie, takie jak mama zamiast matka, tatuś
      zamiast ociec. chyba jeszcze nie bardzo rozumie o co chodzi, ale myślę, że góra
      rok-dwa i temat zostanie bardziej przemaglowany.
    • zona_mi Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 04.03.05, 10:10
      Mój synek ma fistaszka, bo ma roczek. Tatuś (według 7latki) ma już fistacha smile.
      Jeśli chodzi o ochronę przed molestowaniem, ale nie tylko, polecam gorąco
      książeczkę Elżbiety Zubrzyckiej "Powiedz o tym komuś". Znakomita sprawa, na
      razie dla Was, za rok-dwa dla dziecka. Krótkie i jasne komunikaty dotyczące
      dzieci i dorosłych, pisane w formie zakazów. Dotyczą otaczającego nas świata,
      ludzi wokół, traktowania dzieci, dbania o swoje ciało. Np: "nie wolno się
      nadmiernie opalać', "nie wolno śmiecić", "nie wolno dotykać dzieci między
      nóżkami" itd, itd. Znakomite, prosty, zrozumiały i przyjazny język, pomaga w
      rozmowach z dzieckiem.
      Nazewnictwo dla 12latka ustalicie jak będzie starszy, pewnie to samo wyjdzie w
      trakcie rozmów. Zgadzam się ze zdaniem, że taki "siusiak" może "położyć" każdą
      romntyczną sytuację...smile
      • aleksandrynka Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 09.03.05, 11:48
        popieram, świetna książeczka, już ją kupiłam, chociaz synek ledwo rok
        skończył smile
    • anek.anek Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 04.03.05, 10:32
      na codzień używamy "siusiaka", ale czasem pojawia sięsłowo "penis". Syn ma trzy
      latka. za pierwszym razem zapytał co to jest ten "penis", wiec wytłumaczyłam,
      że siusiak to zdrobnienie penisa, takie samo jak "mama" zamiast" matka", tata
      zamiast "ojciec" czy synek zamiast syna.
      Przyjdzie niedługo taki czas, że kidy będziemy rozmawiali o medycznych
      sprawach,czy związanych z seksem, to umówię sięz synem, że będziemy używali
      tego "dorosłego" sformułowania.
    • izia30 Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 04.03.05, 12:00
      moja ma 21mcy i już wie że ma cipusię. myślę że trzeba wcześniej zacząć rozmowy
      na temat miejsc intymnych szczególnie w naszych czasach, gdy tyle mówi sie o
      molestowaniu dzieci
      • verdun Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 06.03.05, 15:25
        A moj synek ma 22 miesiace i mówi o nim loluś...
        • aleksandrynka Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 09.03.05, 11:47
          no pięknie, jak tak mówię do synka! smile
    • aluc Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 06.03.05, 17:06
      mój trzylatek ma siusiaka
      nie widzę potrzeby usilnego wprowadzania nazewnictwa oficjalnego, jak się
      pojawi penis, to wtedy porozmawiamy
      ja mam "inną siusiawkę" (spontanicznie ta siusiawka wyszła) i tego tematu mój
      syn nie drąży, wie tylko, że dzieci rodzą się przez dziurkę koło pupy, z pochwą
      stosujemy jak wyżej
      12-latek z pewnością jakoś sobie poradzi wink
      • morgen_stern Re: penis - czy to odpowiednie słowo dla 2-latka 09.03.05, 11:06
        Tak sobie czytam te Wasze wypowiedzi i zadowoleniem przyznaję, że tyle się
        zmieniło... Ja, kiedy miałam 10 lat i zapytałam mamy, co to jest seks,
        usłyszałam po dłuższej ciszy "to jest jak dwoje ludzi sie kocha". Taaak,
        wszystkiego się dowiedziałam sad Uświadomiono mnie na podwórku, wulgarnym
        słownictwem. Moich rodziców nigdy nie było stać na normalną rozmowę o seksie.
        Wiecie, co kiedyś zrobiła moja mama? Przyniosła kolorową książeczkę dla dzieci,
        o uświadamianiu, ze zdjęciami "instruktażowymi" nagiej kobiety i mężczyzny.
        Wręczyła mi to, po czymm... usiadła obok i obserwowała. Nie zapomnę do końca
        życia tego wstydu i upokorzenia pod jej spojrzeniem. Mama tlumaczyła potem, że
        chciała "pośmiać się z mojej miny". No to się pośmiała...
        Uświadamiajcie swoje dzieci jak najwcześniej, żeby się nie dowiedziały na
        podwórku, że są tylko p..., ch... i p...enie, jak ja...
Pełna wersja